A. Baena: „Gramy nieźle i jesteśmy dobrze przygotowani na ligę”

24 stycznia 2026, 14:09 | Autor:

Z początkiem lipca do widzewskiej drużyny dołączył Angel Baena. Prawoskrzydłowy podczas pobytu na tureckim zgrupowaniu w Belek opowiedział m.in. o swoim pierwszym półroczu w barwach Widzewa. Co jeszcze mówił?

O obozie w Belek

„Myślę, że trenujemy naprawdę dobrze, nie oszczędzamy się. Jesteśmy odpowiednio przygotowani, by wygrywać dużo meczów w rundzie wiosennej. To również dobry czas dla ducha drużyny. Pijemy herbatę, spędzamy wspólnie czas”.

O sparingach

„To były trudne mecze. Liga rumuńska i węgierska są silne. Dużo tam gry jeden na jednego. Było to dobre dla naszego przygotowania, bo trzeba było dużo biegać. W Polsce poziom jest inny, w ogóle polska piłka jest inna. Naprawdę uważam, że gramy nieźle i jesteśmy dobrze przygotowani na ligę”.

O budowaniu relacji na zgrupowaniu

„Ze starymi członkami zespołu nie było problemu. Tu chodzi o nowych zawodników, aby mogli się zaadaptować do drużyny. Po kolacji czy obiedzie idziemy na kawę czy gry. Poszliśmy bez członków sztabu i mediów na kolację do restauracji. Było pysznie”.

O Carlosie Isaacu

„Spędziłem z nim trochę czasu, odkąd przyjechał. Pijemy kawę, dużo rozmawiamy o wspólnych znajomych. Może moglibyśmy grać po tej samej stronie boiska, to byłoby fajne. Dla Carlosa dobrze, że ma hiszpańskich kolegów w zespole. On zaczyna się uczyć angielskiego i możemy mu w tym pomóc. Mój angielski też mógłby być lepszy, ale na tę chwilę to wystarczy. Carlos może też pomóc tej drużynie”.

O powrocie do zimowej Polski

„Trochę się tego boję. Moja dziewczyna jest sama, z psami. Mówi, że jest strasznie zimno, ale to Polska. Musimy tak grać. Myślę, że miesiąc-półtora i zacznie się to wszystko normować”.

O pierwszym półroczu w Widzewie

„Jestem zadowolony, ale muszę trochę poprawić liczbę bramek. Może muszę strzelić jeszcze dwie-trzy bramki i zaliczyć trzy-cztery asysty. Mam nadzieję, że w drugiej rundzie będę lepszy w tych statystykach”.

O meczu z Lechią w Gdańsku

„Pędziłem jak najszybciej, a środkowy obrońca lekko mnie kopnął. Straciłem kontrolę i nie dobiegłem do piłki. Było blisko”.

O presji na rundę wiosenną

„Nie czuję presji, bo jesteśmy piłkarzami. Wiemy, jak to wygląda. Musimy poprawić się w ostatnich minutach. Wygrywamy wiele meczów, a w ostatnich 15-20 minutach zawsze coś się dzieje. Trener pracuje nad tym z drużyną. Myślę, że w drugiej rundzie będziemy dobrzy”.

Cała rozmowa dostępna jest poniżej:

Subskrybuj
Powiadom o
7 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Janex
15 godzin temu

A kiedy nauka polskiego?

RTS
14 godzin temu

Dziwią mnie głosy, że „jak oni się pomieszczą w środku pola”. No nie pomieszczą się i tyle. Ktoś będzie grzał ławę. Lepiej mieć kłopot bogactwa na jakiejś pozycji niż bryndzę. Taki Inter czy Real też ma sześciu grajków do środka pola, mniej lub bardziej ofensywnych. W obliczu kontuzji i kartek i gry na dwóch frontach to normalna liczba. W największych klubach bardzo dobrzy piłkarze muszą wchodzić z ławki bo przegrywają rywalizację. Tak to powinno wyglądać. Ja tam lubię jak kadra jest wyrównana i szeroka

Marcin
Odpowiedź do  RTS
7 godzin temu

Oczywiście masz świętą rację, ale u nas jest ogromne zagęszczenie na środku pola, a obrona licha ciągle.

Domo
14 godzin temu

No nie wiem. Jeśli ktoś jest piłkarzem i nie zna choćby angielskiego, tzn. że trochę w d… ma swoją karierę.

Galacticos
Odpowiedź do  Domo
10 godzin temu

Messi nie zna dobrze angielskiego a jakoś daje radę :)

Marcin
Odpowiedź do  Galacticos
7 godzin temu

Messi zna Hiszpański, w dodatku to my mamy mówić w języku Leo a nie on w naszym haha ;)

nasztata
10 godzin temu

No jak oni chodzą na kawkę i herbatkę, to nic z tego nie będzie, zwłaszcza że zimno na dworze.

7
0
Would love your thoughts, please comment.x