Bramka Widzewa na razie bez szału
6 października 2026, 19:22 | Autor: RyanReprezentacyjna przerwa w Ekstraklasie powoli dobiega końca. Zanim wrócimy na ligowe tory, postanowiliśmy przyjrzeć się dokonaniom drużyny Widzewa na tle konkurencji. Zestawienie statystyk po dziewięciu kolejkach zaczynamy standardowo od obsady bramki.
Łodzianie byli jednym z dwunastu zespołów, w których między słupkami stał dotąd tylko jeden zawodnik. Oprócz nich, w takiej samej sytuacji byli gracze Cracovii, GKS Katowice, Górnika Zabrze, Jagiellonii Białystok, Korony Kielce, Lecha Poznań, Legii Warszawa, Piasta Gliwice, Pogoni Szczecin, Wisły Kraków oraz Wisły Płock. Dwóch piłkarzy stawało w bramce Motoru Lublin, Radomiaka Radom, Rakowa Częstochowa, Śląska Wrocław i Zagłębia Lubin. Aż trzech różnych golkiperów zdążyło zagrać natomiast w barwach Wieczystej Kraków.
Pod uwagę braliśmy jednak tylko tych, którzy zaliczyli co najmniej dwa występy. Sprawdziliśmy, kto według wskazań Wyscouta zanotował najwięcej czystych kont, najczęściej bronił strzały (także w oparciu o współczynnik goli oczekiwanych), a także jak dokładnie podawał piłkę swoim partnerom. W analizie pojawił się również nowy parametr – zapobieganie utratom bramek. Standardowo podeszliśmy do analizy danych indywidualnie, a drużynowe rankingi pojawią się w kolejnych częściach. Kto zasługuje na pochwały na półmetku rundy jesiennej?
1. CZYSTE KONTA
W tej materii panuje duża konkurencja, ponieważ aż sześciu bramkarzy zaliczyło największą liczbę meczów „na zero z tyłu”. Co najważniejsze , w gronie tym znajduje się między innymi Bartłomiej Drągowski, a poza nim Zlatan Alomerović z Zagłębia, Valentin Cojocaru z Pogoni, Domen Gril z Piasta, Mateusz Lis z Lecha oraz Philipp Schulze z Górnika. Sześciu innym zawodnikom sztuka ta udała się dwukrotnie, a pozostałym raz lub wcale tego nie dokonali.
2. SKUTECZNOŚĆ OBRONIONYCH STRZAŁÓW
Nie można jednak zapomnieć, że na brak straconych goli wpływ na również skuteczna postawa formacji defensywnej, a nawet całego zespołu. Mówi się przecież, że we współczesnym futbolu gra obronna zaczyna się już od naciskających na rywali napastników. Jakim parametrem określić więc skuteczność samych bramkarzy? Najlepiej sprawdzając procent obronionych przez nich strzałów. W tym aspekcie zdecydowanie najlepszy w lidze był jesienią Cojocaru, a na podium uplasowali się jeszcze Otto Hindrich z Legii oraz 35-letni Alomerović, a więc najstarszy golkiper w całej lidze! Co warte podkreślenia, czołowa trójka to w całości obcokrajowcy.
Tym razem Drągowski spisał się przeciętnie – jego skuteczność, wynosząca 70,5%, dała mu dopiero ósmą pozycję. Widzewiak zanotował trzydzieści jeden obron, podczas gdy na jego bramkę oddano łącznie czterdzieści cztery celne strzały.
3. STRACONE BRAMKI A WSPÓŁCZYNNIK GOLI OCZEKIWANYCH
Pamiętajmy jednak, że nie każdy strzał jest również groźny i nie każda próba rywala sprawia, że golkiper ma poważne kłopoty. Z pomocą przychodzi więc kolejna statystyka, starająca się jak najdokładniej określić poziom trudności pracy Hindricha, a w dalszej kolejności Rafała Leszczyńskiego z płockiej Wisły.
Drągowski nie ma w tej kategorii ani powodów do dumy, ani do wstydu. Okazuje się, że reprezentant Polski przepuścił tej jesieni trzynaście strzałów, których współczynnik goli oczekiwanych wynosił niemal dokładnie tyle samo! Zdarzały mu się poważne błędy, jak w meczach z Poznaniakami czy „Wojskowymi„, ale także spektakularne interwencje, zakończone skutecznym odbiciem piłki. Na poniższej grafice widać uśredniony wynik, który dał 29-latkowi dopiero trzynaste miejsce w stawce.
4. DOKŁADNOŚĆ PODAŃ
Na koniec postanowiliśmy sprawdzić też, jak bramkarze Ekstraklasy radzili sobie w wyprowadzaniu piłki, co stanowi coraz ważniejszy element ich wyszkolenia w dzisiejszym futbolu. Pod lupę wzięliśmy więc najprostszy do ocenienia parametr – dokładność podań. Okazało się, że najlepszy w lidze był pod tym względem Mateusz Kochalski, czyli trzeci tej jesieni golkiper Wieczystej. Może on pochwalić się dokładnością zagrań na poziomie 89%. Docenić trzeba także Sławomira Abramowicza z Jagiellonii oraz Lisa, którzy zajęli dwa kolejne miejsca na podium.
Dokładność podań Bartłomieja Drągowskiego wynosi aktualnie 77%, co jest wynikiem na tyle mizernym, że nie pozwolił mu znaleźć się w najlepszej piętnastce! Trzeba jednak pamiętać, że przez siedem ligowych spotkań drużynę RTS prowadził Aleksandar Vuković, który preferował dalekie wyprowadzanie piłki, co narażało bramkarza na częstsze pomyłki. U Mateusza Stolarskiego powinno się to nieco zmienić, więc ta statystyka u „Drążka” powinna się z czasem poprawić.
W kolejnych odcinkach zaprezentujemy na łamach WTM szereg danych statystycznych, określających postawę piłkarzy Widzewa Łódź z formacji obrony, pomocy oraz ataku. Porównamy także całe bloki na tle ligowej konkurencji.












Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Mazovia Mińsk Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Olimpia Zambrów
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
ŁKS II Łódź
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża