D. Villanueva: „Zima to dobry czas, aby wrócić do formy”
26 grudnia 2021, 17:12 | Autor: Kamil
Pierwsze pół roku w barwach Widzewa Łódź ma za sobą Daniel Villanueva. Choć na początku Hiszpan odbudowywał formę po długim rozbracie z futbolem, to już pod koniec rundy zaczął grać częściej i doczekał się nawet premierowej bramki. Kilka dni temu napastnik wziął udział w audycji na antenie RadioWidzew.pl. Co mówił?
23-latek raz jeszcze zdradził, dlaczego w ogóle zdecydował się przenieść do Łodzi. „Słyszałem o Widzewie, a przekonało mnie przede wszystkim to, co o nim wspomniał mi agent. Mówił, że Widzew to duży klub z historią i dużą bazą kibiców, który ma wyznaczony cel. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się trafić do Łodzi, a także podpisać kontrakt” – przyznał w rozmowie.
Villanueva do tej pory grał tylko w Hiszpanii, gdzie przerwa zimowa jest dużo krótsza niż w Polsce. Teraz pierwszy raz czekają go tak długie przygotowania do wiosny. „To będzie dobry czas na to, żeby dojść do odpowiedniego poziomu fizycznego, zwłaszcza że na początku rundy nie grałem. Mam nadzieję, że zimą to wszystko dopracuję i wrócę do formy. Już teraz mocno pracuję nad nią w Hiszpanii, pod okiem fizjoterapeutów. Wierzę, że to pomoże” – usłyszeliśmy.
A jak napastnik ocenia rundę jesienną w wykonaniu widzewiaków? „Drużyna robi progres, jest mocna, wszystko wygląda dobrze. Oczywiście w trakcie rundy miał miejsce spadek formy, ale to zdarza się każdemu i nie ma się czym przejmować. Najważniejsze, że przetrwaliśmy te trudne chwile po porażkach. Wszystkie zespoły mają kryzysy, to nic nowego. Mam nadzieję, że przerwę wykorzystamy na to, żeby nabrać formy fizycznej przed wiosną” – zauważył zawodnik.
Hiszpan przyjechał do Łodzi w nieznane, lecz nie miał żadnego problemu z aklimatyzacją. „Najlepszy kontakt mam z Fabio Nunesem, ale w szatni panuje rodzinna atmosfera, relacje ze wszystkimi są dobre. Trzymam się też z Dominikiem Kunem, z którym wspólnie jeździmy na treningi. To ważne, że zagraniczni zawodnicy mają szansę większej integracji” – wyjawił gracz.
Były piłkarz rezerw Villarrealu sprowadzony został jako napastnik, jednak u trenera Janusza Niedźwiedzia najczęściej występował nieco bardziej z tyłu lub na skrzydle. To właśnie taka pozycja jest dla niego najlepsza. „Przychodziłem do zespołu jako napastnik, ale w tym systemie najlepiej sprawdzam się na lewym lub prawym skrzydle albo na dziesiątce. To jest dla mnie bardziej naturalna pozycja, również przez warunki fizyczne. One pozwalają mi na dużą ruchliwość i na to, aby zarówno rozgrywać piłkę, jak też uderzać” – powiedział na zakończenie.
Rozmowę z Danielem Villanuevą odsłuchać można TUTAJ.







Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Cracovia
Lech Poznań
Pogoń Szczecin
Widzew Łódź
Zagłębie Lubin
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Piast Gliwice
GKS Katowice
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Jagiellonia II Białystok
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Świt Nowy Dwór Maz.
Olimpia Elbląg
Ząbkovia Ząbki
Warta Sieradz
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Zambrów
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS II Łódź
KS CK Troszyn
Daniel obys wystrzelil byku
Dani trzymamy za ciebie kciuki!
U niego w przeciwieństwie do Teteha widać że czas działa na jego korzyść . Po całym okresie przygotowawczym moze dac nam dużo radości. Danielak powinien się obawiać go w 11 a może zagra rundę kosmos i nie wykupimy Julka, super gracz ale szklanka
W tym przypadku mówimy o kimś, kto nie był jeszcze w Polsce, nie grał w naszej lidze. Tetteh niestety grał. mimo potencjału i zaufania nie widać po samym piłkarzu chęci do rozwoju. Dani natomiast mimo zimna, deszczu zawsze nakręcony na grę. Często nie szło, było widać braki, ale gdy nie mógł grać piłką to starał się pressować, biegać. Powodzenia i liczę, że w Łodzi będzie się mówić o Danim, a nie Pirulo.
Tetteha ,Dejewskiego i Kity to trudno było do kogo przyrównywać Tomczyk też spory zawód…a Danielak to gracz którego wielu chetnie by chciało Danielaka,Letniowskiego,Kuna,Hanouska i Gołębiowskiego za nic bym nie oddał z Karaskiem niech tworza trzon pomocy i na plus walczący Michalski choć sporo przydarzyło się mu błędów
Kitę to chyba przez pomyłkę dołączyłeś do Tetetcha i Dajewskiego. Chłopak po ciężkiej kontuzji wraca do gry, a i tak widać w nim moc, czyli coś, co trudno dostrzec u tamtych dwóch. Z kolei Michalskiego na siłę dołączyłeś do trzonu zespołu. Czasem robi trochę wiatru, ale daje za mało jakości. Jeden dobry mecz w rundzie to za mało.
DANI POWODZENIA TYLKO WIDZEW RTS!!!