GKS odpadł z PP. Debiutujący Widzewiak antybohaterem! (wideo)

27 października 2026, 17:30 | Autor:

GKS Katowice podzielił we wtorek los Widzewa i odpadł z Pucharu Polski już na pierwszej możliwej przeszkodzie. Najbliższy ligowy przeciwnik Łodzian niespodziewanie uległ II-ligowcowi, do czego mocno przyczynił się Maciej Kikolski.

Wypożyczony na Górny Śląsk bramkarz doczekał się w końcu szansy oficjalnego debiutu. W dotychczasowych dwunastu meczach Ekstraklasy oraz w eliminacjach europejskich pucharów numerem jeden był Gabriel Kobylak, więc dzisiejsze zawody potraktowano jako dobrą okazję, by Kikolski zaliczył występ o stawkę. Nie był to jednak dobry wybór, ponieważ Widzewiak popełnił duży błąd przy rozegraniu piłki i w konsekwencji w 32. minucie padł jedyny gol w potyczce z Górnikiem Łęczna. Co ciekawe, strzelił go były zawodnik klubu z Piłsudskiego – pomocnik Dawid Tkacz. Dodajmy jednak, że golkiper notował też udane interwencje.

Piłkarze Rafała Góraka, który rozpoczęli zawody w dość silnym składzie (z Bartoszem Nowakiem czy Ilją Szkurinem na czele), starali się odrobić straty, ale na przerwę zeszli przy stanie 0:1. Kibice RTS mogli mieć nadzieję, że Katowiczanie zdołają doprowadzić do remisu w drugiej połowie i do rozstrzygnięcia awansu potrzebna będzie dogrywka. Spowodowałoby to większe zmęczenie u piłkarzy, z którymi czerwono-biało-czerwoni zmierzą się już w najbliższą sobotę. Tak się jednak nie stało. Górnik nie tylko utrzymał korzystny rezultat, ale też sam był bliski zdobycia kolejnych bramek.

„Gieksa” pożegnała się więc z rozgrywkami już w pierwszym starciu. To dla niej duże rozczarowanie, ponieważ w poprzedniej edycji potrafili znaleźć się w czołowej czwórce, eliminując w ćwierćfinale Widzew po serii rzutów karnych. Z pewnością Górak i jego drużyna będą chcieli zrehabilitować się za tę wpadkę w sobotnim meczu, choć warto też podkreślić, że to już trzecia jej porażka z rzędu. Dwukrotnie 0:1 przegrała też w lidze z Koroną Kielce oraz Pogonią Szczecin.

Jak już wspominaliśmy, sztab najbliższego rywala Łodzian postawił na wielu kluczowych graczy, choć kilku z nich dostało wolne. Oprócz wspomnianego Kobylaka, na boisku II-ligowca nie pojawili się m.in. obrońca Pau Resta, wahadłowy Marcin Wasielewski czy środkowy pomocnik Kacper Łukasiak. Jako dublerzy do gry weszli z kolei m.in. obrońca Oskar Czerwiński czy pomocnicy Borja Galan i Mateusz Kowalczyk.

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0 (1:0)
32′ Tkacz

Skład GKS:
Kikolski – Olsen (57′ Czerwiński), Klemenz, Jędrych – Jirka (57′ Galan), Wolski (76′ Kowalczyk), Milewski, Wdowiak – Wędrychowski (57′ Bartlewicz), Nowak – Szkurin (75′ Kokosiński)

Rezerwowi: Kobylak – Wasielewski, Łukasiak, Rasak

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x