GKS – Widzew (wypowiedzi)
31 października 2026, 23:04 | Autor: RyanSobotnia batalia z GKS była dla zespołu Widzewa już trzecią w tym roku kalendarzowym na stadionie w Katowicach. Niestety, ona również zakończyła się źle dla Łodzian, ponieważ doznali porażki 2:3. Kilkadziesiąt minut po końcowym gwizdku w sali konferencyjnej mecz ocenili obaj trenerzy oraz zawodnik gości.
Mateusz Stolarski:
„Zawiedliśmy wielu kibiców i samych siebie w kluczowych momentach. Mecz, pod kątem liczby stworzonych sytuacji, posiadania piłki czy dyktowania warunków, mogliśmy spokojnie rozstrzygnąć na swoją stronę. Niestety, w pierwszej i drugiej połowie nie wykorzystywaliśmy swoich okazji. To, co nas odróżnia dziś od GKS Katowice, to skuteczność. Gieksa swoje szanse zamieniała na bramki, a my jako zespół zachowaliśmy się bardzo źle w obronie i możemy mieć pretensje tylko do siebie.
W drugą stronę, aby nie skupiać się tylko na obronie, w ofensywnie byliśmy wystarczająco często pod bramką GKS, aby objąć prowadzenie czy szybciej wyrównać stan spotkania. Nie możemy być z siebie zadowoleni, jeśli chodzi o naszą skuteczność w obu polach karnych. Doprowadziliśmy więc do tego, że zryw z 0:3 na 2:3 w normalnych okolicznościach dałby coś, na czym można budować. Cały czas nie dowozimy w kluczowych momentach, dlatego nie jesteśmy w stanie wygrywać meczów.
W kuriozalny sposób straciliśmy pierwszego i trzeciego gola. Nie wymienię obecnych zawodników na innych, ponieważ okno transferowe jest zamknięte. Muszę pracować z tymi piłkarzami, których mam, ale ciągle w nich wierzę i moim zadaniem jest ich rozwijać. Nie będę tu oceniał, kto jest dzisiaj liderem zespołu, a kto nim nie jest. Jako drużyna zachowaliśmy się źle.
Jesteśmy zewsząd krytykowani i to jest oczywiste, jeśli wygraliśmy tylko jeden mecz w sezonie. Nie dajemy ludziom powodów do radości, bo złymi wynikami powstaje efekt kuli śnieżnej. Pracujemy, próbujemy z tego wyjść, ale ciągle zostajemy z jednym zwycięstwem w czternastu meczach, licząc Puchar Polski. Będąc częścią tego klubu zdajemy sobie sprawę, jaka ciąży na nas odpowiedzialność. Nikt nie przypuszczał, że kolejny sezon Widzew będzie włączony w walkę o utrzymanie”.
Rafał Górak:
„Bardzo dziękuję za gratulacje, bo to dla mnie wyjątkowy moment. Trzysta pięćdziesiąt meczów na trenerskiej ławce GKS nawet na mnie robi duże wrażenie. Dziękuję też sztabowi szkoleniowemu i drużynie za zwycięstwo w tej magicznej chwili. Wygraliśmy, a mój zawodnik strzelił hat-tricka. Wydaje mi się jednak, że jeszcze dużo dobrego przed nami.
Mecz był wyrównany i przebiegał w taki sposób, jakiego się spodziewaliśmy. Poprzednio podejmowaliśmy tu Pogoń Szczecin, byliśmy często przy piłce, a przegraliśmy. Dziś chcieliśmy zmienić swoją strategię, więc oddaliśmy rywalowi piłkę, chcąc zobaczyć, co z nią zrobi. Mieliśmy już trzy bramki w zanadrzu i niepotrzebnie doprowadziliśmy do tego, że goście mogli mieć jeszcze jakieś szanse. Gdybyśmy dokończyli spotkanie na swoich warunkach, mogło się to skończyć wyższym zwycięstwem. Widzew zostałby rozstrzelany. Daliśmy mu jednak zdobyć dwa gole i wynik zrobił się na styku. Musieliśmy to wybronić, co się udało, dlatego się cieszymy.
Między mną a trenerem Mateuszem Stolarskim trochę iskrzyło przy ławkach, ale nie było to nic więcej niż zwyczajny dzień w biurze. Między nami jest wszystko w porządku, nie mamy też żadnych pretensji do sędziego i jego asystentów. Co do karnego, widziałem nagranie, ale skoro na VAR był taki fachowiec, jak Szymon Marciniak, to znaczy, że jedenastki nie było. Od teraz będę zawsze bazował na tej sytuacji w przyszłości”.
Karol Świderski:
„To ciężki wieczór dla nas. Po raz kolejny początek spotkania wyglądał w naszym wykonaniu nieźle. Stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji i muszę zgodzić się z tym, co powiedział trener po meczu – brakuje nas w kluczowych momentach. To się dzieje zbyt często. Tworzymy sytuacje i nie potrafimy ich wykorzystać. GKS w zasadzie po pierwszej wrzutce w pole karne zdobył gola. Za łatwo tracimy bramki i to boli. Gra nie jest najgorsza. Wiadomo, po 2:0 już się to posypało. Próbowaliśmy wrócić do meczu, strzeliliśmy szybkie dwie bramki i było sporo czasu, żeby wyciągnąć punkt z tego spotkania, ale niestety się nie udało”.






Lech Poznań
Górnik Zabrze
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
GKS Katowice
Piast Gliwice
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Motor Lublin
Wisła Płock
Cracovia
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Mazovia Mińsk Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Podsumowując.
Pomogliśmy się przełamać po trzech meczach Katowicom w strzeleniu w końcu bramki I zwycięstwie. Niedługo pomożemy rakowowi i pewnie Cracovii, bo z tego słyniemy.
Idealny wynik, nastroj na jutrzejsze groby. Tylko zapalić znicz i się przeżegnać.
My od zawsze się dajemy przełamać ! Nie pamiętam takiej drużyny która by się nie przełamała na Widzewie. Do końca rundy może jeszcze ze 3 punkty. Maks. Mam dość
doszlo do niego, że będzie walka o utrzymanie, a winni oczywiście ci których nie może wymienić…
Samograj Masłowskiego i Stolarskiego nabiera rozpędu. Jeszcze kolejka i miejsce w strefie pucharowej.
Ale sobie Masło ekipę zmontowales połowa składu syte koty za duża kasę a druga połowa chłoposzki muszą chorować na pieniądze jak to ma wyjść? Po tym meczu juz patrze bez emocji raczej z ciekawości co tu sie może wydarzyć. Ile dalejcie Stolarskiemu jeszcze meczów? A no i w zimę rewolucja tak z 7 nowych
I tak w kółko…
Odejdź, stażysto trenerski. Nie bierz się za robotę, której nie potrafisz wykonać
Panie Maslowski to juz Cybulski i Sypek by lepsze efekty robili na skrzydle niz Biuk i Males i przestan Pan gadac ze oni przyszli przygotowani do sezonu. Idiotow Pan z kibicow robisz czy co.
Trenerze głowa do góry w końcu to zatrybi
11pkt po 13 kolejkach takiej chujni to nawet za cacka nie było!
Jak to było z tym kultem dziadostwa? Niestety, ale za obecny stan odpowiedzialny jest Dobrzycki. Szczerymi chęciami jest piekło wybrukowane. Nie da się zbudować klubu kupując przepłaconych piłkarzy, zmieniając co chwilę dyrektorów i trenerów. Niestety, ale obecnie rozkład jest tak duży, że chyba tylko spadek, odejście gwiazd na wysokich kontraktach i budowa od 0.
To prawda, za Stamirowskiego było przeciętnie, ale nie było takiej degrengolady sportowej. Obecnie to jest dno.
To wygląda tak, jakbyśmy sami sobie strzelali gole
Poradziłbym Dragoeskirgo na ławkę. Nie jmie zarządzać defensywa a do tego wprowadza chaos i beznadziejnie gra nogami. Z przodu Males strzela jak anemia. Bergier bezproduktywyn jak gra a Kornvig ma 2 dobre zagrania na mecz. Żenada
Masło podpowiem ci …Hasic zima jest do wzięcia.
A nieee, czekaj. Wyszukasz nolnejma który będzie się aklimatyzowal dwa lata.
Zresztą nie będziesz przebijać i podbiora go nam korona badz pogon :)))
Myślę, że kierownictwo zamiast na skautingu w Afryce, powinno skoncentrować się na pierwszym zespole. Przepraszam, ale nie rozumiem jaki sens mają wyjazdy na Czarny Ląd, kiedy pierwszy zespół tonie?
Aha i jeszcze jedno Trener Stolarski bedzie juz w Widzewie 2 miesiace z przerwa na kadre i ugral 4 pkt to sa jakis jaja. Czy ci Pilkarze biora go na powaznie? Nie sadze. Tu trzeba trenera co zlapie za pysk te gwiazdeczki. I
0.67 pkt na mecz dokładnie, bardzo słabo.
Z przykrością to piszę Panie Robercie niestety Pana pieniądze zaszkodziły nie pomogły.Wolę Widzew biedny ale jak za dawnych lat z charakterem bo teraz obecny Widzew poza kibicami nie ma nic wspólnego z charakterem.
Jezu Kun i Czyż przy tych asach w środku pola to byli wirtuozi,matko jaki to toksyczny klub Wiśnia był naszym najlepszym.zawodnikiem w meczu z Holandią teraz tęsknię za Matim Żyro .Przyszli do tego klubu reprezentanci Polski i pograli pół roku i prawdopodobnie nigdy już w rep.nie zagrają .A wygląda na to ,że Masło nam sprezentował Paszulewicza 2.0.To jest coś bez nazwy .Ten klub w tej chwili pożera trenerów ,piłkarzy ,kibiców tego nie da się nawet oglądać .Już nawet taniec Elany w…. ,bo jest od czasów Cacka i kojarzy się z porażką.Pamietam każdy Widzew jestem kibicem od 1981,rozczarowania spadki ,braki awansów… Czytaj więcej »
Miałem sen, smutny sen. Prowadziliśmy z Pogonią 1:0, a oni zaczęli się naszym śmiać w twarz. W ostatnich minutach strzelili 2 bramki po różnych i nieudolny zachowaniu obrońców…
Winy Dobrzyckiego w tym niewiele, może poza tym, że powinien Stamirowskiego popodpytywać o to czy owo, a nie budować swoje ego na podstawie cyfr na koncie. To piłkarze grają jak potrafią a ich wziął ten lub tamten dyro jak potrafił. To oznacza że mamy gówniane doradztwo na każdym szczeblu
Nastrój akurat pod jutrzejsze święto iść na cmentarz i znicz zapalić.
Tak jak można mieć pretensje do naszych, tak Góraka poniosło z tym rozstrzelaniem. Niech dziękuje Bogu, że trafił frajerów, bo w innym przypadku byłoby jak z Pogonią.