Jak piłkarze będą ćwiczyć przed meczem z Legią?
8 września 2026, 08:32 | Autor: Bercik
Po sobotnim zremisowanym spotkaniu z Radomiakiem Radom, niedziela i poniedziałek były dla zawodników Widzewa dniem wolnym od pracy. Dzisiaj podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia wracają do pracy. Jak będzie wyglądał ich tydzień?
Jak podały klubowe media, premierowe w nowym tygodniu zajęcia zaplanowano na dzisiejsze przedpołudnie, na godzinę 11:00. Klasycznie pierwszy kwadrans treningu, jaki odbędzie się na bocznym boisku przy Piłsudskiego, będzie miał charakter otwarty dla mediów. Po piłkarskich zajęciach, Łodzianie odwiedzą jeszcze siłownię.
W kolejnych dniach czerwono-biało-czerwoni będą trenować na bocznym boisku. Po sobotnim treningu drużyna wyjedzie do stolicy. Spotkanie z Legią Warszawa zaplanowano na niedzielę, 13 września. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi o godzinie 17:30.
Tygodniowy plan treningów Widzewa Łódź:
poniedziałek (7 września) – wolne
wtorek (8 września) – trening na boisku bocznym
środa (9 września) – trening na boisku bocznym
czwartek (10 września) – trening na boisku bocznym
piątek (11 września) – trening na boisku bocznym
sobota (12 września) – trening na boisku bocznym + wyjazd na mecz
niedziela (13 września) – mecz z Legią Warszawa





Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Korona Kielce
Wisła Płock
Motor Lublin
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Mazovia Mińsk Maz.
Warta Sieradz
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Zwycięstwo albo wracajcie do Łodzi na kolanach.
Wierzę, że się zrehabilitują, trener i piłkarze. Bramkę na wagę zwycięstwa strzeli Emil, ten słup soli z ostatniego pojedynku głowkowego z Adamskim z Legii
Przede wszystkim ty, za każdy błąd w swojej robocie, na kolanach do swojego szefa marsz!
Naprawdę na mecz w Wa-wie trzeba wyjeżdżać prawie 2 dni wcześniej?Oni jadą zwiedzać czy na mecz ?
Pomyśl chwilę to nie boli. Po pierwsze, panie „kalkulator”, nie wiem jak pomiędzy popołudniem/wieczorem w sobotę a popołudniem w niedzielę wyszło ci 2 dni. Widocznie jakaś wyższa matematyka za tym stoi. Po drugie, znając realia polskich dróg, czyli ogólnie pojęty transport/logistykę, należy brać pod uwagę różne czynniki, które mogą przeszkodzić w spokojnym dotarciu autokarem pod wskazany adres z odpowiednim wyprzedzeniem. Przecież zawsze może się coś zepsuć, wykoleić, remonotwać lub zakorkować, wówczas walkower wisiałby w powietrzu. Poza tym jest to kwestia wygody/komfortu (spanie, posiłek, toaleta, odprawa itd.). Nie szukaj „oszczędności” tam gdzie ich de facto nie ma. Barcelona i Real mają… Czytaj więcej »
Nie wiem czemu cie zminusowali. Masz racje kolego do Warszawy jest 100 km raptem 2 godziny jazdy wiec to jest chore . Od tego zwiedzania nogi ich rozbola jeszcze i nie będą mogli biegać…
Hejka. Jak policzyłeś te prawie dwa dni? Wyjazd w sobotę po treningu, mecz w niedzielę o 17:30. Jak już mamy pisać komentarze, to zastanówmy się dwa razy ;)
Pozdrawiam i trzymamy kciuki za pozytywne zakończenie tego „zwiedzania” :)
No weeeeeeź! Wiesz jak taka podróż wymęcza?! 2 godziny na d..ie, hemoroid aż piszczy, klima wysusza śluzówki, psycha siada, głupoty przychodzą do główki. Nie byli by w stanie wytrzymać potem 90 minut na boisku. Nie wiem tylko czy samolot już w piątek nie byłby lepszym rozwiązaniem?
Dozylismy czasow gdzie pilkarz ma byc ciagle wypoczety . Po meczu 2 dni wolne . Dzien meczowy nie dalej 10 km od stadionu pol godziny w autokarze odetnie prad w nogach . Na sniadanie w hotelu tylko winda . Zadnych schodow . W powaznej pilce dzien po meczu sie biega 20 km . A u nas sie lezy z ja..mi 2 dni. Dlatego intensywnosc w naszym zespole wyglada jak wyglada . Jak juz jeden mecz wybiegaja jak z Lechem to z Korona nie ma sily na 60 minut a trzeci mecz to juz gra w chodzonego . Zamiast 2 dni… Czytaj więcej »
A ty już nie masz większych problemów?
Jak pomysle, że teraz jeszcze kolejne lanie od legii, już sobie dopisują punkty to koszmar. Musielibyśmy prowadzić 3 do 0 , by wygrać znając nasze tracenie bramek w końcówkach. Oni za to 7 meczow I 3 wyciągnięte po czasie. To jest charakter !
Ja tylko proszę los, by nie była to kolejna mokra szmata, czyli jakiś kolejny gol w doliczonym czasie.
Matko, ile my kibice Widzewa jesteśmy w stanie znieść i jak dlugo jeszcze.
Tu już żadne ćwiczenia nie pomogą wpierdziel i do domu prawda Aleksandrze;)
tego nie moga przegrac
Bardzo chciałbym, aby Widzew to wygrał. Gdyby tak się stało Vuković wszedłby na inny wymiar, bo Widzew w Warszawie nie wygrywa za często.
Jednak obawiam się, że mecz będzie wyglądał jak ten poprzedni. Marzenia o remisie i murowanie bramki. Chciałbym się mylić, ale może Drągowski zagra mecz życia, nam wyjdzie kontra i będzie niespodzianka jak w Białymstoku.
Za często? Pamiętasz ile lat temu Widzew wygrał przy Łazienkowskiej?
Niestety szanse na zwycięstwo są praktycznie zerowe, a znając Vukivcia to będzie grał de facto 7 defensywnych zawodników – 4 obrońców i 3 defensywnych pomocników , dwóch skrzydłowych i jakiś napastnik na kontrę lub do długiej lagi.
Jak będą ćwiczyć? Może niech zrobią z dwie gwiazdy i trzy piruety – może to coś pomoże ? Choć powinno się zacząć od rozwiązania kontraktu z Bergierem i wypożyczeniem gdzieś daleko id Łodzi Krajewskiego – może Puszcza?
w warszfce baty ale może xg będzie wysokie :)
Trenować tak żeby krzywdy Wielkiej Legii nie zrobić broń boże nie przechodzić linii środkowej i czekać na 1 lub 2 bramki i na konferencji powiedzieć że porażka z tak wielka drużyna jest kolejnym pozytywem
Mamy mniej niż 1%szans ,że tam nie przegrany. Znowu im nogi poplącze
Jak piłkarze będą ćwiczyć przed meczem z Legią? Niemrawo, ospale i nie to, co trzeba. Później, w trakcie meczu, zagrają bez pomysłu, bojaźliwie, nie stwarzając najmniejszego zagrożenia, sami tracąc gola pod koniec spotkania – i oby tylko jednego, mniej wstydu się najemy. Trener po meczu opowie, jak go to wszystko boli i jak mu smutno, a piłkarze, że im nie, bo chcą wygrywać, tylko nie bardzo potrafią (może ćwiczą nie tak jak trzeba?). A w poniedziałek zaczną kolejny mikrocykl, przed kolejnym meczem, w którym po raz kolejny stracą punkty… ;-)
5 treningów z rzędu to napewno uda się coś wypracować. Powodzenia
Jak by nie ćwiczyli.. w meczu nic nie widać..
Nie ma znaczenia jak i tak nic to nie da.
czy zaczął się już remont A2 Łódź-Warszawa, że wyjeżdżają 2 dni wcześniej ?
Treningi, treningi przecież oni się sforsują i będą grać znowu do 60 minuty.
Wydaje mi się że problem leży gdzie indziej. Zamiast 5-ciu dni treningu powinni mieć jeden dzień spotkania z psychologiem sportu. Problem siedzi w ich głowach i tam trzeba ustawić psyche.
Problemy to oni mają nie z głowami ale z portfelami. Zarobione łatwo pieniądze nie mieszczą się w kieszeniach i dopóki nie będą zarabiać adekwatnie do wyników panowie kopacze nic nie zmienią w swojej grze.