Jovićević o okresie zimowym: „Proces, który zaczęliśmy, wymaga czasu”
5 lutego 2026, 10:02 | Autor: Bercik
Widzew kiepsko zaczął rundę wiosenną, ulegając w domowym pojedynku Jagiellonii Białystok 1:3. Długiej rozmowy portalowi Onet.pl udzielił w tym tygodniu trener Łodzian, Igor Jovićević. Co mówił?
O częstych zmianach trenerów
„Liczne zmiany trenerów w ciągu kilku miesięcy nie są dobre dla klubu i stabilności. Mam nadzieję, że pokażemy ambicję. Proces, który zaczęliśmy, wymaga czasu. Mamy jakość, ale w ostatnim meczu wystąpili zawodnicy, którzy przyszli siedem dni wcześniej. Nie znają się nawzajem. Potrzebują tego, by poznać się lepiej. Dla porównania Jagiellonię od trzech lat prowadzi ten sam trener. Ma przewagę dzięki automatyzmom w grze. Tymczasem dla większości moich piłkarzy to pierwsze doświadczenie w Polsce. Nie jest łatwo. Gdy zmieniasz trenerów, zmieniasz metodologię, proces treningowy, pomysł na futbol. Pieniądze nie zawsze są kluczowe”.
O presji
„Presja jest przywilejem. Futbol to gra emocji. Pewne rzeczy można kontrolować, jak taktykę, ale musisz być gotowy na zewnętrzną presję ze strony fanów, dziennikarzy. To, co musimy mieć, to spokój ze strony właściciela, Darka Adamczuka, kibiców. To nie tak, że wydajesz miliony i zostajesz mistrzem. W piłce to tak nie działa, ale dzięki temu możesz być lepszy. A my już w meczu z Jagiellonią pokazaliśmy, że potrafimy być zdolni do rywalizacji, graliśmy przecież z mistrzem sprzed dwóch lat. Zasłużyliśmy na więcej, niż pokazuje wynik”.
O przekładaniu meczów
„Pogoda była taka sama dla nas i Jagiellonii, ale było ekstremalnie zimno. Mecz Jagiellonia — Katowice został odwołany. Nie rozumiem stosowania innych kryteriów, zwłaszcza że teraz jest cieplej niż było w sobotę. Nie wiem, ale skoro został odwołany mecz Jagiellonia — GKS, to byłaby większa szansa, by kibice zobaczyli lepszą piłkę w innych warunkach. Na boisku nie czuło się piłkarskiej atmosfery, choć oczywiście na trybunach była ona gorąca”.
O procesie budowy drużyny
„To nie pierwszy raz, gdy jestem w takiej sytuacji. Ważne, by zachować spokój, by w każdym meczu walczyć, jakby to był finał. Musimy być jak rodzina, by czuć wsparcie. W miesiąc czy dwa jest oczywiście niemożliwe, by w pełni wprowadzić swoje pomysły. To nie takie proste. Zaczynaliśmy przygotowana z jednym zespołem, a po przyjściu siedmiu graczy musimy w praktyce budować w trakcie sezonu inną drużynę. Ale jest dobra atmosfera w szatni i wyzwanie dla nas, by pokazać całej Polsce, że będziemy zdolni do rywalizacji w przyszłości. Były duże inwestycje, a teraz musimy to szlifować”.
O zimowych wzmocnieniach
„Klub zauważył, że mamy problem na pewnych pozycjach. Ale piłkarze są też ludźmi. Wielu z nich jest pierwszy raz w Polsce, dopiero poznają polską kulturę, jedzenie czy futbol, który jest szybszy i bardziej wertykalny niż w innych krajach. Wiem, że wyniki są ważne. Dla mnie też, byłem już mistrzem. Wiem też jak poradzić sobie w takich trudnych chwilach, jak w Arabii Saudyjskiej [w zespole Al Raed]. Z Dnipro było trudno, a byłem trzeci w lidze. Wywalczyłem mistrzostwo z Szachtarem i Łudogorcem, zdobywałem puchar i superpuchar. Wierzę w mój zespół. Wierzę, że Bóg pomoże nam mieć szczęście i wygrywać”.
O wyzwaniach w Widzewie
„Na pewno to jedno z największych wyzwań, ale gdy przyszedłem do Dnipro w czasach koronawirusa, to też były trudne, a w następnym sezonie byliśmy na podium. Potem poszedłem do Szachtara. Tam było jeszcze większe wyzwanie, bo nagle odeszło 14 Brazylijczyków i Izraelczyk Solomon i musiałem grać tymi zawodnikami, którzy zostali i wrócili z wypożyczeń. Wtedy nie dawano nam szans. Nikt nie stracił tylu zawodników. W gronie kandydatów do mistrzostwa byliśmy na czwartym czy piątym miejscu. A potem awansowaliśmy w Lidze Mistrzów, między innymi zremisowaliśmy Realem, wyeliminowaliśmy Rennes z Doku w składzie w Lidze Europy, dopiero później przegraliśmy z Feyenoordem. A wyzwaniem było nie tylko budowanie drużyny, ale i to jak przeżyć dzień. Bombardowanie Kijowa trwało przecież codziennie. Kolejne wyzwanie miałem w Arabii Saudyjskiej, ale sobie poradziłem, co też było ważne dla mnie osobiście, bo miałem potem też stamtąd oferty. Wybrałem jednak Widzew. Wiedziałem, że będzie ciężko. Jestem Chorwatem. Mobilizuje mnie, gdy wszyscy mówią, że coś jest niemożliwe. Daję całą duszę Widzewowi, by był na miejscu, na które zasługuje. Jestem pewien, że wykorzystamy nasz moment”.
O pracy z Adamczukiem i Burlikowskim
„To praca zespołowa, na niektórych pozycjach nie mieliśmy zawodników. To był sygnał dla nas. Wiadomo, że są kartki, kontuzje, mecze pucharowe. Nie możesz improwizować podczas sezonu. Ja rekomendowałem pewne profile, a od strony sportowej odpowiadali za to Adamczuk i Burlikowski”.
O Bukarim
„Powiedzmy, że to zawodnik, którego każdy zna, gdy znasz rynek. Widać, że ma możliwości. Będzie potrzebny, ale piłkarze są ludźmi. Nie mamy czasu, a rodzina Widzewa chce wyników już teraz, ale musimy zachować spokój. Tylko jak przekonać fanów, że potrzebujemy czasu, gdy jesteśmy w strefie spadkowej”.
O Drągowskim i Wiśniewskim
„W każdym klubie miejscowi zawodnicy mają wpływ na zespół, znają ligę i polską mentalność. Wiedzą, czym jest Widzew. Gdy zobaczyłem Wiśniewskiego, dałem zielone światło na transfer. To z jednej strony ważne ze strony — nazwijmy to — patriotycznej, a z drugiej jest to agresywny obrońca z charakterem”.
O szerokiej kadrze
„Nie sądzę, by ktoś odszedł. Liczę na wszystkich moich piłkarzy. Ważne, by konkurowali o pierwszą jedenastkę. Grupa jest istotna, by osiągać sukcesy. Jeden mecz można wygrać z jedenastoma zawodnikami, ale do zdobywania trofeów potrzebujesz 23 piłkarzy. Niech mi robią problemy z wyborem składu”.
O swojej przyszłości
„To prawda, sukces musi przyjść, ale wcześniej wszystko upada. Bogaci ludzi co najmniej raz bankrutują, niepowodzenie nie jest przeciwieństwem sukcesu, bo on może z niego wynikać. Nie będzie łatwo, ale wierzę w klub, w piłkarzy i w siebie”.





Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Korona Kielce
Radomiak Radom
Lech Poznań
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
GKS Katowice
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Pan Bóg to ma inne zmartwienia. Taki Czubak zmienił drużynę od razu. I żadne wesele zespołowi nie przeszkodziło. Wbrew temu co wszędzie rozdmuchano. Pseudo afera. Wystarczy porównać średnią pkt na mecz Czubaka i tego oderwanego od rzeczywistości Chorwata. To już Sopić miał lepsze statystyki i zabierano nam punkty po błędach polskich pseudo sędziów.
Nic mnie bardziej nie wkurwia niż takie gadanie – gdyby nie, to… i co ci daje to pierdolenie? Taką podjęto decyzję i trzeba pracować z tym co jest teraz a nie siać defetyzm. Rownie dobrze można napisać, że Czubak by sobie nie poradził z szatnią pełną „gwiazd” bo nie ma doświadczenia. Wkurwia strasznie ta negatywna otoczka wokół klubu którą tworzą tacy „kibice” malkontenci jak ty.
To nie gadanie. Przytaczam statystyki. One mówią prawdę. Sprawdzimy już wkrótce kto tutaj zrobi większą karierę. Jovicević, czy Czubak?
To nie gadanie, pierwszy raz widzę klub gdzie trenerowi przeszkadzają wzmocnienia, można by było to zaakceptować jak by zawodnicy byli po kontuzjach albo nie grali w klubach, a tu jest wręcz przeciwnie. Ja już się przyzwyczaiłem że nic nie grają od roku, tylko ja nie wkładam ogromnych pieniędzy w ten klub, nie którzy mogą mieć mniej cierpliwości, jestem ciekawy min każdego kibica RTS Widzew Łódź i pionu sportowego jak przegramy 5 meczy z rzędu. Czy też wyjdą z argumentem, że zima i zimno, albo że jest czas i nie ma presji na wynik. Ja wiem że my jako klub startujemy… Czytaj więcej »
Nie chodzi o „defetyzm”, bo nikt nie wymaga samograja na cito, a gość rzeczywiście przejął po Sopiciu materię mdłą i bez wyrazu. Problem w tym, że on nie prezentuje czegoś lepszego, po niemal 4 miesiącach mógłby już zdradzać jakiś pomysł na grę, a przede wszystkim nie tracić regularnie worka goli. O kiepskim reagowaniu (bądź niereagowaniu w ogóle) na sytuację meczową już nawet nie wspominam. Chyba popełniono błąd nie szukając rok temu kogoś z ikrą STĄD (jak zrobiono w Lubinie). Niekoniecznie z zamysłem „na lata”, ale po prostu po to, by na starcie tego projektu wziął towarzystwo za twarze, postawił do… Czytaj więcej »
Jak ja lubię takie gadanie… Czubak spieprzył sprawę mentalnie a jeśli nie podoba vel nie rozumiesz mojego argumentu, to odsyłam do wywiadu z Panem Dobrzyckim. Jeśli przywołujesz już chłopca, który dostał szanse o której każdy marzy – to zapytam: kto był w naszym ukochanym klubie odpowiedzialny, za przygotowanie formacji obronnej… a pokłosie tego spija obecny trener. Czytam te komentarze i najlepiej zwolnić, brać następnego i tak dookoła. … trzeba było być naiwnym, by wierzyć, że to odpali od razu…bardzo naiwnym. Dziecinnie naiwnym, by wierzyć, że zlepek nazwisk, od razu będzie stanowił siłę w naszej lidze..trywialne i wzięte z chmur…tak jak… Czytaj więcej »
Jak mawiał klasyk z filmu Vabank- mało czasu kruca bomba,mało czasu…
Korpobrednie. Kolejny złotousty, który już ? Dostał wszystko na tacy. A efekty? Każdy widział w sobotę, no może poza nim samym. Słowem: doskonały trener tylko…wyników nie ma. A jego złote myśli po sobotnim blamażu dyskwalifikują go całkowicie. Każdy dzień z nim to dzień stracony. Potrzeba naprawdę fachowca, który dodatkowo weźmie towarzycho za twarz, z ,,Szefu” i Pawłosiem na czele. Kogoś, kto spojrzy na to chłodnym , analityczny okiem, bez przywiązywania się do nazwisk. Czy jest taki trener ? Z pewnością. Może trzeba go ,,wyjąć” z innego klubu np.z takiej Korony ? I jak to się stało, że Stępiński tam trafił… Czytaj więcej »
Co dostał na tej twojej tacy ? Może Pawłowskiego dostał ,albo Shehu,może Krajewskiego,albo Zeqiriego,Fornalczyka itp myslisz że on chciał Drągowskiego czy Wiśniewskiego ? Pewnie nie słyszał o takich zawodnikach tylko po prosu ktoś mu te nazwiska podsunął i musiał je uznać bo to sa medialne nazwiska i o nich wiadomo było że będzie sie mówić
Taaa wymaga czasu tylko My walczymy juz teraz o utrzymanie i nie mamy tego czasu musimy zbierać pkt bo za chwile zleci 5 kolejek i będziemy z 20 pkt na koncie ! Legła walczy o utrzymanie więc trudny rywal w walce o pozostanie w ekstraklasie . Podejrzewam ze teraz zeby sie spokojnie utrzymać bedzie potrzebne 40-43 pkt tabela jest strasznie spłaszczona. Więc musimy zdobyć 25 pkt zeby był spokój na koniec .
Chyba dochodzi do trenera, że skończyła się pobłażliwość od przełożonych. Nie czas na tłumaczenia, do roboty !!!
Bledy ktore zrobil ,pokazuja slabosc tego trenera,nawet nie zrobil 5 zmian a Alvarez siedzial na lawce, 2 Fornalczyk powinien grac od poczatku, Zaqiri, Shehu I Visus powinni byc zdieci po przerwie,ale bledow Jego bylo wiecej,masakra
Sami specjaliści ,,kanapowi” wysokiej klasy tutaj widzę. Najpierw ,,łysy bajerant”, później ,,wf-ista”. Każdy jeden trener wam nie pasuje. Może niech się któryś z was podejmie prowadzenia drużyny :) Też mi się nie podobają niektóre jego teksty, ale utyskiwanie na wszystkich w koło nic nie da, cierpliwości trzeba. To, że przyszło siedmiu nowych zawodników i muszą się zgrać nie jest argumentem, nie musiał się zgadzać na taką rewolucję teraz tylko pracować z tymi co byli. A jak rekomendował ściąganie nowych zawodników to teraz niech pracuje i nie marudzi :)
Kolejny blad to wystawienie Dragowskiego ,za wczesnie nie pomogl druzynie,smiem twierdzoc ze albo Ilic albo Kikolski bym przynajmniej wybronili 1 gola
Twierdzić możesz co ci się podoba.
CZASU to my właśnie NIE MAMY!!! Jak za chwilę nie zaczniemy wygrywać to obudzimy się w 1 lidze z Bukarim na 5 mln. Nie potrafimy wygrać dwóch meczów z rzędu w lidze a potrafimy nie wygrać czterech po kolei. Do utrzymania potrzebne jest mniej więcej 40 pkt czyli musimy jeszcze wygrać połowę z pozostałych meczów. To się wydaje niemożliwe przy tym co prezentujemy… Obudź się panie Jovicević!
Nie skreślam trenera, pierwszy mecz z bardzo dobrym zespołem, w ciężkich warunkach, nie jest wyznacznikiem. Natomiast coraz mniej rozumiem tłumaczenia. Najpierw o tym że że warunki i musieliśmy uprościć grę, tylko że takie same miała cała liga, a inne zespoły potrafiły fajnie grać w piłkę. Natomiast nowych piłkarzy w pierwszym składzie było 4, z czego oprócz bramkarza każdy z nich był od początku przygotowań. Wygląda to trochę na szukanie usprawiedliwień. Teraz parę spotkań w lepszych warunkach, nowi piłkarze są coraz dłużej z zespołem, czas na weryfikację czy zaczyna wyglądać to jak drużyna która ma jakiś pomysł na grę. Przegrać zawsze można, ale niech… Czytaj więcej »
Rywale nie będą czekać a wszyscy przed nami punktują
Trener dał ciała w pierwszym meczu, ustawienie, podejście taktyczne oraz selekcja. Na pewno nie jest to powód do rozpalania ogniska pod jego fotelem, ale czasu naprawdę nie ma. Nie ma kolejnych miesięcy na adaptację do warunków ekstraklasy, poznawanie zespołu, wypracowywanie legendarnych „automatyzmów”. Chciałbym w najbliższym spotkaniu zobaczyć jakiś odcisk trenera na zespole, jakąś myśl przewodnią w taktyce, coś co mogłoby definiować trenera i zespół, jednak nie jest to najważniejsze, najważniejsze są punkty, trzy punkty. Skoro presja jest aż takim przywilejem to można powiedzieć trenerze że nie mógł Pan lepiej trafić.
3 rok walczymy o utrzymanie poza jedną dobrą rundą na wiosnę filozofa. Reszta na styk. Gdyby nie Stępiński w Legnicy – byśmy spadli, gdyby nie zmiana na Sopicia byśmy spadli. DO ilu razy sztuka? każdy zespoł z czołowki miał swoje problemy w jakimś sezonie i później poszedł w górę, ale się trzyma tej góry. U nas potrzeba ciągle czasu. Nie ma już czasu. Przegramy z kato i płockiem trenera nie ma.
Trudno wierzyć w tego trenera. Odkąd przyszedł nie widać żadnych efektów jego pracy. Ani jesienią ani teraz. Ja nie wiem czy my chcemy grać skrzydłami, czy środkiem, czy z kontry, czy atakiem pozycyjnym. Cały czas niezmiennie gramy tak samo z uporem maniaka, bez pomysłu. Jak okręt co uderza w skały mając nadzieję, że te skały się rozpadną a o dziwo to okręt tonie. To nie jest kwestia zgrania. Albo ktoś umie grać w piłkę albo nie, albo ktoś jest dobrym trenerem albo nie. Taki Stępiński też przyszedł 7 dni przed startem ligi i dał wygraną w miejscu gdzie my nie… Czytaj więcej »
Kolega ma racje i to dużą racje strzał w 10 .
tylko żeby pogoda nie przeszkodziła – bo jak będzie wiać albo będzie za gorąco , to może się okazać, ze nie przygotowaliśmy wariantu gry w takiej pogodzie… powodzenia trenerze, ale mniej gadania a więcej pracy
Wymaga czasu? Marny trener nam się trafił, nie wiem czy nie najgorszy z ostatniej trójki. Czemu nie grał Fornalczyk od początku? Dlaczego nie grał Alvarez i Baena, pozostali którzy doszli w ostatnim tygodniu – na ławę i mogą wejść przy korzystnym wyniku a takiego nie było. Zero pomysłu na grę, zero charakteru, drużyna pogubiona w każdej formacji łącznie z bramkarzem. Z taką grą jak będziemy czekać to będziemy najmocniejsi ale w 1 lidze. Szkoda widzewskiej wiary na trybunach, nie wiem ile kibice jeszcze wytrzymają…
W 2 najbliższych kolejkach tylko 6pkt ! Później będzie o wiele trudniej i Pan Japa to doskonale wie!
Sukces rodzi się w bólach jeśli trener wyciągnie wnioski z ostatniego meczu to będzie dobrze w Katowicach…
a ja wierzę w trenera i możecie sobie minusować , ma wiele racji tu ciągle jest plac budowy co nawet Pan Dobrzycki potwierdza i teraz to potrzebny jest spokój i wsparcie a nie szukanie nowego trenera by budowe rozpoczynał od nowa
Nie wierze, ze sa tu wciaz tacy, ktorzy bronia tego trenera. Wyniki i styl jeszcze gorsze od poprzednikow, za to nawijanie makaronu na uszy prima sort.
Ile wpisów tyle trenerów i złotych myśli… Wstawić tego a posadzić tamtego… Taktyka taka a ustawienie takie… A mieli kupić tego w zakontraktowali tamtego… A ten strzela a nasz nie… Tan gra za zasługi ten bo był drogi… Itp… Nie będę bronił a ni trenera ani kopaczy ale napiszę jedno. Trener przychodził nie jako anonimowa postać trenował nie takie tuzy jak Widzew i jakąś opinię sobie wyrobił. A to że Zieliński w Koronie robi wynik to żadna sensacja bo w tej lidze zawsze znajdzie się jakiś nadprzyrodzony przypadek który wykracza poza logikę. A co do zawodników to każdy z nich… Czytaj więcej »
Ten to dopiero bzdury gada. Czasu to ty sobie w rodzinie poszukaj. Bo my zaraz z ligi spadniemy. Teraz będzie narzekał że ma za duży wybór a mówi jeszcze nie wiedzą o co chodzi. A kto Ci kazał tych nowych wystawiać odrazu. Prowadzisz treningi to chyba wiesz kogo do pierwszej jedenastki wstawiać. My nawet rzutu rożnego nie mamy przeczwiczonego . . To dramat jakiś był . W Katowicach nie wygramy to wypad człowieku. Spójrz jaka masz średnia pkt.
Zawsze ta sama śpiewka, że potrzeba czasu na zgranie. To może zanim się nowi zawodnicy nie zgrają, to niech grają starzy… A nie, czekaj, oni też się jeszcze nie zgrali. :/
Tylko, że my już nie mamy czasu :(
Czas to luksus na który nas nie stać…
Myślę że te dwa najbliższe wyjazdy powinny „coś”pokazać ,dopóki nie będzie „drùżyny”nie będzie wyników,niestety jasno powinno się powiedzieć gwiazdeczką że dla widzewa trzeba wypróć flaki ,kto tego nie zrozumie aut..od tego jest trener i szatnia!!!!…nie ma miejsca na wyrywanie sobie piłki kto ma strzelać karnego , nie ma czasu na stękanie że zgrania nie ma ,ze potrzebny czas ,ze warunki nie takie,bo czas ucieka a punktów brak..ogladałem mecz z jagą i takie mam spostrzeżenia..shehu z leragerem brak chemii,bukari chce nie dostaje piłek,za duże odstepy miedzy formacjami w środku pola,zbyt słaba współpraca drugiej linii z atakiem brak ruchu do piłki (… Czytaj więcej »