Kikolski wykorzysta szansę od trenera? „Zagrał dobry mecz”

30 listopada 2025, 20:48 | Autor:

W piątkowym meczu z Piastem Gliwice w wyjściowym składzie zaszły zmiany na wielu pozycjach, w tym pozycji bramkarza. W Gliwicach ósmy raz w tym sezonie w bramce Widzewa stanął Maciej Kikolski. Decyzje tą wytłumaczył na pomeczowej konferencji trener Igor Jovicević.

Kikolski został sprowadzony w letnim oknie transferowym z Legii Warszawa za 300 tysięcy euro, jak wynika z nieoficjalnych danych serwisu Tranfsermarkt. Miał naciskać na popełniającego wiele błędów w poprzednim sezonie Rafała Gikiewicza i rzeczywiście – w trzeciej kolejce, przy okazji meczu z GKS Katowice, doszło do roszady między słupkami. Choć 21-latek zachował w debiucie czyste konto, miejsce w bramce utrzymał tylko przez pięć spotkań. Po błędzie w wyjazdowym starciu z Lechem Poznań, który kosztował łodzian porażkę, znów usiadł na ławce. Ze składu wyrzucił go jednak nie Gikiewicz, który niedługo później odszedł do Zagłębia Lubin, tylko jeszcze jeden nowy golkiper w zespole – Veljko Ilić.

Rywalizacja pomiędzy Polakiem a Serbem cały czas wydaje się nierozstrzygnięta. Ilić bronił w czterech meczach, a w dwóch kolejnych znów robił to Kikolski. Przed klasykiem z legionistami nastąpiła kolejna zmiana, która trwała przez trzy kolejki – w Gliwicach od pierwszej minuty znów oglądaliśmy „Kikola„. O taki wybór zapytano na konferencji pomeczowej Igora Jovicevicia, który jasno uargumentował swoją decyzję. „Maciek Kikolski zagrał dobry mecz, jestem zadowolony z jego postawy. Zagra także w meczu Pucharu Polski z Pogonią Szczecin, bo Veljko Ilić jest zawieszony za żółte kartki. Logicznym ruchem było zatem danie Kikolskiemu jednego meczu przed pucharem, dlatego podjąłem taką decyzję” – tłumaczył Chorwat.

Mecz z Piastem, służący Kikolskiemu jako przetarcie przed występem w Szczecinie, ułożył się dla golkipera znakomicie. Już na początku świetnie interweniował po strzale głową z bliskiej odległości w wykonaniu Giermana Barkowskija. Uchronił również drużynę przed utratą gola w drugiej połowie, gdy skutecznym „pajacykiem” zatrzymał Jorge Felixa. Widzewiak miał też bardzo dużo pracy na przedpolu, ponieważ gospodarze często dośrodkowywali piłkę w pole karne RTS. Bramkarz spisywał się jednak bez zarzutu także w powietrzu i ostatecznie zachował czyste konto.

Jeśli Kikolski z dobrej strony pokaże się również w pucharowej batalii z Pogonią, będzie mieć duże szanse na zachowanie miejsca między słupkami na ostatni tegoroczny pojedynek. Łodzianie zmierzą się w najbliższą sobotę z Zagłębiem Lubin. Występ na Dolnym Śląsku były ciekawym akcentem przed zimowymi przygotowaniami Widzewa, w trakcie których walka pomiędzy dwójką bramkarzy zapewne rozpocznie się na nowo.

Jak piątkowe zawody z Piastem skomentował sam zainteresowany? „Kamień spadł z serca, ale wiemy, w jakiej nadal znajdujemy się sytuacji. Mamy świadomość, że nie wygląda to z naszej strony tak, jak zakładaliśmy przed sezonem. Nie chcę mówić o presji, bo ta jest w innych zawodach – my robimy to, co kochamy. Wiadomo, że kibice dużo od nas wymagają, ale w tak dużym klubie trzeba być na to gotowym. Zwycięstwo pomoże nam podnieść morale, ale stąpamy twardo po ziemi. Przed nami jeszcze dwa finały i liczymy, że dzięki nim będziemy mogli pojechać na urlop z podniesionymi głowami” – mówił po końcowym gwizdku Maciej Kikolski.

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
modern
2 godzin temu

Ciekawe czy jak Skierniewice awansują to uniezależnią się kibicowsko od Widzewa? Mieliby już w miarę poważną piłkę u siebie i przyjeżdżałyby tam jeszcze lepsze ekipy niż teraz. Już były autonomiczne ruchy w Sieradzu co też idzie po awans czy w Łęczycy :) taki Bełchatów np wyrósł z tamtejszej ekipy Widzewa. Niektóre fc w mocnym kryzysie, inne skazane na wyginięcie, cienko to widzę bez sukcesów sportowych w przyszłości. Nawet taki RKS w Gliwicach zmiażdżył liczbowo FC Widzewa z Radomska :) nie ma sukcesów, to i nie ma nowego narybku w dalszych zakątkach

Giki za Henia
2 godzin temu

Rozumiem, że trener po imieninach był mówiąc, że Kikolski zagrał dobry mecz. Żenujące piąstkowania, ujowe wybicia i specjalność warsztatu czyli pajacyk – tym razem udany. Komentatorzy C+ wszystko wypunktowali.

2
0
Would love your thoughts, please comment.x