Ł. Turzyniecki: „Nie możemy być chwaleni za to, że się staramy”

10 marca 2019, 13:21 | Autor:

Pierwszy mecz na stadionie Widzewa zaliczył w sobotę Łukasz Turzyniecki. Choć podopieczni Radosława Mroczkowskiego tylko zremisowali z ostatnim w tabeli ROW Rybnik, obrońca spisał się nieźle.

24-latek cieszył się, że w końcu mógł zagrać przy al. Piłsudskiego. Z wyniku nie był oczywiście zadowolony. „Długo czekałem na ten mecz. To ogromna przyjemność zagrać przed taką publicznością. Szkoda, że nie był to zwycięski debiut, tak jak to miało miejsce w Wejherowie. Nie udało się i przez to jest w nas duży niedosyt” – powiedział po spotkaniu Turzyniecki.

Defensor był zawiedziony postawą drużyny Widzewa jako całości. „Nie ma co wytykać palcami, kto jak zagrał. Ponosimy odpowiedzialność jako drużyna i dobrze, że przynajmniej udało się wyciągnąć nam remis. Każdy się starał, żebyśmy wygrali, ale to nie jest coś, za co powinniśmy być chwaleni. To, że się staramy i walczymy, to musi być normalna rzecz” – stwierdził piłkarz.

W pierwszej połowie Turzyniecki grał jako wahadłowy, w drugiej przeszedł już na pozycję typowego prawego obrońcy. Nie robi mu to jednak różnicy. „Wszystko zależy od tego, jak trener widzi taktykę na dany mecz. My staramy się najlepiej wypełniać założenia. Indywidualnie musimy wymagać od siebie jeszcze więcej, żeby spełnić oczekiwania sztabu szkoleniowego i kibiców ” – dodał zawodnik.

Wychowanek Jedynki Krasnystaw ma nadzieję, że zespół szybko odkupi swoje winy. „Jest w nas dużo emocji i rozczarowania. Gdyby się dało, każdy chciałby zagrać ten mecz jeszcze raz i powalczyć o zwycięstwo. Tak się jednak nie da. Musimy czekać na kolejne spotkanie, a dla sportowca nie ma lepszego sposobu na rehabilitację niż wyjście w następnej kolejce z pełną motywacją” – zakończył Łukasz Turzyniecki.

20
Dodaj komentarz

13 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Święty33

Wczorajszy mecz pokazał, że albo źle dobrano wykonawców do zespołu, albo trener nie ma skutecznego pomysłu na ten team. 352 w pierwszej polowie to był dramat. Banaszak i Świderski z przodu to dwa wozy z węglem bez szybkości i techniki przyjęcia. Kompletnie nie uciekają na wolną pozycję lub za plecy obrońców. Ich głowna czynność to stanie z obrońcą na plecach i czekanie na piłkę która i tak im odskakuje przy dograniu. Po przerwie gdy przeszliśmy na 451 i ograniczono liczbę niemobilnych klocków (Sylwestrzak, Świderski) coś zaczęło się dziać. Nie ma przyszłości z dwójką tego typu napastników a obawiam się, że… Czytaj więcej »

rebel

pełna zgoda Banaszak Świder tragedia, stoją plecami do obrońców i jak otrzymają piłkę to do tyłu MASAKRA!!!!!!!!
królestwo za NAPASTNIKA.

Piotro

Mnie się ten chłopak podoba. Będą z niego ludzie. Było widać jaki jest szybki. Na 10 metrach pokazywał przeciwnikowi plecy. I to jak na razie jedna z nielicznych dobrych, pozytywnych rzeczy zaobserwowanych z trybun w dniu wczorajszym.

jaro

najlepszy zawodnik na boisku

Bogdan

To wszystko co wczoraj oglądalismy nie moze napawać optymizmem.To jest niestety powrót czy też status qwo z koncowki jesieni.Wtedy tez wielu pisało,.ze to nic ,ze to tylko jeden mecz…itd.Okazało się zupełnie inaczej.Duze straty (nikt nie wierzył w taki układ strat) stały się faktem.Tylko,ze wtedy „było z czego tracić”.Sytuacja obecna jest inna.Dopisywanie sobie 3 pkt z zaległego meczu nie ma żadnych podstaw.Poza tym konkurentów przybyło,mamy w tym sezonie zdecydowanie wiecej niz to było rok wczesniej (wtedy nie było chetnych do awansu).Teraz tych kandydatów realnie zainteresowanych awansem i to nie teoretycznym mamy 6 -ciu.Kazda strata punktów powoduje ze stawka druzyn się zagęszcza… Czytaj więcej »

Marcin

Brak jakiegokolwiek postępu. Czwarty kolejny mecz w Łodzi tylko remis. Do systemu 351 trzeba mieć wykonawców.Bardzo pozytywnie Turzyniecki. Reszta „wzmocnień” słabo (Tanżyna) i bardzo słabo(Radwański).Nie ma rozegrania w pomocy, nie ma napastników, Banaszak bardzo słabo a Świderski to nawet szkoda mówić. Tak wygląda że trener się pogubił.

Filip

Słabo Tanżyna? Oglądaliśmy ten sam mecz?
Gdyby nie on distalibyśmy tęgi wpierdol

Tomek

Brawo, wczoraj najlepszy z naszych. Cały mecz zapierdzielał na prawej stronie. Kozłowski sobie nie pogra raczej.
A tak wgl wczoraj było widać ile znaczy Mihaljevic. Wszyscy mówią że nie strzela, ale z nim w składzie coś się dzieje z przodu, jest komu zagrać, co chwile robi jakiś ruch i co najważniejsze on się przy piłce utrzyma, nie trzeba do niego grać lagi. Wczoraj pomocnicy nie mieli nawet komu grać z przodu bo nie było ruchu ani od Świderskiego ani Banaszaka.

Jarek Kibic Widzewa Łódź

Moje wnioski po wczorajszym meczu: 1) Piłkarze Widzewa Łódź zamiast skupić się na grze, to myśleli, gdzie by tu zabrać na jaką imprezę z okazji piątkowego Dnia Kobiet swoje żony, partnerki życiowe. Dlatego padła bramka dla ROWu. 2) Ja się zastanawiam, co podopieczni Radosława Mroczkowskiego robią na treningach? 3) Gdzie jest Zarząd Widzewa Łódź? Po takim meczu, to trener powinien mieć dywan u Prezesa Widzewa Łódź, gdzie powinien się wytłumaczyć, co to miało być. 4) W Widzewie Łódź, trzeba zmodyfikować system wynagradzania pracowników (piłkarzy). Aby były konsekwencje finansowe za takie mecze. 5) Władze Widzewa Łódź muszą poważnie porozmawiać z trenerem… Czytaj więcej »

138

Na treningach grają przeciwko sobie samym, dlatego wszystko wychodzi.
Przed prezesem czym ma się Mroczkowski tłumaczyć, skoro prezes nie ma doświadczenia w działalności sportowej? Mroczkowski mu wmówi byle co i ten pewnie uwierzy.

Święty33

Ja uważam, że trzeba grać 451 lub 433 z Michalskim i Gutowskim na skrzydłach i Mihajlovicem na środku ataku, a w pomocy Kristo, Radwański i Kato tak żeby mieć 3 ludzi do rozegrania. Nie ma sensu wychodzić dwoma napastnikami bo nie mamy tu jakości. Lepiej postawić na szybszych ludzi na bokach i zagęścić środek przy rozegraniu. Gutowski na wahadle nie wypali bo jest słaby w defensywie.

Nie linczujmy trenera i zawodników po jednym słabym meczu.Linczując trenera i zawodników nakładamy dodatkową presję na zawodników i może być jeszcze gorzej. Przed nami wiele ciężkich meczów , nikt się prze nami nie położy. Duży wpływ na grę ma też to ,że nie mamy trawiastego boiska do treningów. Woli walki naszym piłkarzom nie możemy odmówić . Prawdziwi kibice , którym zależy na awansie wspierają drużynę w trudnych chwilach .Pozdrawiam

Tomek 1

Wole walki mieli…Wole walki to mieli pilkarze ROW albo Rozwoju jak tu byli w listpadzie..widziales te mecze? Wlasnie nam chodzi o to ze tej walki,zlosci i checi zabiegania i zmiazdzenia slabego rywala nie bylo! Taki ROW czy Rozwoj jak do nas przyjezdzaja to maja miec pampersy zebysmy ich nie rozjechali piatka albo szostka ale do tego potrzeba wlasnie walczakow a nie czlapajacych lalusiow ..i stad sa pretensje do trenera ,obejrzyj mecz jeszcze raz i popatrz na Turzynieckiego – to byla wlasnie wola walki i tak maja grac wszyscy.

Jacek

Dokładnie, ten wasz płacz jest żałosny, Jest wspaniały trener, kadra która ugra ten awans bez problemu, płacz stop|!!!!

Arek

7 ostatnich meczy to 1 wygrana 4remisy(u siebie) I 2 porazki to nie jeden slaby mecz my dobrze nie zagralismy od meczu w Chorzowie w polowie pazdziernika.

robertski

Witam, uważam że Turzyniecki i Tanżyna to bardzo dobre wzmocnienia i dobrze zagrali w meczu z Rowem. Pamiętajmy że mecze z Widzewem są traktowane przez przeciwników zupełnie inaczej i to się nie zmienia. To nasi piłkarze muszą pokazać klasę i naszą wyższość.Wbrew pozorom myślę że sami trochę wystraszyli się naszego wypełnionego stadionu.Moim ulubionym piłkarzem jest Michalski od dawna i chyba się nie mylę że daje jakość. Podpisuję się pod komentarzami kolegów że Michaliewic jest lepszym rozwiązaniem niż Świderski, ale Banaszak naprawdę się starał i podobał mi się, równie dobrze oceniam Pieńkowskiego, dobra zmiana. Musimy się uzbroić w cierpliwość a chłopaki… Czytaj więcej »

Irek

Gdyby K.Surlit ożył I poprowadził jeden trening to na drugi dzień połowa obecnego „dream teamu” rozwiązałaby kontrakty a druga połowa byłaby kontuzjowana.
Z czasów bliższych. Mecze na Ł3 albo na Broendby to dla obecnych figurantów absolutna fantazja , równoległa rzeczywistość. Oczywiście nieosiągalna.
To co powiedział wczoraj Mroczkowski po meczu, dyskwalifikuje go jako poważnego trenera. Cały mecz nie potrafili dojść do siebie po stracie gola w 20 sekundzie meczu. Stracony gol zrujnował misterną strategię opracowaną na treningu gdzie wszystko jest cacy.Tylko przeciwników brakuje.
Nie wierzę że to się dzieje na Widzewie. Niech mnie ktoś uszczypnie !

Tomek 1

kapitalnie Irek z tym Surlitem… mialem to szczescie ogladac go na zywo i jego brata w naszych barwach.Krzysiek by ich rozniosl w szatni w przerwie do tego stopnia ze w drugiej polowie zap….li by jak Turzyniecki ( jedyny walczak w sobote poza Pieniem) i skonczyloby sie 5-1 :-)
Chyba potrzebny transparent – Widzeiwk ma zap…lac i zostawiac serducho na boisku!

Malisz

Mało dostali w dupe przedał by sie troche taki trener jak Sa Pinto troche rygoru ,ostrego treningu i na meczu zasuwac za nasz Widzew!! bo gra w Widzewie to zaszczyt powinien byc dla kazdego tu trzeba go pokazac jesli go ktos nie ma to wyjazd!! Widzew to marka i to trzeba szanowac!!!

Krzysztof

Panie Łukaszu, Pan był najlepszy na boisku i należą się pochwały, wiem że „jedna jaskółka wiosny nie czyni” ale widziałem wolę walki, szybkość i umiejętności, razem z Tanżyną robiliście różnicę wśród swoich kolegów z drużyny, możemy narzekać ale niektórzy nasi zawodnicy po prostu już nie wskoczą na wyższy poziom, trzeba awansować i dalej wzmacniać skład, bo to okienko transferowe pokazało że przyszli wartościowi zawodnicy, jeśli nie radzisz sobie w pracy to musisz odejść i tyle, nie możemy jako klub być przechowalnią dla: „zdolnych ale leniwych” i wiecznie czekać bo może w końcu jeden czy drugi nauczy się…przyjmować piłkę. I tu… Czytaj więcej »

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress