Lech potwierdził chęć zakupu Fornalczyka

8 października 2026, 19:54 | Autor:

Budżet Widzewa od jakiegoś czasu należy do jednych z najwyższych w lidze, dzięki czemu włodarze łódzkiego klubu mogli ruszyć na prawdziwe zakupy na rynku transferowym. Pierwszym mocnym transferem „Ery Dobrzyckiego” był Mariusz Fornalczyk. Jak się okazało, było blisko by zawodnik trafił w zupełnie inne miejsce.

Mariusz Fornalczyk trafił do Widzewa Łódź z Korony Kielce latem 2025 roku, po uiszczeniu klauzuli transferowej w wysokości 1.5 miliona euro. Przez pewien czas był to najwyższy transfer w historii klubu. Zawirowań wokół tego transferu było sporo, zwłaszcza że sam Robert Dobrzycki początkowo nie był przekonany do tak wysokiej kwoty za jednego zawodnika. Ostatecznie właściciel sięgnął głębiej do portfela, a popularny „Fornal” trafił na Piłsudskiego. Choć jego dotychczasowa kariera w czerwono-biało-czerwonych barwach jest kręta i wyboista, to jednak cechy wolicjonalne sprawiły, że stał się ulubieńcem trybun.

Było jednak blisko tego, by Fornalczyk w ogóle nie przeszedł do łódzkiego klubu. Równie zainteresowani angażem był poznański Lech, który także był w stanie pokryć wysokość klauzuli. Dopiero przy indywidualnych negocjacjach kontraktowych Widzewiacy złożyli propozycję z gatunku tych nie do odrzucenia, dystansując przy tym konkurencję. RTS zakontraktował więc polskiego skrzydłowego, a Lech musiał rozejrzeć się za innymi opcjami. Ostatecznie jego wybór padł na Leo Bengtssona.

Prezes i właściciel „Kolejorza” wziął udział w specjalnym spotkaniu z karnetowiczami Lecha. Właśnie wtedy został poruszony wątek potencjalnego angażu Fornalczyka. „Widzew tylko raz przeszkodził Lechowi z transferem i było to przy Fornalczyku. Przebili tak mocno, że Lech machnął ręką. Gdyby nie to w Poznaniu nie byłoby prawdopodobnie Leo” – padło na spotkaniu ze strony Piotra Rutkowskiego.

Póki co Mariusz Fornalczyk wystąpił w czterdziestu pięciu oficjalnych spotkaniach Łodzian, strzelając w nich trzy gole i  notując pięć asyst. Portal Transfermarkt szacuje jego wartość na 900 tysięcy euro.

Mateusz

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x