M. Możdżeń: „Trochę się już niecierpliwiłem”
14 stycznia 2020, 08:42 | Autor: Kamil
Mateusz Możdżeń został piłkarzem Widzewa już w trakcie sezonu, nie mógł więc uczestniczyć w letnim okresie przygotowawczym. Teraz będzie miał okazję do nadrobienia braków, co powinno sprawić, że jego forma jeszcze wzrośnie.
W rozmowie z widzew.com, pomocnik przyznał, że tęsknił już za treningami i regularną pracą. Od dłuższego czasu czułem głód treningów i piłki. Pierwszy raz w życiu miałem tak długi odstęp czasowy pomiędzy treningami. Przyznam się, że trochę się już niecierpliwiłem” – powiedział Możdżeń.
Choć piłkarze Widzewa mieli pięć tygodni wolnego, dzięki indywidualnym rozpiskom treningowym wcale nie próżnowali, co przełożyło się na lepszą formę podczas poniedziałkowych testów. „Podczas przerwy mieliśmy sporo różnych zajęć przygotowanych przez trenerów, więc od dłuższego czasu pracowaliśmy i testy nie były szokiem dla organizmów” – przyznał 28-latek.
Dziś podopieczni Marcina Kaczmarka poddani zostaną kolejnym sprawdzianom, a w środę po raz pierwszy pojawią się na boisku. Na to wszyscy czekają najbardziej. „Pierwsza radość przyjdzie, gdy miną testy i wybiegniemy w środę na murawę. Następnie wrócimy do regularności i będziemy mieli po dwa treningi dziennie. Zwieńczeniem tygodnia będzie sparing z Unią” – zakończył Mateusz Możdżeń.







Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Piast Gliwice
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Wisła Płock
Widzew Łódź
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Olimpia Elbląg
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Może by tak faktycznie z tym Peszkinem na prawa stronę spróbować.
A nie spije on całej drużyny??? Dobry , doświadczony pilkarz ale trochę… trunkowy.