M. Rybus: „Dla zarządu i kibiców Widzewa należą się pochwały”
7 stycznia 2018, 18:38 | Autor: Ryan
XIV edycja charytatywnego turnieju “Gwiazdy na Gwiazdkę” cieszyła się dużym sukcesem. Zebrano kwotę blisko 90 000 zł, co spowodowało pobicie rekordu z lat ubiegłych. Co w rozmowie z WTM mówił ambasador akcji – Maciej Rybus?
Rybus, będący twarzą tej charytatywnej imprezy, nie krył zadowolenia z organizacji i… zysków. „Jestem bardzo zadowolony, że odbywa się już kolejna edycja, a ja mogę w niej uczestniczyć. Możemy pomagać, zbieramy pieniądze na szczytny cel. Z roku na rok to coraz lepiej wygląda. Wygląda na to, że dzisiaj został pobity rekord z lat poprzednich. To jest zdecydowanie najważniejsze” – powiedział WTM.
Popularny „Ryba” przyznaje, że jest pod wrażeniem atmosfery panującej w Widzewie. „Czasem spojrzę na to, jak wygląda sytuacja w tabeli. Wiadomo, jestem piłkarzem, więc staram się śledzić poczynania wszystkich zespołów. Frekwencja jest wyjątkowa. Należą się duże pochwały dla zarządu klubu i dla kibiców. Jest to naprawdę wielki wyczyn. Bardzo to szanuję” – stwierdził reprezentant Polski.
Aktualny piłkarz Lokomotiwu Moskwa nie kryje, że w przeszłości kibicował łódzkiej drużynie. „Kilka razy byłem, nie ukrywam. Jeździłem, bo wiadomo, była Ekstraklasa, a ja chciałem zobaczyć tę wielką piłkę na własne oczy. Było super. Na nowym stadionie jednak jeszcze nie byłem i na razie się nie wybieram. Niestety, czas mi na to nie pozwala” – odpowiedział Maciej Rybus.
Martyna







Legia Warszawa
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Widzew II Łódź
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Wisła II Płock
Lechia Tomaszów Maz.
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS II Łódź
ŁKS Łomża
Polonia Lidzbark Warm.