Oceny widzewiaków po meczu z Górnikiem

11 września 2018, 08:02 | Autor:

Niczym wytrawny bokser wypunktowali piłkarze Widzewa drużynę Górnika Łęczna. W zespole Radosława Mroczkowskiego niemal nie było słabych punktów, a trzybramkowe zwycięstwo w zasadzie mówi samo za siebie. A kto został piłkarzem meczu?

Patryk Wolański:
Nie napracował się zbyt mocno. Dość powiedzieć, że goście oddali jeden, słaby celny strzał na bramkę Wolańskiego. W tych momentach, gdy trzeba było szybko zareagować i ruszyć na przedpole, widzewiak zachowywał się wzorowo. Coraz lepiej podawał też piłkę nogami, szybciej uruchamiając akcje. To jego drugie czyste konto z rzędu. Chcielibyśmy dać mu wyższą notę, ale nie było za co. Chyba nikogo jednak bezradność przeciwników w ataku jednak nie martwi.
Ocena: 6,5

Marcin Kozłowski:
Zdecydowanie najlepszy jego występ w tym sezonie. Po zapełnieniu luki po kontuzjowanym Sebastianie Kamińskim rozkręcał się powoli, ale w końcu wskoczył na wysoki poziom. W sobotę spisywał się poprawnie w defensywie, choć kilka błędów moglibyśmy mu wyliczyć. Świetnie wyglądał natomiast w fazie ofensywnej. Dobrze współpracował z kolegami, dynamizując akcje na prawej stronie. Gdyby koledzy mieli więcej skuteczności, kończyłby spotkanie z co najmniej dwiema asystami. Nie wyobrażamy sobie, że Kozłowski straci miejsce w składzie po takim meczu.
Ocena: 7

Radosław Sylwestrzak:
Przed meczem odebrał statuetkę dla Piłkarza Lipca i Sierpnia, a potem znów zrobił swoje na boisku. Zaliczył kolejny udany występ. Gdy popełniał błąd, potrafił w mgnieniu oka samemu go naprawić. Tym razem Sylwestrzak znów nie miał szczęście pod bramką rywala. W pierwszej połowie jego strzał głową obronił Damian Podleśny, a w drugiej sędzia nie uznał mu zdobytego gola. Szkoda, bo byłoby to znakomite uczczenie obchodzonych w sobotę 26. urodzin.
Ocena: 7

Sebastian Zieleniecki:
Jeden z najlepszych zawodników swojej drużyny. Był praktycznie nie do przejścia. Szybki, stanowczy i bardzo spokojny w swoich interwencjach. Na siłę można przyczepić się chyba tylko do braku precyzji przy dłuższych podaniach, ale byłoby to szukanie dziury w całym. Ze swoich podstawowych obowiązków wywiązywał się perfekcyjnie. Naszym zdaniem był to znakomity występ Zielenieckiego.
Ocena: 8

Marcel Pięczek:
Chwaliliśmy go po meczu w Toruniu, ale tu zagrał o pół poziomu słabiej. Choć Widzew z Elaną wywalczył tylko punkt, a teraz sięgnął po komplet, to Pięczek delikatnie obniżył loty. Zwłaszcza w pierwszej połowie przeplatał dobre zagrania z mniej udanymi. Po przerwie też zdarzało mu się źle ustawić w defensywie. Oczywiście nie zamierzamy twierdzić, że zagrał źle. Nadal jesteśmy pełni podziwu dla jego postawy i liczymy, że wybiegnie na lewej obronie w kolejnym meczu. O Marcinie Pigielu chyba nikt za bardzo nie pamięta, co najlepiej świadczy o wychowanku.
Ocena: 6,5

Mateusz Michalski:
Na prawej stronie jakoś nie mógł rozwinąć skrzydeł, ale gdy zszedł na lewą, raz za razem nękał obronę Górnika. Grał bardzo dojrzale i choć popełnił kilka błędów, był to naprawdę udany występ. Szczególnie zapadła w pamięć jego centra, po którym padł gol na 3:0, ale pozytywnych akcentów było u niego dużo więcej. Po dziwnym faulu na Michalskim z boiska powinien wylecieć Krystian Wójcik. Skończyło się żółtą kartką.
Ocena: 7,5

Maciej Kazimierowicz (piłkarz meczu):
Gdy oglądaliśmy zawody z trybun, nic nie wskazywało na to, że Kazimierowicz zasłuży na tytuł piłkarza meczu. Po ponownym przeanalizowaniu gry, nie było wątpliwości. Środkowy pomocnik, poza jednym za wysokim podaniem na skrzydło, praktycznie nie popełniał błędów. Znów zaliczał odbiory, był agresywny i dobrze się ustawiał. No i strzelił najważniejszego gola, dającego prowadzenie. To była dopiero druga bramka „Kazika” w barwach Widzewa (pierwsza w Łodzi), ale druga rzadkiej urody! Simonas Paulius może mieć problem po powrocie ze zgrupowania swojej reprezentacji. Miałby na pewno, gdybyśmy to ustalali skład.
Ocena: 8

Dario Kristo:
Wybrany przez „Piłkę Nożną” do jedenastki kolejki. To dowód na to, że dziennikarze tej gazety meczów II ligi raczej nie oglądają. Owszem, Kristo zagrał niezłe zawody, strzelił efektowną bramkę i miał kilka ciekawych zagrań, ale przy dokładnym przyjrzeniu się jego grze widać było też mankamenty. Chorwat miał więcej niecelnych podań niż zwykle, nie zawsze nadążał za kontrą gości. Forma pomocnika rośnie – to dobry zwiastun.
Ocena: 7

Konrad Gutowski:
Młody skrzydłowy nic a nic się nie zmienia, co bardzo nas cieszy. Gutowski znów podejmował wiele prób indywidualnych i nie zawsze kończyło się to pozytywnie. Liczba udanych dryblingów była jednak już większa. Momentami balansował między rywalami, jak narciarz między tyczkami. Dostałby wyższą notę, gdyby nie zmarnowana sytuacja w drugiej połowie, gdy dostał świetną centrę od Kozłowskiego. Szczegółowa analiza gry pomocnika już niedługo w naszym najnowszym odcinku cyklu „Pod lupą WTM”.
Ocena: 7

Kacper Falon:
Drugi z sobotnich jubilatów miał zdecydowanie mniej powodów do uśmiechu, bo zagrał słabe zawody. Falon wrócił do jedenastki po tym, jak dał bardzo dobrą zmianę w Toruniu. Tym razem jego próby były w większości nieudane. Na cztery próby pchania akcji do przodu tylko jednak skończyła się powodzeniem. Widzewiak źle zachował się także chwilę przed zejściem z boiska, gdy dopuścił do strzału zza pola karnego.
Ocena: 5

Filip Mihaljević:
Wszyscy wiążą z jego transferem olbrzymie nadzieje. Jeśli w debiucie strzela się bramkę, to trudno zawodnika nie pochwalić, ale wbrew obiegowej opinii, naszym zdaniem Mihaljević nie zasłużył na tak gorącą owację, jaką otrzymał przy zmianie. Owszem, nieźle pracował na całej szerokości boiska, ale zwłaszcza w pierwszej połowie niewiele dobrego wynikało z tego dla drużyny. Chorwat miał bolesne zderzenie z poslką II ligą – kilka razy po prostu pękł w fizycznej walce. Dopiero po przerwie pokazał więcej walorów piłkarskich, no i strzelił gola na 3:0. Możecie się z nami nie zgadzać, ale my z mocnym chwaleniem jeszcze zaczekamy.
Ocena: 7

Rezerwowi

Przemysław Banaszak:
Pierwsze minuty miał bardzo udane. Dobrze odnalazł się na pozycji numer 10, wyprowadzał ciekawe kontrataki. Później nieco zgasł i był mniej widoczny. Banaszak pokazał, że ma papiery na granie i kto wie, czy w sobotę nie zajmie miejsca Falona od pierwszej minuty.
Ocena: 6,5

Daniel Mąka:
Jego powrót do meczowej kadry odbił się szerokim echem. Mąka chyba zdawał sobie sprawę, że drugiej takiej szansy może prędko nie dostać, ponieważ po wejściu na murawę dwoił się i troił. Zanotował co prawda jedno nieudane zagranie, ale tych pozytywnych było dużo więcej. Ciekawie wymieniał podania z Niką Kwantalianim. Po jednym sprytnym rozegraniu rzutu rożnego był bliski zaliczenia dwóch asyst. Przy pierwszej przed strzałem dał się uprzedzić Mihaljević, przy drugim zabrał mu ją sędzia, podnosząc chorągiewkę po trafieniu Sylwestrzaka (nagrania pokazały, że spalonego nie było). Sporo jak na piętnaście minut gry. Miejmy nadzieję, że będzie więcej, bo „Mączka” pokazał, że po prostu na to zasługuje.
Ocena: 7

Nika Kwantaliani:
Zagrał zbyt krótko by go oceniać. Można powiedzieć jedynie, że starał się pokazać, ale nic zespołowi nie dał. Zamiast wykorzystać fakt, że goście przeszli na grę trzema obrońcami i odległości między formacjami z czasem się powiększyły, rozgrywał piłki zbyt wolno. Póki co Kwantaliani niczym nas nie zauroczył. Pamiętajmy jednak, że był na boisku raptem dziesięć minut.
Ocena: brak

Mikołaj Gibas:
Znów po wejściu zajął miejsce w środku pola. Zaliczył jedno celne i jedno niecelne podanie. Nic więcej Gibas w te kilka minut zrobić nie zdążył.
Ocena: brak

29
Dodaj komentarz

13 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
waldi

Może Kazik nie miał dużo strat, ale warto by było mu wytłumaczyć na czym polega zagranie e tempo. Wszystkie piłki podaje na zawodnika lub co gorsza za kolegę.

Axel

Chyba meczy nie oglądasz, jest min o poziom lepszy od Pauliusa. Popatrz kiedyś dokładnie na jego grę, dla mnie obecnie to jeden z kluczowych zawodników.

Sławomir

Kaziu rozegrał w miarę niezłe zawody,ale na pewno nie był,zawodnikiem meczu.Temu piłkarzowi brak jest kreatywności,dobrego przeglądu pola,celnego,długiego podania i boiskowej odwagi.Mądra i szybka gra do przodu,to dla niego abstrakcja i dlatego pewnego poziomu,już nie przeskoczy…A w drugiej połowie meczu,jego podanie wszerz boiska,trzy metry za plecy kolegi do którego było adresowane,to jego znak firmowy.Nie był wtedy przez nikogo atakowany i wywalił piłkę w aut,zaprzepaszczając tym samym nieźle zapowiadający się kontratak…

Luk

Może pod względem kreatywności nie jest liderem w Widzewie – chyba najlepszy pod tym względem Falon głównie kręci kółeczka, z których nic nie wynika, ale nie zgadzam się, że Kazik nie wie co to gra do przodu. Ja widzę, że on zawsze szuka pozycji żeby dostać piłkę i pierwsze co robi to próbuje zagrać do przodu. Ponadto to typowy walczak – jak kiedyś Wyciszkiewicz – charakteru mu nie brakuje. Zagranie za plecy na aut? Jedno na cały mecz, to mógł być zwykły kiks – nie wiem z czego tu robić sprawę na pół Twojej wypowiedzi.

Bula

Skrzydlowi maja sie wiklac w pojedynki 1v1 nawet na duzym ryzyku, o czym mowil Gutek wiec ktos w tej taktycznej ukladance musi dbac o odbior i dostarczanie BEZPIECZNIE pilki do kolegow by mogli oni podejmowac kolejne proby. Taka niewdzieczna rola Kazika bo efektowne to nie jest, ale w ostatnim meczu jak pokazalo zycie bardzo efektywne. Zdominowalismy tez Gornika w srodku polu co jest zasluga Kazia i Kristo bo Falon ewidentnie pod forma…

Donpedro

Kazdy widzi to co chce, Kazimierowicz graczem meczu – bardzo watpliwe

Sławomir

Znowu doczekaliśmy się ocen piłkarzy na zasadzie sympatii i antypatii do poszczególnych zawodników.Pupilek Zieleniecki,który niczym szczególnym się nie wyróżnił dostał znowu najwyższą notę chyba tylko za to,żeby nie uciekał do Lecha…Taką samą notę zaliczył bezpłciowy Kazik,któremu brak jest kreatywności,boiskowego myślenia i celności podań.To bardzo dobrze,że tylko Mroczek ustala skład drużyny,bo inaczej w tej lidze bronilibyśmy się przed spadkiem.Jeśli dla niektórych nie liczy się niezwykle inteligentny mózg zespołu,jego wspaniała organizacja gry,bardzo dobry przegląd pola i celne,otwierające drogę do bramki podania,to nie mamy o czym mówić…Dario Kristo,bo nim tutaj piszę,jest niekwestionowanym królem środka pola i całego zespołu.Ten kto twierdzi inaczej,dla mnie nie… Czytaj więcej »

Adanio

Pupilek Zieleniecki? Chłopak zawsze dostaje tutaj średnią ocenę mimo, że to jeden z najpewniejszych i najrówniej grających piłkarzy w klubie. Ja przyczepiłbym się tylko do oceny Filipa, który moim zdaniem bardzo dobrze porusza się po boisku i świetnie gra bez piłki. No i potrafił przycwaniaczyć nie raz.

Cocol1979

Tak to jest, jak mlodociane smrody biora sie za prowadzenie portalu o Widzewie, nie majac o klubie i o futbolu bladego pojecia.

Ty za to nie masz bladego pojęcia o tym, że jeżeli chce się pisać z dwóch nicków i jeszcze odpowiadać samemu sobie, to wypada zmienić IP i adres e-mail, a nie tylko nick :)))
http://www.widzewtomy.net/wp-content/uploads/2018/09/ssss.png

Destro4ever

Co sie czepiasz, on to robi hobbistycznie,a Wy powinniscie znac sie na swojej robocie.

loverewelka

HAHAHA ale pajac xD

Mecenas

Zastanawia mnie, czy upublicznianie IP nie podpada pod jakis paragraf…

Cocol1979

IP- nie wiem, ale juz publikowanie maila- jak najbardziej

Zgłoś mnie, konfidencie :))))
(oczywiście piszący z tego samego IP)

Daniel

Hahahaha, i od konfidentów wyzwał typ co 5 postów wyżej „uprzejmie donosi”, że ktoś używa dwóch nicków. Cudowne! :P

loverewelka

banować klonujących konta i tyle

Faktycznie, to ten sam system wartości. Gratulacje.

cuccuredu

„naszym zdaniem Mihaljević nie zasłużył na tak gorącą owację”.Brawo panowie.Jak wy mi „zaimponowaliście” :D Moim zdaniem po takim meczu cały zespól zasłużył na wielką owację.

Dodajmy że występ Mąki ograniczył się tylko do chęci bo niczym szczególnym się nie wyróżnił. Myśle że warto tez dodać ze Kozłowski zaorał okej ale mówienie ze powinien mieć 2 asysty jest śmieszne ja rozumiem że wychowanek widać że chłopak bardzo chce ale on nie myśli dośrodkowanie do Gutkowskiego było za bardzo pod linie końcowa i jedyne co mógł zrobić to zgrać piłkę czego ten zawodnik nie potrafi. Uważam że powinno też mu się zwrócić uwagę że nie jest sam na boisku i czasem warto zamiast kiwać zagrać piłkę do kolegi. Ale wracając do Kozłowskiego to drugie „dośrodkowanie” było zbyt… Czytaj więcej »

Chudy

Za to wybicie piłki Wolana kiedy futbolówka odbiła się od pleców czy głowy jednego z zawodników Górnika i z powrotem wylądowała pod ich stopami, Patryk powinien dostać co najmniej pół oceny w dół.

Marcin

Gwiazdorek wolański może być co najwyżej rezerwowym w Widzewie.

Michał

Brakowało u naszych pomocników przede wszystkim przyspieszenia gry do przodu wszystkie te zagrania takie na alibi do najbliższego które bardzo spowalniały grę przy wyprowadzaniu jakieś kontry ale, z drugiej strony to 3 liga tak naprawdę więc cudów nie będzie, według mnie MOTM powinien zostać Kozłowski bardzo dobre zawody w jego wykonaniu szczególnie w ofensywie

siames

Kazimierowicz:) graczem meczyu:) a Slepi Bełchatów mistrzami Polski w darta.

Piotr Z.

Moim zdaniem, za surowo został oceniony Kwantaliani. Dostał co prawda tylko 10 minut, ale grał kreatywnie i miał swój udział przy 4, nieuznanej bramce.

Dla mnie piłkarzem meczu jest Sylwestrzak, nie dość że bardzo dobra gra w obronie to jeszcze wspomaga atak. Jego strzał głową tylko jakimś cudem wyjął bramkarz, czwarta -w stylu Koniarka (nieuznana), według mnie prawidłowo zdobyta (oglądałem wiele razy, także z dron).
Taki Widzew chce oglądać, ciekawy jestem składu na kolejny mecz, ale jeśli już to pewnie jakieś kosmetyczne zmiany.

piotr

brawo WTM. Oceny idealnie pasują do gry naszych Niuńków.

Stev80

Kristo, panuje na boisku, inteligencja, technika użytkowa na wysokim poziomie, strzela bramki, a zawodnikiem meczu zostaje największa miernota Widzewa, Kazimierowicz. Danie słabemu kopaczowi wyróżnienia, deprecjonuje resztę Widzewiaków grających z Łęczną. Taki jest dobry Kazimierowicz, że w sobotę będzie grzał ławę, zastąpi go Paulius. Gdyby nie reprezentacyjny obóz Pauliusa, Kazimierowicz wąchałby murawę przed meczem, w trakcie przerwy.

Niezłe oceny innych zawodników, zgadzam się, ale z Kaziem pupilem przesada…

Michał

Kristo oprócz zdobytej bramki niczym szczególnym się nie wyróżnił często spowalniał grę zamiast szybko rozrzucić piłkę na skrzydło

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress