Oceny widzewiaków po meczu z Zagłębiem

6 kwietnia 2021, 17:40 | Autor:

W minioną sobotę podopieczni Enkeleida Dobiego udali się po kolejne punkty do Sosnowca. Nie zdobyli ich jednak, a zamiast tego zostawili po sobie fatalne wrażenie. Łodzianie zagrali najgorszy mecz w rundzie rewanżowej i całkowicie zasłużenie przegrali. Jak oceniliśmy piłkarzy za to „widowisko”?

Jakub Wrąbel:
Nie miał za dużo do powiedzenia przy straconych bramkach, chociaż jego zachowanie przy drugim golu nie było idealne. Niezdecydowane wyjście i drobne nieporozumienie z Danielem Tanżyną spowodowało, że Quentin Seedorf po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Ponownie sprzyjało mu szczęście, bo gdyby tak nie było, to jeszcze kilka razy musiałby wyciągać futbolówkę z siatki. Dwukrotnie uratowało go obramowanie, a raz Michał Grudniewski, który zablokował strzał wspomnianego wcześniej Holendra.
Ocena: 4,5

Patryk Stępiński:
Nie było to spotkanie górnych lotów w jego wykonaniu. Lewą stroną rywale atakowali rzadko, ale mimo to błędów się nie ustrzegł. Podanie do Joao Olivieiry było z sektora boiska, gdzie powinien się znajdować Stępiński. Na jego konto możemy zapisać też katastrofalne wyprowadzanie piłki. Nie był w stanie celnie podać pod presją, co przekładało się na niebotyczną liczbę autów i mocno szarpaną grę.
Ocena: 3

Michał Grudniewski:
Najlepszy z bloku defensywnego, ale nie był w stanie zabezpieczyć samemu całej formacji. Liczba ataków gospodarzy była tak duża, że i on w pewnym momencie zaliczył kilka pomyłek. W powietrzu nie górował, jak to zazwyczaj było. Cała obrona nie była monolitem i dość często prostopadłe piłki siały ogromne zamieszanie w widzewskim polu karnym. Raz uratował swój zespół przed stratą kolejnej bramki, gdy przeciął piłkę po strzale Quentina Seedorfa.
Ocena: 3,5

Daniel Tanżyna:
Przegrywał bardzo dużo pojedynków i w początkowej fazie meczu miał problemy z decyzyjnością. Błędy w ustawianiu skutkowały dużą liczbą prostopadłych podań, z których gospodarze czerpali korzyści. Cały blok defensywny zagrał źle, ale od tak doświadczonego stopera wymaga się więcej. Nie doskoczył do rywala, gdy ten odebrał ją Kacprowi Gachowi.
Ocena: 3

Kacper Gach:
Długo się zastanawialiśmy, czy można zagrać gorzej, niż zrobił to wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała obrońca. Chyba można, bo do kompletnie nieudanego występu zabrakło mu na przykład bramki samobójczej. Nie stanowił żadnego wyzwania dla ofensywnych piłkarzy Zagłębia. Raz za razem dawał się mijać jak junior, a zachowanie przy pierwszym straconym golu woła o pomstę do nieba. W ofensywie całkowicie niewidoczny. Prawdopodobnie odpocznie w następnej kolejce, bo nawet gra w osłabieniu będzie mniej elektryzująca.
Ocena: 2

Mateusz Michalski:
Słabsze występy Michalskiego broniliśmy zaangażowaniem w defensywie lub próbami szarpania z przodu. Pierwszą wymienioną aktywność ograniczył do ekspediowania futbolówek za linię boczną. Drugą właściwie też… Wiele razy dawał pozytywny impuls, ale w sobotę był jakby w klatce Faradaya. Przebiegł, a właściwie przeszedł obok meczu.
Ocena: 3,5

Bartłomiej Poczobut:
Oby ten mecz nie był początkiem słabszych występów. Zazwyczaj jego praca w środku pola hamowała ofensywne zapędy rywali, ale w Sosnowcu tego brakowało. Na boisku nie przemieszczał się już tak dobrze i rywale mieli bardzo dużo miejsca na rozgrywanie akcji. Brakowało agresywnego doskoku do rywala, a gdy już takowy był, to nie w tempo, więc sędzia używał gwizdka. W grze do przodu mieliśmy za to constans. Bardzo rzadko się włączał.
Ocena: 3

Patryk Mucha:
Podobnie jak jego kolega z pozycji, nic nie wniósł do gry Widzewa. Był także odpowiedzialny za całkowite oddanie środka pola i brak jakichkolwiek zapędów ofensywnych. Łodzianie nie byli w stanie wymienić dwóch, trzech podań na połowie rywala, a to w dużej mierze zależne jest od środkowych pomocników. Odbiór piłki też zostawiał wiele do życzenia. Bardzo często przekraczał przepisy, co nie sprzyjało w złapaniu rytmu.
Ocena: 3

Michael Ameyaw:
W poprzednich kolejkach imponował łatwością w mijaniu rywali. Widać było, że podopieczni Kazimierza Moskala odrobili pracę domową i za każdym razem, gdy ten młodzieżowiec był przy piłce, to doskakiwało do niego dwóch rywali. Efekt? Strata goniła stratę. W defensywie miał bardzo trudne zadanie, bowiem na lewej stronie grał właściwie sam.
Ocena: 3

Marcin Robak:
Był autorem najgroźniejszego strzału na bramkę sosnowiczan. Dziesięć minut przed przerwą postarał się wykorzystać dokładną centrę, ale młody bramkarz gospodarzy poradził sobie z tą próbą. Przez większość meczu niewidoczny, lecz to chyba nie dziwi. Koledzy z drużyny nie potrafili do niego celnie podać, a co dopiero wykreować mu sytuację do strzelenia gola.
Ocena: 3,5

Paweł Tomczyk:
Oczy bolały, gdy patrzyło się na grę tego napastnika. Nie wygrał absolutnie żadnego pojedynku: ani biegowego, ani w powietrzu, ani nawet z piłką przy nodze. To może chociaż celnie podawał? Też nie! Katastrofalny występ.
Ocena: 2

REZERWOWI

Dominik Kun:
Zastąpił w 38. minucie Pawła Tomczyka i bez wątpienia było to bardzo dobra decyzja szkoleniowca łodzian, nawet mimo tego, że Kun był zamieszany w trzecią straconą bramkę. Zanotował kilka celnych podań i kilka razy dobrze wrócił do obrony. To wystarczyło, aby tego dnia zrobić lepsze wrażenie niż urodzony w Poznaniu napastnik.
Ocena: 4

Piotr Samiec-Talar:
Trochę drgnęło z przodu po jego wejściu. Kilkukrotnie dał się sfaulować w okolicach pola karnego, więc można było spróbować szczęścia ze stałych fragmentów gry. Wygrał też kilka pojedynków jeden na jednego, ale późniejsze decyzje były już błędne. Z rezerwowych dał najwięcej i może najwyższy czas, aby wystawić tego młodzieżowca w ataku? Za sobotę oceniamy go najwyżej, choć tytułu piłkarza meczu postanowiliśmy nie przyznawać.
Ocena: 5

Mateusz Możdżeń:
Gra w końcówce Widzewa była troszeczkę lepsza. Bardziej wynikało to z wyniku niż z lepszej postawy środka pola, bo gdy tylko Zagłębie chciało, to kilkoma podaniami znajdowało się pod bramką Jakuba Wrąbla – nieważne czy na murawie był Możdżeń, czy Bartłomiej Poczobut. Trzeba jednak oddać, że po wejściu tego pierwszego łodzianie nie stracili już gola.
Ocena: 3,5

Marek Hanousek:
Miał dwie próby prostopadłego podania. Obie niecelne, ale zabrakło właściwie niewiele, aby piłka przeszła przez blok defensywny. Starał się ożywić grę, ale niewiele to dało.
Ocena: 3,5

Merveille Fundambu:
Grał zbyt krótko, aby ocenić jego występ. Widać, że brakuje mu ogrania, bo kilka razy podczas przyjęcia piłka mu odskoczyła.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 6)
1 – najgorszy mecz w życiu
2 – poniżej wszelkiej krytyki
3 – fatalnie
4 – bardzo źle
5 – źle
6 – przeciętnie
7 – dobrze
8 – bardzo dobrze
9 – blisko perfekcji
10 – mecz życia

Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 6. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut regulaminowego czasu gry.

Subscribe
Powiadom o
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zen
16 dni temu

Jeden za wszystkich wszyscy za jednego i jedynki dla kazdego

Andrzej
16 dni temu

Kurde sprawdziłem opinie jakie Tomczyk miał po sparingach w Widzewie 90-95% ach ech takiego na potrzeba itp . A tu zong taki bubel

1910 W
16 dni temu
Reply to  Andrzej

Andrzej a z kim te sparingi graliśmy ???????? Drugi raz rozmawiaj z Szorem,żeby nie robił sobie jaj z kibiców tylko organizował okres przygotowawczy tak jak przystało na profesjonalny klub.A była i jest amatorszczyzna. szor wyjazd z Widzewa !

Zazulek Borowiczek
15 dni temu
Reply to  1910 W

Ale na Fejsbuczku jest napisane, że Widzew to profesjonalny klub. To nie wystarczy tak napisać? Oj :-( ;-)

Bamol
16 dni temu

Chyba autor dodał po 2 dla każdego zawodnika w ocenie

Marcin
16 dni temu

Ja bym jednak Wrąbla wyżej ocenił. Miał ze 2,3 interwencje przy strzałach, po których Mleczko wyciągałby piłkę z siatki.

Hans Rudiger
16 dni temu

2 dla wszystkich to max.

Krzysztof
16 dni temu
Reply to  Hans Rudiger

Nie przesadzajmy. Wrąbel mimo wszystko ok. Marcin Robak ok i na tle pozostałych dobre zmianu

Nonsens
16 dni temu

Ciekawe jaki sygnał drużyna chce przekazać tym wynikiem,zmianę trenera,zarobki piłkarzy,czy może są już opóźnienia w płaceniu?Zaczęło brzydko pachnieć

Brunet
16 dni temu
Reply to  Nonsens

Czyli nie bierzesz pod uwagę słabego występu. Ty jesteś pewnie 100% debeściak. Jak nie masz nic do napisania to weź kredki i pomaluj.

Zazulek Borowiczek
15 dni temu
Reply to  Brunet

Zważ na to, że nie było tam ambicji i zaangażowania. Na 1 połowę wyszli jak na piknik. Mecz wcześniej dali z siebie tyle, ile powinni, kursy na Zagłębie były wysokie i nikt nie spodziewał się porażki Widzewa, który jest w gazie, z ostatnim zespołem w tabeli. Może trzeba iść tym tropem?

Tomek 66
16 dni temu

To jest wręcz nieprawdopodobne, żeby w tydzień zanotować taki regres formy. Chwaliliśmy ich za dominację w osłabieniu w poprzednim meczu, a tu taka katastrofa. Czy coś dzieje się w tym klubie? Piłkarzyki chcą zwolnić trenera? Czy chcą przedłużenia kontraktów pod groźbą słabej gry? Chcą postawić Zarząd pod ścianą? Szantaż? Jeśli taka jest prawda to wszyscy bez wyjątku wypierdalać!

Last edited 16 dni temu by Tomek 66
eml
16 dni temu

A gdzie „piłkarz meczu”? Zawsze był wybierany a tym razem nawet nie wspomniano, że nie ma piłkarza meczu (ze względu na tragiczną grę wszystkich).

Admin
16 dni temu
Reply to  eml

Jest wspomniane pod opisem Samca-Talara.

Andrzej
16 dni temu

Pytanie z czystej ciekawości w jakim celu był sprowadzony Kajko jest prawie połowa sezonu płacimy 1000 euro pewnie netto + prowizja + mieszkanie a nawet kibice nie wiedzą kto to jest i jak gra ????

1910 W
16 dni temu
Reply to  Andrzej

Andrzej odnośnie Cajce to tylko szora trzeba się pytać. Chłop wszystko wie bo pracuje w klubie od rana do wieczora i na niczym się nie zna. Więc idealny do odpowiedzi na Twoje pytanie

Michał
16 dni temu

Dobi moze i ma jakas ciekawa koncepcje gry, ale on nie potrafi ocenic umiejetnosci zawodnika i jak danego zawodnika o okreslonych umiejętnosciach wkomponowac w zespoł. Przeciez wystawianie na srodku Muchy razem z Poczobutem to jest nieporozumienie. Jak on chce grac w piłke, jak on wystawia na srodek dwie 6? Mucha i Poczobut to typowe przecinaki, ktorzy potrafia odebrac i podac do najblizszego, i robia to calkiem niezle, ale oni nie potrafia utrzymac sie przy pilce, regulowac tempa, dryblowac. Chcesz grac 2 w srodku bez klasycznej 10? No to albo Mucha albo Poczobut na 6 i obok ktoregos z nich Mozdzen… Czytaj więcej »

Brunet
16 dni temu
Reply to  Michał

Szkoda ze tak pochopnie pozbyto się trenera Mroczkowskiego. Z takim czynnikiem ludzkim jaki nastał po nim już mogło by to wyglądać.
Ten trener nie jest zły tylko nie pasuje do Widzewa.

Rafi
16 dni temu

Gdzie jest ten nasz wspaniały Brazylijczyk ?? Wstyd go wypuścić na murawę ??

Wiesiek z Wiśniowej Góry
16 dni temu

A piłkarz meczu? Nawet przy takiej padace ktoś musiał się wyróżnić.

Last edited 16 dni temu by Wiesiek z Wiśniowej Góry
WŁODZIMIERZ
16 dni temu

Kacper -jak uważnie się przyjrzycie -zamiast wybić piłkę na korner – podał ją do SEEDORFA / asysta meczu

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
21
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x