Pewne zwycięstwo koszykarek
20 lutego 2019, 22:33 | Autor: Kamil
Żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa nad AZS Poznań nie miały koszykarki Widzewa. Łodzianki przez cały mecz były dużo lepsze od swoich przeciwniczek i ostatecznie w starciu 18. kolejki Basket Ligi Kobiet triumfowały 80:61.
Tylko w pierwszych fragmentach spotkania poznanianki spróbowały nawiązać walkę z podopiecznymi Elmedina Omanicia. Kilka celnych rzutów za dwa i trzy spowodowało, że przyjezdne prowadziły już 10:5. Widzewianki szybko odrobiły jednak straty, a na trzy minuty przed końcem kwarty na tablicy wyników utrzymywał się remis 12:12. Wtedy dość niespodziewanie przypomniała o sobie Elżbieta Paździerska. Rezerwowa łodzianek rzuciła pięć punktów z rzędu, dzięki czemu to gospodynie prowadziły 17:14.
Druga część gry to już prawdziwa dominacja Widzewa. Świetnie dysponowana była Dominique Wilson, a cały zespół bardzo dobrze radził sobie w obronie, nie pozwalając AZS trafiać do kosza. Dzięki temu, na cztery i pół minuty przed zakończeniem kwarty zespół z Łodzi prowadził już jedenastoma punktami. Później wynik poprawiły jeszcze Klaudia Gertchen do spółki z Julią Drop i na przerwę gospodynie schodziły z wynikiem 41:27.
W trzeciej kwarcie obrazy gry się nie zmienił znacząco. Przyjezdne nie potrafiły regularnie zdobywać punktów, a lepiej w tym aspekcie wyglądały widzewianki. Ta część spotkania należała do Wilson i Aleksandry Pawlak. Amerykanka zdobyła jedenaście „oczek”, zaś reprezentantka Polski dołożyła ich dziewięć. Podopieczne trenera Omanicia jeszcze bardziej odskoczyły swoim rywalkom, w pewnym momencie prowadząc nawet 26 punktami.
Ostatnia część gry była zatem tylko formalnością. Szkoleniowiec łodzianek dał w niej pograć koszykarkom z głębi ławki rezerwowych. Na parkiecie zobaczyliśmy więc przez dłuższy czas Jagodę Bandoch, Natalię Gzinkę i Annę Kudelską. Nie pozwoliły one wrócić zawodniczkom z Poznania do gry i utrzymały przewagę na bezpiecznym poziomie. Ostatecznie, Widzew wygrał pewnie i wysoko 80:61.
Zwycięstwo pozwoliło utrzymać stratę do AZS UMCS Lublin na poziomie dwóch punktów. Jeżeli jednak widzewianki chcą liczyć się w grze o play-offy, muszą bezapelacyjnie wygrać w dwóch kolejnych spotkaniach. W sobotę zmierzą się na wyjeździe z AZS AJP Gorzów Wielkopolski, a w środę podejmą na własnym parkiecie Politechnikę Gdańską.
Widzew Łódź – AZS Poznań 80:61 (17:14, 24:13, 22:13, 17:21)
Widzew:
Dominique Wilson 20, Aleksandra Pawlak 16, Ijeoma Ajemba 11, Klaudia Gertchen 9, Klaudia Perisa 7, Elżbieta Paździerska 5, Katarina Vucković 5, Julia Drop 4, Anna Kudelska 2, Jagoda Bandoch 1, Natalia Gzinka 0
AZS:
Khaalia Hillsman 11, Jazmine Davis 10, Dominika Urbaniak 8, Magdalena Parysek-Bochniak 7, Olena Samburska 7, Kinga Demczur 5, Aleksandra Parzeńska 5, Karolina Stefańczyk 5, Julia Niemojewska 3, Marta Nowicka 0







Zagłębie Lubin
Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Wisła Płock
Motor Lublin
Radomiak Radom
Cracovia
Korona Kielce
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Jagiellonia II Białystok
Broń Radom
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Kruca bomba, ciężko będzie w Gorzowie.
Ale skoro Pszczółki wygrały, to my też możemy pokusić się o zwycięstwo.
Następny z Politechniką Gd.i mecz zwycięski.
Pszczółki grają z CCC i Energa Toruń.
A potem …
Cóż czas pokaże co dalej.
Pszczółki wygrały u siebie – to jest zasadnicza różnica, bo gorzowianki akurat na swoim parkiecie naprawdę rzadko przegrywają, natomiast na wyjazdach spisują się już słabiej. Poza tym Gorzów grając w Lublinie był zmęczony ciężkim meczem pucharowym z silnym francuskim zespołem z Lyonu, rozegranym 3 dni wcześniej. Po odpadnięciu z pucharów klub z Gorzowa może się obecnie skupić wyłącznie na lidze, stąd szanse na wygraną Widzewa w Gorzowie należy ocenić na mniej niż minimalne.
Chris
Dlatego napisałem, że w Gorzowie ciężko będzie.
Brawo, dla dziewczyn, brawo dla trenera – niech dziewczyny z ławki sie ogrywają!
Wg oficjalnych danych 526 osób ta trybunach. Idzie w dobrą stronę.
Brawo Dziewczyny. Brawo Trener.
Brawo Dziewczyny, za ciosem