Pięć powodów, przez które Widzew się utrzyma

3 kwietnia 2026, 07:02 | Autor:

Wczoraj na WTM pojawił się artykuł próbujący odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Widzew może spaść z Ekstraklasy. Tym razem spróbujmy spojrzeć na sytuację z drugiej strony. Zamiast czarnych scenariuszy, warto poszukać argumentów, które mogą przemawiać za pozostaniem Łodzian na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Oto pięć powodów, dla których kibice wciąż mają prawo wierzyć w utrzymanie.

1. DOŚWIADCZENIE TRENERA W WALCE O PRZETRWANIE

Obecny trener Widzewa Łódź, Aleksandar Vuković, dwukrotnie obejmował drużyny w kryzysowej sytuacji. Co więcej, za każdym razem potrafił uciec spod topora z napisem „Strefa spadkowa do I ligi”.

Po raz pierwszy taka sytuacja przytrafiła się Serbowi w sezonie 2021/2022, kiedy w połowie grudnia objął stery warszawskiej Legii. Stołeczny klub przeżywał wtedy głęboki kryzys. Najpierw, po czterech kolejnych porażkach, zwolniony został Czesław Michniewicz. Następnie szansę otrzymał trener drugiej drużyny, Marek Gołębiewski, którego również zwolniono po zaledwie sześciu meczach (jedna wygrana i pięć porażek). Wtedy na ratunek Legii zatrudniono Vukovicia. Warszawiacy zajmowali wówczas ostatnie miejsce w lidze z dorobkiem zaledwie 12 punktów. Do końca sezonu „Vuko” poprowadził zespół w 18 spotkaniach – wygrał dziewięć, cztery zremisował i pięć przegrał. Średnia punktowa wyniosła 1,72 punktu na mecz, a bilans bramkowy 31:21. Ostatecznie Legia zakończyła sezon na 10. miejscu.

Na kolejną misję ratunkową nie trzeba było długo czekać. W sezonie 2022/2023 Vuković po 14 kolejkach zastąpił Waldemara Fornalika w Piaście Gliwice. W tamtym momencie zespół zajmował 16. miejsce z dorobkiem 12 punktów. Do końca rozgrywek „Vuko” poprowadził drużynę w 20 spotkaniach – wygrał 12, pięć zremisował i przegrał tylko trzy razy. Średnia punktowa wyniosła 2,05, a bilans bramkowy 26:13. Piast zakończył sezon na wysokim, 5. miejscu.

W obu przypadkach można dostrzec pewne analogie do obecnej sytuacji Widzewa. Podobieństwem do Legii jest skala klubu – zarówno Widzew, jak i Legia to jedne z największych marek w Polsce, z ogromnym zapleczem finansowym i kibicowskim. Presja związana z pracą w trudnych warunkach nie jest więc dla Vukovicia niczym nowym. Z kolei podobieństwa do Piasta można szukać w pragmatyzmie. Wiele osób krytykowało styl gry gliwiczan, zarzucając mu toporność i brak widowiskowości. Jednak taka gra często przynosiła efekt – jedna zdobyta bramka i konsekwentna obrona wyniku. W obecnej sytuacji wielu kibiców Widzewa bez wahania przyjęłoby serię skromnych zwycięstw 1:0 czy nawet długą passę meczów bez porażki. Jedyną istotną różnicą jest czas – a właściwie jego brak. W obu wcześniejszych przypadkach Vuković obejmował drużyny przed przerwą zimową. W Widzewie będzie miał do dyspozycji jedynie jedenaście spotkań.

2. TRUDNY FINISZ DLA WSZYSTKICH

Biorąc pod uwagę aktualną sytuację w tabeli, w walce o utrzymanie można wyróżnić siedem zespołów: Termalikę Nieciecza, Arkę Gdynia, Legię Warszawa, Radomiaka Radom, Pogoń Szczecin, Lechię Gdańsk oraz Piasta Gliwice. Aby zobrazować poziom trudności terminarza, posłużono się wskaźnikiem ClubELO, który odzwierciedla aktualną siłę drużyn. Na jego podstawie obliczono średnią wartość dla przeciwników, z którymi zmierzą się poszczególne zespoły. Dane podzielono dodatkowo na mecze domowe, wyjazdowe oraz łączne.

Drużyna Średnia dom Średnia wyjazd Średnia razem
Piast 1298,0 1298,0 1298,0
Lechia 1441,8 1356,5 1399,1
Pogoń 1429,0 1433,3 1431,1
Radomiak 1416,3 1408,5 1412,4
Legia 1400,0 1410,3 1405,1
Arka 1402,8 1438,3 1420,5
Widzew 1380,0 1434,0 1407,0
Termalica 1407,3 1380,5 1393,9

Z przedstawionych danych wynika, że Widzew teoretycznie nie ma najtrudniejszego terminarza – bardziej wymagające wyzwania czekają m.in. Pogoń Szczecin i Arkę Gdynia. Co więcej, jeśli spojrzymy wyłącznie na mecze domowe, Widzew ma drugi najłatwiejszy zestaw spotkań.

Oczywiście są to jedynie wyliczenia statystyczne. Piłka nożna pozostaje sportem nieprzewidywalnym, dlatego ostatecznie wszystko zależeć będzie od aktualnej formy zespołu.

Pięć powodów, przez które Widzew może spaść

3. ZBYT WIELE DO STRACENIA DLA KADROWICZÓW

Kolejnym czynnikiem może być indywidualna motywacja zawodników, zwłaszcza tych, którzy znajdują się w kręgu reprezentacji. Regularne powołania otrzymują m.in. Bartłomiej Drągowski, Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi, Juljan Shehu czy Stelios Andreou. Warto podkreślić, że część z nich walczy o udział w tegorocznych mistrzostwach świata w USA, Meksyku i Kanadzie. Oprócz tego powołania – zarówno do pierwszych reprezentacji, jak i młodzieżowych – otrzymywali również Veljko Ilić, Maciej Kikolski, Samuel Kozlovsky, Marcel Krajewski, Mariusz Fornalczyk, Antoni Klukowski, Lindon Selahi, Osman Bukari czy Andi Zeqiri. Jeszcze niedawno pojawiały się także pojedyncze dyskusje na temat potencjalnych powołań dla Mateusza Żyry czy Sebastiana Bergiera.

Spadek z Ekstraklasy mógłby znacząco obniżyć notowania większości tych zawodników, a dla niektórych zamknąć drzwi do reprezentacji na dłużej. To czynnik, który może działać mobilizująco.

4. CIĘŻAR FINANSÓW, CZYLI KTO MA WIĘCEJ DO STRACENIA

Kolejny argument jest powiązany z poprzednim. W środowisku piłkarskim – także poza granicami Polski – coraz częściej mówi się o rosnącej sile finansowej Widzewa. Klub podpisuje coraz wyższe kontrakty i sprowadza zawodników za znaczące kwoty. Dla wielu piłkarzy ewentualny spadek oznaczałby nie tylko sportowy regres, ale również wyraźne pogorszenie sytuacji finansowej. Niższa liga to mniejsze zainteresowanie ze strony innych klubów, a co za tym idzie – gorsze oferty kontraktowe. To kolejny element, który powinien dodatkowo motywować drużynę.

5. DEFENSYWA DAJE NADZIEJĘ

Ostatnim powodem do optymizmu jest gra defensywna. W ostatnich sześciu spotkaniach Widzew stracił zaledwie dwie bramki, a od momentu objęcia zespołu przez Aleksandara Vukovicia – tylko jedną w trzech meczach. To obecnie jeden z najlepszych wyników w całej Ekstraklasie. Warto również zwrócić uwagę na zmianę w bramce. Bartłomiej Drągowski w siedmiu dotychczasowych występach zachował cztery czyste konta, co wyraźnie wpłynęło na stabilność zespołu. Często mówi się, że każdą taktykę buduje się od defensywy – a ta w ostatnim czasie funkcjonuje bardzo solidnie. Nie tracąc bramki, w najgorszym przypadku zdobywa się punkt. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że bez strzelania goli nie da się wygrywać meczów. Same remisy mogą nie wystarczyć do utrzymania, dlatego poprawa skuteczności w ofensywie pozostaje kluczowa.

Subskrybuj
Powiadom o
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Reminio
1 godzina temu

To takie doprawianie ideologii do potrzeb. Nie ma szans i tyle. Chyba że jutro 3 pkt i do przodu. Sezon pokrecony wszyscy punktują. A te ułamki wręcz w ilości pkt zdobywanych to za mała różnica.
Vo z tego, że zawodnicy wiedzą o kadrze I kasie jak po prostu jest za dużo dobrze punktujących druzyn jak my. Jak spadniemy rozwiązany kontrakty i po zabawie.
Poza tym najważniejsze. Jeśli nie ma się ofensywy i kreatywnych środkowych pomocników i napastników to się spada.

Sylwester
Odpowiedź do  Reminio
19 minut temu

Moze Zaqiri za Bergiera, bo ten ostatnio bez formy, a Bukari I Fornalczyk do 1 skladu ,rozruszac,pozmieniac bo bedzie 1 liga

R2ONLY
1 godzina temu

potem poproszę pięć powodów dla których Widzew wygra z Legią …. jak na razie to nie potrafimy oddać celnego strzału w meczu. W tym momencie jest to banda najemników bez większych ambicji jeśli chodzi o umieranie za Widzew … i to jest podstawowy powód dla którego spadniemy.

Last edited 1 godzina temu by R2ONLY
Szczery
1 godzina temu

Szczerze ? Te argumenty za spadkiem były jakieś mocniejsze…Może chociaż dodajmy, że Ci gracze umieją grać do przodu też tylko…zapomnieli czy coś…

JanuszK
1 godzina temu

Widzew Łódź, żeby się utrzymać w lidze, potrzebuje zwycięstw. Problem w tym, że przestał strzelać gole. Sebastian Bergier i Andi Zeqiri spisują się nadal poniżej oczekiwań.


Sylwester
Odpowiedź do  JanuszK
17 minut temu

A Klukowski w Poloni na wypozyczeniu,na pewno nie jest slabszy od tych gwiazdeczek

Krylo
58 minut temu

Fajnie takie szukanie pocieszenia w sytuacji kompletnego braku nadziei. Jednak większość tych (powodów) nadziej w szczęśliwym utrzymaniu jest tak wątła że nie trzeba się zbytnio wysilać by je podważyć więc: 1. DOŚWIADCZENIE TRENERA W WALCE O PRZETRWANIE Vuko może i by uratował EX gdyby miał na to czas i przejął zespół przed rundą wiosenną ale liczono na pobudkę pana Czapeczki. Pan Czapeczka się nie obudził i nadal jest w krainie swych filozoficzno-magicznym przemyśleń. Dodatkowo Zarząd w kompletnym otumanieniu kasą Pana Roberta dokonał jakościowych wzmocnień które obecnie cementują pozycje nr 17 w tabeli ligowej. Vuko niestety nie obroni nam EX nie… Czytaj więcej »

Sęk
54 minut temu

Mocno naciągane argumenty:
-pieniądze nie grają
-grą defensywną nie utrzymamy się
– owszem przyszedł W KOŃCU trener który zna naszą ligę z tym ,że powinien tu być już od przerwy zimowej
– kruca bomba mało casu.

8
0
Would love your thoughts, please comment.x