R. Dobrzycki: „Pozycje dyrektora sportowego i prezesa są mocne”
19 marca 2026, 21:51 | Autor: RyanW czwartkowy wieczór Robert Dobrzycki gościł w studio Kanału Zero. Właściciel Widzewa Łódź rozmawiał z Krzysztofem Stanowskim na tematy związane ze swoim biznesem, ale także odpowiadał na pytania związane z futbolem. Poniżej fragmenty jego wypowiedzi.
O braku na liście najbogatszych Polaków
„Ciężko jest wycenić mój majątek, ponieważ jest on prywatny. Nie wiem, na jakim miejscu listy najbogatszych Polaków bym się znalazł, pewnie w setce bym był. Nie zajmuje mnie to jednak, ponieważ uważam to za zabawę dla dużych dzieci. W tej setce jest wiele takich osób, których nie powinno tam w ogóle być”.
O zakupie Widzewa
„Uważam te pieniądze za dobrze zainwestowane, ponieważ dobrze się z tym czuję. Mógłbym kupić zamiast klubu jakąś drogą zabawkę, którą cieszyłbym się może kilka godzin, a tak jest jestem w czymś na całe życie. Tak do tego podchodzę, dlatego mimo wszystko uważam to za najlepiej wydane pieniądze. Pomagam społeczności kibiców, sam nim jestem i to jest pozytywne uczucie. Nie lubię konsumpcji”.
O negatywnym efekcie rewolucji personalnej
„Musieliśmy zrobić jakościowy skok, ponieważ klub był dobrze prowadzony, ale jakość drużyny była niska. Czy ta poprawa okaże się sukcesem, jeszcze zobaczymy, ale jakość się podniosła. Zmian było bardzo dużo i to nie wpłynęło pozytywnie na zgranie zespołu, dlatego ten sezon jest tak ciężki. Wszyscy są nowi, zawodnicy czy trenerzy przyszli z innych lig. Być może dało się to przewidzieć, ale każdy jest mądrzejszy po czasie. Przejąłem klub z danym dyrektorem sportowym czy sztabem i chciałem dać tym ludziom zaufanie, nie chciałem zmieniać wszystkiego. Dałem czas, ale później doszedłem do wniosku, że chcę iść w innym kierunku – bardziej na tu i teraz. Takie było już to zimowe okno transferowe, jakość się pojawiła i teraz próbujemy to ustabilizować”.
O braku poprawy wyników sportowych
„Widzew jest dla mnie projektem długofalowym, ale stres jest krótkoterminowy. Od początku mówiłem, że obecny sezon traktuję jak przejściowy, choć przy tej skali inwestycji w drużynę nie zakładałem, że będzie gorzej – liczyłem, że będzie lepiej. Być może zrobiliśmy za dużo, ale chcieliśmy podnieść jakość. Okazuje się, że w krótkim okresie pieniądze nie grają, w dłuższym powinno być lepiej. Osmana Bukariego obecnie nie jest wykorzystywany, ale wiemy też, jakie mamy np. warunki pogodowe. Zobaczymy jak to będzie w dłuższym okresie, dlatego nie uważam wydanych na niego pieniędzy za stracone, tylko zainwestowane. Nie jestem szczęśliwy z faktu, że tej jakości jeszcze nie widać, ale na szczęście sezon się jeszcze nie skończył”.
O nietrafionych ruchach transferowych
„Są mi przedstawiane odpowiednie analizy i muszę tym ludziom ufać. Oni działają w piłce kilkanaście lat, a ja przez ten czas tylko ją oglądam. Nie chcę oceniać zawodników, bo nie jest to moją kompetencją. Mogę ocenić po fakcie czy rzeczywiście ruchy transferowe były skuteczne. Nie ma na świecie dyrektora sportowego, który się nie myli. Oczywiście najmocniej pod lupą są ci najdrożsi. Cały świat patrzy, czy grają czy siedzą na trybunach, jest dyskusja na ten temat i ja to rozumiem. Patrzę jednak na całość – jeden siedzi na ławce, ale trzech innych gra, w dodatku dobrze. Tak oceniam pracę dyrektora, inni mogą patrzeć tylko na tego negatywnego, w dodatku krótkoterminowo. Wszyscy skupiają się na tym, że jeden piłkarz kosztował 5,5 miliona euro, a zapominają, że inny trafił za darmo, a jest bardzo wartościowy”.
O zaufaniu do Dariusza Adamczuka i Michała Rydza
W moich oczach dyrektor sportowy ma mocną pozycję. Przez wiele lat pracował z sukcesami w Pogoni Szczecin, ponieważ doszła do bardzo dobrego poziomu. Ma ogromne doświadczenie, sam był piłkarzem, stąd moje zaufanie. Podobnie jest z prezesem klubu. Wiadomo, że kibice mają swoje emocje, szczególnie jak nie ma wyników. Musimy być jednak stabilni, zmian i tak było już zbyt dużo. Owszem, popełniliśmy błąd z wyborem poprzedniego trenera, za co odpowiedzialność jest nasza wspólna. Wszyscy się mylą, trzeba patrzeć na to, jak poprawić sytuację, a nie kto jest winny”.
O wsłuchiwaniu się w głos trybun
„Kibice mają prawo mówić, co myślą. Nie wsłuchuję się w pojedyncze głosy, ponieważ jest ich bardzo dużo i są sprzeczne. Lubie jednak wiedzieć, jaki trend – co fani myślą jako grupa. Kibice nie mają pełnej wiedzy, widzą tylko to, co widać. Często nie mogą dostrzec tych dobrych rzeczy. Niektórzy pracownicy mogą nie mieć umiejętności samoprezentacji, a wykonują dobrą robotę. Inni mają super prezencję, a roboty nie robią żadnej. Podobnie jest w biznesie”.
O możliwym spadku do I ligi
„Jeśli spadniemy, to będziemy próbowali wrócić jak najszybciej do Ekstraklasy. Świat się nie skończy, ale nie dopuszczam takiej myśli do siebie. Mam nadzieję, że konsekwencja pozwoli nam zdobyć wystarczającą liczbę punktów i skończymy ligę na bezpiecznym miejscu. Jeśli tak będzie, nic nie stoi na przeszkodzie, by w kolejnym sezonie nie było lepiej. Takie mieliśmy podejście, choć aktualny stan jest poniżej oczekiwań”.








Lech Poznań
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Legia Warszawa
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Lechia Gdańsk
Widzew Łódź
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Lechia Tomaszów Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
GKS Bełchatów
Olimpia Elbląg
GKS Wikielec
Broń Radom
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
„Pozycje dyrektora sportowego i prezesa są mocne”.
Oho, to samo Robert mówił o Sopiciu, a chwilę później już go nie było w Widzewie.
Obawiam się, że przypadku Sopicia to sie sprawdzilo, ale obecni ludzie to juz wybór Dobrzyckiego i on im ufa wbrew logice. Ci ludzie mają u niego duży kredyt zaufania i nawet jak odpukać spadniemy, to i tak pozostaną na swoich stanowiskach.
Dobrze że powiedział że Adamczuk ma silną pozycję.
O Sephiciu też tak mówił przed jego zwolnieniem.
Już grono frustratów zza torów wylewa swoje „złote myśli” i jak zawsze to oni mają racje, bo Robert Dobrzycki się nie zna.
Pan Robert Dobrzycki jest właścicielem Widzewa i pakuje w klub pieniądze o jakich nawet nie możecie śnić, ale plujcie dalej jadem niedorajdy.
Tak, wiemy. Skoro Dobrzycki osiągnął sukces w biznesie, to na pewno zna się też na budowaniu potęgi piłkarskiej. W końcu w ciągu sezonu zatrudnił tylko 21 piłkarzy, których prowadziło tylko czterech trenerów, a drużyna przez praktycznie cały sezon broni się przed spadkiem. Tak właśnie buduje się potęgę klubu.
Dobrzycki jest właścicielem i on ma decydujące słowo w kwestii obsady ludzi z którymi współpracuje.
Ostatecznie Adamczuka i Rydza polecał mu sam Boniek.
Większość wyborów zawodników jest bardzo trafiona. W poprzednich klubach spisywali się dobrze. Dlaczego w Widzewie grają jak grają to tylko wie szatnia.
Szanse pozostania są realne i tego się trzymajmy. W nowym sezonie i z nowymi kontraktami pokażą co są warci.
Im wiecej ogladam RD w tv tym czesciej nasuwaja mi sie 2 mysli: Pan Robert nie zna sie na pilce a jego wejscie to Widzewa to kaprus. Obym sie mylil
nie mylisz się
Dążenie do stabilizacji nawet gdyby sezon skończył się źle? Jestem za! Również za tym, że nie ma polowania na czarownice przy popełnieniu błędu.
Uuu, czyli Adamczuka już nie ma, jest tylko na papierze…klasyki : są mocne, ma nasze poparcie, posada nie zagrożona…
Czyli pomału możemy szykować się na derby.Beda się z Nas śmiało kilka lat.Tragedia
Według mnie Pan Dobrzycki ma zaczadzony umysł. Taką mam nadzieję, bo jeśli to coś innego, wolę nie myśleć. Bardzo dziwne są jego słowa. Jakby nie widział, nie chciał widzieć…
Co też Pan mówi, Panie Robercie, mocne? Chyba mocno niestabilne i krytykowane! Przecież tego pierwszego „już nie ma”, a ten drugi jest tak… jakby go nie było…
nie lubię konsumpcji xD
w ch*ja cięcie też zajęcie
On nie mówi o Adamczuku, bo Adamczuk nie jest dyrektorem sportowym, tylko „pełnomocnikiem zarządu”
Po wypowiedzi RD, że dyrektor sportowy i prezes ma „mocną pozycję” radziłbym obu panom, tak na wszelki wypadek, pomału zacząć się pakować i rozglądać po pośredniakch za aktualnymi ofertami pracy.
„…Mógłbym kupić zamiast klubu jakąś drogą zabawkę, którą cieszyłbym się może kilka godzin, a tak jest jestem w czymś na całe życie. „
Nawet nie trzeba czytać dalej ;-]
Panie Robertcie jeszcze raz Ogromny SZACUNEK !
Po tym artykule stało się jasne, że jesteśmy jeszcze bliżej spadku.
Stało się jasne, że mamy Przywódcę, takiego którego nie ma NIKT w Polskim sporcie.
no i co się stanie jak spadniemy? kibice przerzucą się na kibicowanie ŁKS-owi? Widzew się rozpadnie? zespoły z Ekstraklasy nam odjadą organizacyjnie? zawodnicy od nas odejdą być grać za frytki w Ekstraklasie? Prawdę mówiąc wole spaść do 1 ligi, ale żeby Dobrzycki nadal gwarantował stabilność finansową klubu i inwestował w jego rozwój niż grać w Ekstraklasie i wiązać klub na trytytki jak było dotychczas.
Pesymistycznie zakladajac spadek jest niestety realny i mozliwy. Zatem podstawowe pytanie, kto w takiej sytuacji zostanie, kto odejdzie, bo zapisow odnosnie spadku to w kontraktach zapewnie nie ma. Niestety trzeba liczyc sie z odejsciem wiekszosci podstawowego skladu. O ile dojdzie do najgorszego, to zagramy w I lidze z Cybulskimi, Tekliciami, Akerami, Pawlowskim, Kozlowskim plus reszta z aktualnego skladu ktora laskawie zechce zagrac w I lidze..Z drugiej strony skoro doprowadiliby do spadku, to psim ich wszytskich obowiazkiem powinno byc zostac, zapierdalac w I lidze, awansowac i zmazac chociaz czesciowo ta hanbe, ktora nas moze czekac. I odrobic za dwa lata, to… Czytaj więcej »
Oho, czyli Rydz i Adamczuk lecą na dniach ;)
Oni powinni zostać przesunięci do sekcji porządkowej koło stadionu!!! za darmo !!!! muszą odpracować ten syf co zrobili!
Panie Robercie Pan jest największym wzmocnieniem tej drużyny. Niestety o pracy dyrektora sportowego jak i Prezesa mam chyba jak większość zawodników odmienne zdanie.
Robert,za Sehu i za Alvareza znajdź:) zmienników.
Pejsik chyba dzisiaj nie mógł spać po tym wywiadzie, bo jego komentarzy pod tym artykułem jest niesłychanie wiele XD Moje wnioski po rozmowie Stanowskiego z Dobrzyckim: *Pan Robert chyba za mocno uwierzył w profesjonalizm Adamczuka któremu jakimś cudem udało się w Szczecinie a u nas ewidentnie ma jakiś problem z doborem ludzi. *Poziom finansowy na jakim operuje Dobrzycki jest dla nas zwykłych śmiertelników poza skalą wyobrażeń. *Jeżeli niektórym się wydaje że nam, jeśli spadniemy to zawali się świat a właściciel zwinie manatki i ucieknie jak Cacek bo runie jego finansowy świat, to jest raczej w grubym błędzie. *Robert Dobrzycki to… Czytaj więcej »
Móglbys szerzej opisać co się Adamczukowi udało w Szczecinie bo ja mam zupełnie inne zdanie o jego pracy w Pogoni. Był tam 18 lat zaczynał w niższych ligach i wrócił by tam gdyby nie pieniądze irańskiego biznesmena. Zero trofeum i tytułów w tym czasie.
Zastanawiałem się nad tym samym co Ty i postanowiłem samodzielnie sprawdzić. Wejdź na transfermarkt, tam możesz sprawdzić jak prezentowała się Pogoń kolejka po kolejce w różnych sezonach. Nie jestem jakimś fanem Adamczuka, ale zobaczyłem że gość pracował od sezonu 18/19 do 24/25 i w tym czasie od 2021 do 2025 Pogoń co roku kończyła w top4. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie taki wynik Widzewa by satysfakcjonował tym bardziej że od 20 lat najwyższym miejscem jakie zajmował to 9-te (2 razy)
Wspaniałe podejście. Podziwiam. I doskonale rozumiem. Jeśli ktoś nam najbliższy nagle mocno zachoruje, to go nie porzucamy. Tylko robimy wszystko żeby był zdrowy. Tak działa miłość. A Pan Robert kocha to co robi. Między innymi WIDZEW. Wiem, że będzie Pan robić swoje, wbrew przeciwnościom.
Mnie najbardziej żal Wichniarka. Chłop budował zespół dobrze funkcjonujący za grosze, a się z nim pożegnano i zatrudniono drogich bufonów.
Trudno o większego bufona niż Wichnia. Skoro taki spec od budowania za grosze, to czemu nikt go nie zaangażuje w inny projekt? Cała Ekstraklapa szuka takich ze świecą ;)
Szacunek za wkład własnych pieniędzy w Widzew. Jednak widać, iż zarządzanie Klubem i realia jego prowadzenia to nie jest Pana Roberta mocna strona. Ilość zmian i wymiany kopaczy świadczy o braku stabilizacji w okresie tak zwanym przejściowym. Po co była ta rewolucja na wiosnę? Adamczuk powinien dostać zgodę na 3/4 mocne transfery oraz polecenie wymiany trenera i nie było by takiej sraczki jak teraz. Obecnie mamy wymówki o okresie przejściowym o zgraniu o dużej liczbie zmian personalnych itp. Ale kto do tego doprowadził? A obrona nieudolnego prezesa i doradcy do spraw sportu pokazuje że wyznaje Pan trend mierny, bierny ale… Czytaj więcej »
Słowa że jak spadniemy to nic się nie stanie są przerażające!!!
Nic takiego nie powiedział. Pooddychaj i przeczytaj/posłuchaj jeszcze raz.
Dokładnie!!!
Też nie pojmuję takiego podejścia. Jak można przejść obojętnie wyrzucając w błoto 100 baniek???
Jeżeli ktoś uważa, że pieniądze, które zostały włożone w Widzew równie dobrze można było „wyrzucić w błoto” uprawia klasycznaą demagogię.
A w którym miejscu on wyrzucił pieniądze w błoto?? Bo Ty tak powiedziałeś to wszyscy tak muszą mysleć, o prowadzeniu własnego biznesu to masz blade pojęcie. Kupił i jest właścicielem jednego z najbardziej medialnego klubu przynajmniej w Polsce, a że niektóre inwestycje są nietrafione czy się nie zwrócą to jest naturalna sprawa. A w dłuższej perspektywie nie mają znaczenie ale takich płaczków jak Ty tu jest więcej którzy mierzą wszystko swoją miarką. Powiem Ci że jak 6 lat temu podpisywałem kontrakt z Włochami to właśnie tacy jak Ty pukali się w głowę I mówili mi co ja robię, oszczędzać życia… Czytaj więcej »
Kolego nie znamy się więc nie wypowiadaj się co ja prowadzę i czy mam pojęcie czy nie. Ja oceniam to co widzę. A widzę że ludzie którym powierzył jeden z swych biznesowych projektów wyrzucają kasę w błoto kupując kopaczy bez namysłu i podpisując niebotycznie wysokie kontrakty które nie są adekwatne do ich umiejętności i przydatności do zespołu. A nawiasem mówiąc to nie uważasz że jest zbyt dużo pomyłek jak na jeden sezon? A czy aby na pewno te pomyłki nie będą niosły za sobą konsekwencji?
Im więcej słucham rozmów, wywiadów z Panem Robertem tym bardziej go lubię. Mega pozytywny człowiek. Widać że cieszy się życiem i pieniądze są dla niego po to by coś z nimi robić a nie tylko gromadzić. Pełen pasji i wielkie serce kibica. Przez ostatnie ponad 20 lat marzyłem by ktoś taki pojawił się w naszym klubie. Wierzę że z Panem Robertem mimo początkowego falstartu staniemy na nogi i w końcu Widzew będzie znaczył więcej na piłkarskiej mapie Polski.
Też jestem spokojny o przyszłość Widzewa.
Tegoroczny falstart nic nie znaczy. Będzie bardzo dobrze.
Wszystko fajnie i pięknie lecz ten falstart o którym mówisz będzie nas kosztował więcej wizerunkowo niż te 100 baniek wpompowane w ten sezon. A jaka jest gwarancja szybkiego powrotu nawet przy tych nakładach?
No to oświeć nas specjalisto od wizerunku, ile to niby miałoby nas to kosztować wizerunkowo? 150 milionów, 200 milionów? Ile? skoro uważasz, że będzie to więcej.
Czyli jasne, Kibic ma kupić karnet, kiełbase i koszulke. I zamknąć sie. NIe macie pełnego oglądu. No nie rokuje to najlepiej na przyszłość
W tym momencie przestaje być mi go żal i pozostaje jedynie żal Widzewa. Niestety, niektóre jego opinie bezpośrednio przekładają się na dobrostan klubu…
No to oświeć nas jakie to opinie RD są tak kontrowersyjne, że przełożą się na dobrostan klubu? Wielu kibiców chętnie się z nimi zapozna.
Pan Robert zachowuje spokój, czy po ostatnim meczu spokój zachowają kibice . . . w przypadku spadku z ligi . . .
Słuchając tego wywiadu, nabyłem wręcz pewności że w tym sezonie spadniemy.
Niech dalej słucha rudego przewalacza…
Derby blisko.