Rudol pojawił się na Łodziance, ale jeszcze nie trenował
10 lipca 2019, 11:21 | Autor: Kamil
Dwudziestu piłkarzy bierze udział w odbywającym się właśnie przy ul. Małachowskiego treningu Widzewa. Z drużyną nie ćwiczy jeszcze Sebastian Rudol, który jednak pojawił się na Łodziance.
Obrońca z boku obserwuje zajęcia łodzian, rozmawia też z kierownikiem drużyny, Marcinem Pipczyńskim. Wygląda więc na to, że lada moment powinniśmy spodziewać się oficjalnej informacji w sprawie podpisania przez niego kontraktu z Widzewem.
Z zespołem wciąż pracuje testowany Ronald Takacs. Na treningu pojawił się również Marcel Stefaniak, ale ćwiczy indywidualnie, podobnie jak Marcel Gąsior. Reszta widzewiaków nie narzeka na poważniejsze urazy.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?







Zagłębie Lubin
Górnik Zabrze
Radomiak Radom
Wisła Kraków
Wisła Płock
Jagiellonia Białystok
Legia Warszawa
Motor Lublin
Widzew Łódź
Cracovia
Lech Poznań
GKS Katowice
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Na co oni czekają? 3 potencjalne wzmocnienia i nie podpisują. Mam nadzieję że to przemyślane wszystko jest.
Lepiej dokładnie sprawdzić. Wzielisny Gąsiora i cały czas się leczy
Bardzo dobrze robią. Należy do przeanalizować kogoś kto będzie podpisywać umowę i pobierać pensję. Żeby potem się nie okazało że któreś z naszych „okazejszyn” będzie wypadać przez kontuzje czy okaże się za słabe. Mamy 1,5 miesiąca ponad i lepiej z głową kasę wydawać a nie na ślepo.
Święte słowa, w Widzewie brakuje dobrego księgowego.Dobry księgowy złotówki nie zmarnuje.
Co to w ogóle ma być za piłkarz, który ciągle leczy kontuzję.
Taki ktoś powinien być od razu odsunięty od bycia piłkarzem.
Albo grasz aż chrupią kości i nie płaczesz, albo wypadasz z gry i jesteś płaczkiem. Gąsior masz pomóc Widzewowi awansować, a nie przyszedłeś leczyć się i brać za coś czego nie wykonujesz pieniądze.
Powtarzam po raz kolejny, przypomnij sobie co było z Rafałem Wolsztyńskim.
Wolsztyn był świeżo po poważnej kontuzji, wiec to zrozumiałe. Gąsior był niby w pełni zdrow
Kazdy kij ma dwa końce. Bartłomiej Niedziela czy Simonas Paulius to wciąż u wielu kibiców zywe wspomnienie, stąd te obawy. Nie to żebym się czepiał. Wolsztyn wcześniej łapał dużo kontuzji(przed Widzewem), tutaj się wykurował i jak na razie jest ok, do tego dobrze gra, dlatego jak któryś kibic się wypowiada mając obawy, to on jest idealnym przykładem, ale to wyjątek od reguły ostatnimi czasy u Nas. w ogóle patrząc na okna transferowe[może poza ostatnim (Kato, Wolsztyn na +. Tanżyna wierzę, że tą rundę będzie miał dużo lepszą niż poprzednią, więc też +)]większość piłkarzy nie wypalała więc to 50% udanych transferów… Czytaj więcej »
te wiesław, a jak tobie pieprznie noga, albo ręka to u ciebie w robocie też tak się zastanawiają co ty jesteś za pracownik, że nie chce ci się pracować ze złamaną ręką / nogą? taki obibok z ciebie?
Wiesio chyba w piłke nigdy nie grałeś, a jak nie grałeś to nie powinieneś w ogóle zabierać zdania, pozdro dla normalnych!
Ktoś wie o co chodzi z tym Gąsiorem? On z urazem przyszedł czy jakiś mu się przypałętał podczas treningu? Bo faktycznie wygląda to nie ukrywam trochę dziwnie… Za 3 tygodnie liga a my bez chłopa. Indywidualne truchtanie to trochę mało żeby być rozpatrywanym jako gotowy do nowego sezonu.
za bardzo chciał sie pokazać na obozie i sie przyplątało …