Silva ósmym debiutantem
6 września 2026, 17:20 | Autor: RyanW wyjściowej jedenastka Widzewa na sobotnią konfrontację z Radomiakiem Radom znalazło się miejsce dla Daniego Silvy. To dość rzadki przypadek, by debiutujący piłkarz dostał od trenera szansę od pierwszej minuty.
Pozyskanie Portugalczyka było różnie odbierane. Z jednej strony kibice doceniali jego jakość i CV (kilkadziesiąt spotkań w Serie A), ale z drugiej zastanawiali się, czy kolejny środkowy pomocnik w zespole rzeczywiście jest niezbędny. Panuje tam spory ścisk, ponieważ kandydatami do gry w tym miejscu boiska są również Lindon Selahi czy Giannis Papanikolaou. Tego pierwszego chwalił przecież nie tak dawno sam dyrektor pionu sportowego Łukasz Masłowski, który podkreślał, że absolutnie nie przewiduje jego odejścia, a drugiego sprowadziła tego lata właśnie jego ekipa.
Pamiętać trzeba też o Juljanie Shehu (aktualnie leczy uraz mięśniowy), Emilu Kornvigu oraz Franie Alvarezie, a jako „dziesiątka” może grać też inny niedawno pozyskany gracz – Darian Males docelowo widziany na prawym skrzydle. Wiosną na boisko wrócą z kolei Szymon Czyż oraz Lukas Lerager, więc konkurencje będzie ogromna. Po co więc wiązano się z Silvą, skoro można było przeznaczyć środki na wzmocnienie na przykład linii ataku, gdzie wydają się być personalne braki? Być może przy Piłsudskiego – w przeciwieństwie do opinii publicznej – wiedzą, że wkrótce zespół opuści jeden ze środkowych pomocników i wówczas taki ruch będzie miał zdecydowanie większy sens?
Odsuwając dyskusję o zakontraktowaniu kolejnego zawodnika do środka pola, można pokusić się o ocenę stricte jego występu. I tu należy oddać Masłowskiemu i jego ludziom, że pierwsze kroki Silvy są obiecujące. 26-latek zagrał co prawda tylko w pierwszej połowie (na więcej nie miał jeszcze sił), ale był w niej bardzo aktywny i często pokazywał partnerom do gry. Wymienił dwadzieścia pięć podań (dokładność 88%), z czego większość stanowiły zagrania do przodu. Trzykrotnie posyłał piłkę w tercję ataku, za każdym razem celnie. Przyczepić należy się natomiast do tego, jak wyglądał w pojedynkach indywidualnych z rywalami. Stoczył ich bowiem sześć, wygrywając tylko dwa. Zaliczył także tylko jeden przechwyt.
Dani Silva jest ósmym debiutantem w RTS w tym sezonie. Wcześniej premierowe występy zaliczyli Stipe Biuk, Mario Garcia, Jusuf Gazibegović, wspomniani Males (w Pucharze Polski) z Papanikolaou, Paulinho oraz Karol Świderski. Na taką szansę nadal czeka Franciszek Golański, ale takowa raczej szybko nie nastąpi.








Lech Poznań
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
ŁKS II Łódź
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Polonia Lidzbark Warm.
zacznijmy od fundamentu. jak to nie ma sily? dlaczego znowu ściągnięto gracza nie gotowego do profesjonalnej gry w pełnym wymiarze (tak z ciekawości tez mu płacimy polowe pensji skoro ma sile grać tylko polowe meczu?), po drugie wyglądał źle, możecie zakłamywać statystykami przechwytów, penetracji trzeciej tercji, używania lewej nogi na 30 metrze, ale z trybun wyglądało to slabo- tracił pilke, człapał, slabo bronil. dobrze to ktos okreslił na trybunie- erazmus
Robić wszystko, by wygrać z Legią!! B. Drągowiski musi grać „jak natchniony”, P. Wiśniewski i S. Kapuadi muszą „murować” bramkę, a F. Alvarez, M. Fornalczyk, K. Świderski i S. Bergier urzadzić KANONADĘ na bramkę legionistów.
Wierzysz w to? Raczej niech się modlą o najmniejszy wymiar kart.
Wstawaj.. wiesz co sie wydarzyło.
Oj, mocny ten Twój bimber…