Skra – Widzew (wypowiedzi)

25 sierpnia 2019, 18:17 | Autor:

Zespół Widzewa miał w Częstochowie sięgnąć po trzy punkty, tymczasem wraca do Łodzi bez choćby jednego. Drużyna Skry ograła zespół Marcina Kaczmarka i wyprzedziła ją w tabeli. Jak niedzielny mecz ocenili trenerzy i zawodnicy.

Marcin Kaczmarek:
„Pierwszy raz ciężko mi sklecić jakieś sensowne zdanie, ale postaram się odpowiedzieć. O ile w pierwszej połowie mieliśmy kilka dobrych momentów, akcji oskrzydlających, bo tak chcieliśmy grać w tym spotkanie, to druga połowa była bardzo słana i nie potrafię znaleźć na gorąco wytłumaczenia. Zapaliło się czerwone światełko i jeśli nie zaczniemy grać lepiej i zdobywać punktów. Inaczej z każdym kolejnym meczem będzie nam coraz trudniej.

Nie pozostaje mi nic innego, jak wziąć pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje w grze Widzewa. Nie pozostaje mi też nic innego, jak dalej pracować nad tym by było lepiej, żeby coś zmienić. Nie poddaję się, cały czas jestem zdeterminowany. Najważniejsze, żeby piłkarze myśleli podobnie.”

Paweł Ściebura:
„Gratuluję mojemu zespołowi jakości i mądrości taktycznej, której zabrakło nam w Toruniu. Trudno nie zgodzić się, że w pierwszej połowie nie funkcjonowało to tak, jak sobie zakładaliśmy. Wiedzieliśmy, że Widzew będzie stwarzał sobie sytuacje w bocznych sektorach, dlatego skorygowaliśmy to w przerwie i w drugiej połowie nie przypominam sobie już sytuacji gości po akcji ze skrzydeł. Z kolei my po atakach szybkich mieliśmy kilka dobrych sytuacji, jedną z nich wykorzystaliśmy. Cieszymy się ze zwycięstwa, bo dużo pracy włożyliśmy na przygotowanie do tego meczu. Ta praca przyniosła zamierzony efekt.”

Daniel Tanżyna:
„Straszny wstyd, że przegrywamy z zespołem, z którym nie mamy prawa przegrać. Pierwsza połowa była w miarę dobra, stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale to jest piłka nożna i liczą się dwie połowy. A my po przerwie byliśmy już cieniem drużyny z pierwszych czterdziestu pięciu minut. Znowu straciliśmy głupią bramkę, wszyscy inaczej wyobrażaliśmy sobie to spotkanie.”

Sebastian Zieleniecki:
„Szkoda, że przegraliśmy. Liczy się drużyna i zwycięstwo, żeby być w czołówce i finalnie wywalczyć awans, musimy zwyciężać w takich spotkaniach. Pierwsza połowa, mimo rzutu karnego, toczyła się pod nasze dyktando, ale po przerwie było wiele chaosu. Nie tak sobie to wyobrażaliśmy i nie można udawać, że nic się nie stało.”

Łukasz Zejdler:
Przegraliśmy ważne spotkanie i nie ma żadnego usprawiedliwienia. Popełniliśmy błąd indywidualny przy straconej bramce. Co prawda mieliśmy też swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy, więc krytykę musimy wziąć na siebie. Szkoda, że nie strzeliliśmy gola w pierwszej połowie, bo byłoby nam łatwiej. Zrobiła to Skra, strzeliła na 1:0 i cofnęła się, mądrze broniąc się do końca.”

Marcin Robak:
„W pierwszej połowie graliśmy całkiem nieźle, potrafiliśmy wykreować sytuacje bramkowe. W drugiej już ich nie mieliśmy. Nie dość, że przegrywaliśmy ze Skrą pojedynki, to jeszcze daliśmy sobie strzelić gola. To było bardzo złe spotkanie w naszym wykonaniu. Nie wiem, z czego wynika to, że gra nam się nie układa. Sami zadajemy sobie to pytanie.”

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x