Stolarski zachowuje optymizm po debiucie: „Dołożymy parę rzeczy i będziemy rosnąć”
15 września 2026, 07:54 | Autor: MarcelZa Mateuszem Stolarskim pierwsze spotkanie w roli trenera Widzewa Łódź. Debiut przypadł mu na klasyk z Legią Warszawa, mając bardzo mało czasu na przygotowanie zespołu według swojej wizji gry. Jak 33-latek ocenił premierowe zawody?
Stolarski został oficjalnie ogłoszony jako następca Aleksandara Vukovicia dopiero w ubiegły piątek, a więc dwa dni przed meczem w stolicy, choć porozumienie z władzami klubu osiągnął już parę dni wcześniej. W czwartek wiedzieli już o tym dziennikarze, informując opinię publiczną, że to właśnie on otrzyma misję poprowadzenia czerwono-biało-czerwonych. W piątek poprowadził pierwszy trening, a w sobotę drugi. Czasu na wpojenie zawodnikom swoich boiskowych zasad miał więc bardzo mało, ale z drugiej strony przeciwnicy nie do końca mogli wiedzieć, czego się spodziewać. Z oczywistych względów Aleksandar Vuković byłby zdecydowanie łatwiejszy do rozpracowania przez sztab Marka Papszuna.
Już po niedzielnym starciu nowy szkoleniowiec RTS nie krył, że póki co zastosował w grze drużyny tylko kilka zmian. „Moją rolą było to, żeby w tym czasie nie przekombinować i nie starać się wprowadzić całego nowego modelu gry w te dwa dni. Sposób pressowania na połowie przeciwnika został taki, jaki preferował poprzedni sztab i trener Vuković. Zmianę było widać w obronie niskiej – Giannis Papanikolaou schodził do stoperów i broniliśmy w piątkę. Spodziewaliśmy się dwóch ustawień Legii. Wiedzieliśmy, że zaczną w 3-4-3, ale i tak z czasem wprowadzą drugiego napastnika i będą dośrodkowywać, więc potrzebowaliśmy więcej ludzi w polu karnym” – mówił na pomeczowej konferencji przy Łazienkowskiej.
Stolarski zdradził też, że pracował nad większym wykorzystaniem środka pola w celu wyprowadzania ataków. „W ofensywie mocno skupiliśmy się na budowaniu akcji środkiem boiska. Uważam, że za trenera Vukovicia zespół dobrze funkcjonował na skrzydłach, natomiast teraz chcieliśmy zachować balans pomiędzy grą bokami a atakami przez środek. Jestem zadowolony z tego, jak działał środek pola, ale też z postawy stoperów. Byliśmy agresywni, a jak traciliśmy piłkę, następował doskok, żeby ją odzyskać w fazie przejściowej” – przekazał trener Widzewa.
Z czego opiekun Łodzian nie był zadowolony? Okazuje się, że zabrakło mu czasu na doszlifowanie szybkich wypadków po przejęciu piłki, co – jak można się domyślać – będzie wdrażane dopiero w tym tygodniu. „Gdybyśmy mieli jeszcze jeden, trzeci dzień, moglibyśmy popracować nad wyprowadzaniem kontrataków. Mogliśmy być w tym elemencie skuteczniejsi po odbiorach” – przyznał na gorąco po meczu z Legionistami.
Mimo faktu, że Widzewiacy zdobyli tylko punkt i wciąż mają na koncie tylko jedno zwycięstwo w tym sezonie, szkoleniowiec widział powody do optymizmu. „Jest na czym budować. Było wiele momentów, w których nie chciałbym, żebyśmy tak grali. Muszę spokojnie obejrzeć spotkanie, ale jednak cieszę się z reakcji chłopaków. Utrzymali determinację, którą mieli za trenera Vukovicia. Dołożymy parę rzeczy i będziemy rosnąć” – zapewnił Stolarski.
W piątek Mateusz Stolarski poprowadzi zespół po raz pierwszy w „Sercu Łodzi„. O godzinie 18:00 rozpocznie się spotkanie z Wieczystą Kraków i jeśli zostanie wygrane, będzie to pierwszy triumf na własnym stadionie w tej kampanii.








Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
GKS Katowice
Widzew Łódź
Cracovia
Wisła Płock
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
ŁKS II Łódź
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Kibice mówią i piszą, że już w meczu z legią widać było poprawę gry ,a niektórzy nawet stwierdzili , iż to najlepsze dotychczs spotkanie w tej rundzie.Ja tego nie zauważyłem,fakt , było przyzwoicie ,ale bez przesady ,widziałem już lepszą grę naszych na przykład ze śląskiem .Zyczę trenerowi aby osiągnął z Widzewem tytuły i puchary, zresztą tak samo ,jak każdemu poprzedniemu,ale po tylu rozczarowaniach ,szczególnie ostatnimi czasy ,to podchodzę do słów trenera Stolarskiego z pewną rezerwą.Jak da radę,udżwignie to wszystko,wyprowadzi zespół na prostą,to sam go będę nosić na rękach,otwierać drzwi przed nim,i kłaniać mu się w pas .Co uda mu się… Czytaj więcej »