Urodziny Rafała Siadaczki
21 lutego 2026, 17:29 | Autor: RyanDziś swoje święto obchodzi Rafał Siadaczka – były zawodnik łódzkiego Widzewa kończy 54 lata i z tej okazji pragniemy złożyć mu życzenia dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności oraz mnóstwa codziennych powodów do uśmiechu!
Siadaczka urodził się 21 lutego 1972 roku w Radomiu. Przez pierwsze lata kariery związany był z miejscową Bronią, z roczną przerwą spędzoną w Legii Warszawa. To w jej barwach piłkarz zadebiutował w Ekstraklasie i strzelił w niej premierową bramkę. Następnie przez jeden sezon występował w Radomiaku, a przez kolejny w Petrochemii Płock (dzisiejsza Wisła), nigdzie zbyt długo nie zagrzewając miejsca. Zmieniło się to dopiero po transferze do RTS przed rozpoczęciem rozgrywek 1995/1996.
Można powiedzieć, że przeprowadzka do Łodzi była niczym wygrany los na loterii. Silnie zbudowany napastnik należał do ulubieńców trenera Franciszka Smudy, wystąpił w trzydziestu trzech ligowych meczach i zdobył dziewięć goli. Zadebiutował też w europejskich pucharach, a kampanię zakończył swoim pierwszym mistrzowskim tytułem, zdobytym bez żadnej porażki! Zwrócił na siebie także uwagę ówczesnego selekcjonera reprezentacji Polski, zaliczając występy w zespole narodowym.
W kolejnym roku Widzew obronił pierwsze miejsce, a Siadaczka wciąż był kluczowym graczem, choć liczba występów wynosiła już dwadzieścia jeden. Mniej było też trafień, dlatego Smuda z czasem zaczął szukać dla „Sonii” – bo taki nosił boiskowy pseudonim – innego miejsca w składzie. Zaczął od cofnięcia go do linii pomocy, by pod koniec sezonu próbować nawet w roli obrońcy. Wydarzeniem była także gra w Lidze Mistrzów, do której piłkarz pomógł awansować, ale w fazie grupowej, z powodu kontuzji, wystąpił tylko raz.
Siadaczka w kolejnym półtoraroczu był już regularnym obrońcą, ponownie zaliczając niemal komplet gier. W przerwie zimowej sezonu 1998/1999 został sprzedany do Austrii Wiedeń. Spędził w niej jednak tylko rok i wrócił do kraju, wiążąc się ponownie z Legią. W trakcie trzyletniego pobytu przy Łazienkowskiej wywalczył swoje trzecie mistrzostwo, a później zaczął schodzić z zawodowej sceny. Grywał jeszcze w niższych ligach, m.in. w Mazowszu Grójec, Zodiaku Sucha czy na koniec kariery w Orlętach Stromiec. Licznik występów w reprezentacji zatrzymał się na siedemnastu. Dzisiejszy solenizant nie związał przyszłości z futbolem. Założył sklep z materiałami budowlanymi i żyje z dala od piłkarskiej szatni.
Wszystkiego najlepszego!








Lech Poznań
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
ŁKS II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
bardzo go lubiłem, kawał piłkarza i jego strzały z dystansu! zdrowia ! btw. powinni to pokazać naszym grajkom „a kampanię zakończył swoim pierwszym mistrzowskim tytułem, zdobytym bez żadnej porażki!”
Zdrowia Soniu !
Starym dobrym zwyczajem Panie Rafale sto lat i pozdrawiam (!), choć po wczorajszym meczu z Cracovią wszystkiego może się odechcieć. Gdyby nie Wy i Wasi poprzednicy, dzisiejszy Widzew nie miałby czym pochwalić się niestety…
zdrowia i wszystkiego dobrego
Zdrowia Panie Rafale!!!
Starzy pamiętają!!!
TYLKO WIDZEW!!!!
To była lewa noga