Urodziny Zdzisława Kostrzewińskiego i Pawła Miąszkiewicza
26 listopada 2025, 07:58 | Autor: RyanŚroda jest szczególnym dniem dla Zdzisława Kostrzewińskiego oraz Pawła Miąszkiewicza. Obaj panowie, w przeszłości związani z Widzewem Łódź, obchodzą dziś swoje urodziny. Z tej okazji życzymy im dużo zdrowia oraz spełnienia marzeń!
Kostrzewiński jest wychowankiem i byłym kapitanem Widzewa. Jak sam wspominał w wywiadach, związany z klubem był od 1959 roku i sentyment ten pozostał do dziś. Ciekawostką jest jednak, iż w wieku 18 lat został przechwycony przez mający wówczas dużo wyższą pozycję w polskiej piłce Łódzki Klub Sportowy. Później ten były pomocnik przeniósł się do Zawiszy Bydgoszcz, gdzie odbywał obowiązkową wtedy służbę wojskową. Po powrocie do Łodzi długo miejsca w ŁKS nie zagrzał. Postanowił znów spróbować sił po wschodniej stronie miasta.
W sezonie 1974/1975 wywalczył z Widzewem historyczny, pierwszy awans do Ekstraklasy, a po dwóch latach w elicie świętował pierwsze w dziejach klubu wicemistrzostwo kraju. Dzięki temu mógł zagrać na międzynarodowej arenie, przyczyniając się do wyeliminowania w 1/32 finału Pucharu UEFA słynnego Manchesteru City. Występ przeciwko Anglikom urósł zresztą do rangi legendarnego, ponieważ Kostrzewiński zagrał… z dziurą w nodze! Inną interesującą anegdota z jego udziałem był fakt, iż znalazł się on w gronie zawodników, od których ŚP. Ludwik Sobolewski pożyczył pieniądze na transfer Zbigniewa Bońka.
Po zakończeniu rozgrywek 1977/1978 opuścił RTS, nie doczekał więc ani kolejnych srebrnych medali, ani tytułów mistrzowskich. Wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował w budowlance, grywając też w polonijnym zespole Wisła Chicago. Widzewską koszulkę zakładał aż 183 razy, strzelając 11 goli.
Miąszkiewicz nie miał w Łodzi aż tak bogatej kariery, ale w klubowych annałach także się zapisał. Pochodzący z Warszawy filigranowy pomocnik występował w miejscowych Olimpii i Gwardii, zanim trafił do Widzewa w 1991 roku. Od razu stał się ważną postacią w drużynie, ale po trzech sezonach przeniósł się do Petrochemii Płock. Wrócił po roku i trafił na świetny okres w historii łódzkiego zespołu. Dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Polski i sięgnął po Superpuchar Polski. Zaliczył także występy w fazie grupowej Ligi Mistrzów, choć nie był już filarem RTS.
Przed rozpoczęciem sezonu 1997/1998 Paweł Miąszkiewicz ponownie wylądował w Płocku, a następnie reprezentował barwy m.in. GKS Katowice czy Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Piłkarską karierę kończył na Mazowszu, konkretnie w Victorii Sulejówek. W Widzewie wystąpił w 153 oficjalnych meczach, 24-krotnie wpisując się na listę strzelców.
Obu solenizantom życzymy wszystkiego najlepszego!







Lech Poznań
Górnik Zabrze
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Piast Gliwice
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Motor Lublin
Wisła Płock
Cracovia
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Mazovia Mińsk Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Zdzisław Kostrzewinski potrzebuje pomocy finansowej żona w hospicjum a on sam ma dwa tysiące renty życzę mu wszystkiego najlepszego zdrówka i jeszcze raz zdrówka zbieramy dla niego na okulary progresywne i żeby dostał na święta parę zlotych
wszystkiego najlepszego