Widzew II Łódź – Unia Skierniewice 3:2 (2:0)

25 maja 2022, 19:00 | Autor:

Rezerwy Widzewa Łódź awansowały dziś do finału wojewódzkiego Pucharu Polski! Podopieczni Patryka Czubaka w pierwszej połowie zupełnie zdominowali obrońcę tytułu, Unię Skierniewice, i po dwóch bramkach Filipa Przybułka prowadzili 2:0. Po przerwie goście wyrównali, jednak decydujący cios w doliczonym czasie gry zadał Ricardo Goncalves! O trofeum widzewiacy zawalczą już za miesiąc w „Sercu Łodzi”.

Szkoleniowiec łodzian dysponował dziś podobnym gronem zawodników, co w kilku ostatnich spotkaniach. Z grupy piłkarzy zgłoszonych do rozgrywek I ligi, w bramce rozpoczął Mateusz Ludwikowski, na prawej obronie Dawid Owczarek, a w środku pola – Filip Zawadzki. Formację ofensywną tworzyli Robert Prochownik, Daniel Mąka oraz Przybułek. U rywali, czyli obrońców tytułu sprzed roku, także mogliśmy dopatrzeć się kilku byłych widzewiaków, jak Mateusza Wlazłowskiego, Jakuba Jasińskiego, Kamila Sabiłłę czy Mateusza Stępnia.

Unia przystąpiła do tego starcia z ofensywnym nastawieniem i od razu ruszyła agresywnie na gospodarzy. Po ich krótkim naporze, do głosu doszli jednak czerwono-biało-czerwoni! W piątej minucie, znakomicie prawym skrzydłem popędził Owczarek, ale jego dośrodkowanie wybił na róg jeden z obrońców. Po kornerze, strzelał jeszcze Kamil Tlaga, za to z najwyższym trudem interweniował Wlazłowski. W ósmej minucie świetną szansę miał także Prochownik, jednak zabrakło mu nieco precyzji. Chwilę po upływie kwadransa, podopieczni trenera Czubaka objęli zasłużone prowadzenie! Akcję zaczął Mąka, który podał na prawo, do Prochownika. Trochę za mocno, lecz pomocnik zdołał dostrzec Przybułka, a ten z kilkunastu metrów trafił do siatki.

Zszokowani takim obrotem spraw goście zmienili ustawienie, przechodząc na system z trzema obrońcami. Spotkanie nieco się wyrównało, choć niezmiennie zdecydowanie groźniej atakowali łodzianie. Najpierw, w 26. minucie, swojego rywala świetnie zwiódł Ignacy Dawid, wypatrzył Damiana Pokorskiego, jednak jego wrzutka była zbyt niedokładna, by stworzyć zagrożenie. Już po chwili, prostopadłym podaniem popisał się Zawadzki, sam na sam z Wlazłowskim znalazł się Prochownik, ale sędzia asystent dopatrzył się minimalnej pozycji spalonej. W odpowiedzi, pierwszą dogodną szansę stworzyli sobie skierniewiczanie. W pole karne wpadł Sabiłło, na szczęście napastnik, po rękach Ludwikowskiego, nieznacznie chybił swego celu.

Co nie wyszło Unii, zrobił Widzew! W środku pola Przybułek uruchomił Mąkę, ten znalazł się w szesnastce i oddał futbolówkę do Przybułka. Pomocnik ustrzelił zaś swój dublet w tym meczu! Po tej drugiej bramce, nieco większą przewagę zyskali goście. W 38. minucie dobrze uderzał Miłosz Nowak, jednak czujnie na róg wybił jeden z obrońców. Następna akcja znów należała do czerwono-biało-czerwonych. Na dwudziestym metrze sfaulowany był Przybułek, do piłki poszedł Mąka, niestety, przymierzył nad poprzeczką. Do ostatniego gwizdka nic się nie zmieniło. Po pierwszej części, łodzianie zasłużenie wygrywali z wyżej notowanym rywalem 2:0!

Do drugiej połowy obie drużyny przystąpiły w niezmienionych składach. Błyskawicznie na 3:0 mógł trafić Widzew! Mąka dograł do Dawida, pomocnik uruchomił prostopadłym zagraniem Prochownika, ten minął Wlazłowskiego, ale z ostrego kąta nie był już w stanie wpakować piłki do bramki. Po chwili, w szesnastce przewrócony został także Pokorski, lecz prowadzący zawody pan Paweł Pskit nie dopatrzył się przewinienia. Niecelnie uderzali Zawadzki oraz Pokorski – jednak najważniejsze było, że gospodarze nie dopuszczali Unii do żadnych okazji.

Aż do 59. minuty. Na lewej stronie, Ignacy Ogłoziński podał do Sabiłły, ten wpadł w pole karne i został powalony przez Huberta Lenarta. Sędzia wskazał na jedenasty metr boiska, z którego Ludwikowskiego pokonał Stępień. Po chwili, w łódzkiej ekipie na murawie pojawił się pierwszy rezerwowy – Robert Kowalczyk, który zastąpił Prochownika. Unia poczuła jednak krew i zaczęła przeważać. Z dystansu o centymetry chybił Konrad Kowalczyk. Aby uspokoić sytuację, do gry wszedł też wracający po przerwie Daniel Chwałowski. Z dystansu niewiele brakło Pokorskiemu, ale w 70. minucie goście wyrównali. Skierniewiczanie wyszli z kontrą – rywali na plecy wziął Sabiłło i dograł do Nowaka, zaś ten nie dał golkiperowi szans.

Przyjezdni przeważali, a u gospodarzy wprowadzeni zostali Łukasz Plichta oraz Goncalves. Aby odciążyć nieco obronę, łodzianie wykonywali dwa rzuty rożne – niestety, bez powodzenia. W 80. minucie powinno być 3:2! Na wolne pole wyszedł Goncalves, ograł rywala i podał do środka, do Mąki. Do szczęścia kapitanowi zabrakło centymetrów. Pomocnik miał jeszcze jedną okazję, ale i tym razem nie strzelił celnie. Do samego końca na boisku było mnóstwo emocji! Z czerwoną kartką opuścił je asystent trenera Michał Czaplarski, do gry wszedł także Filip Karwacki. Kiedy wydawało się, że o wszystkim rozstrzygnie dopiero dogrywka, gospodarze przypuścili decydujący atak! Mąka znów wpadł w pole karne, lecz zamiast strzelać, dograł do Goncalvesa, a skrzydłowy wpakował futbolówkę prosto do siatki! Unia rzuciła się jeszcze do desperackiej próby wyrównania, która niczego jej nie dała. Rezerwy Widzewa awansowały do finału wojewódzkiego Pucharu Polski! A ten odbędzie się 25 czerwca. I to w „Sercu Łodzi”!

Widzew II Łódź – Unia Skierniewice 3:2 (2:0)
16′, 30′ Przybułek, 90+4′ Goncalves – 59′ (k) Stępień, 70′ Nowak

Widzew II:
Ludwikowski – Owczarek, Lenart, Bartłoszewski, Pokorski – Dawid (66′ Chwałowski), Tlaga (90+1′ Karwacki), Zawadzki (73′ Plichta) – Prochownik (62′ R. Kowalczyk), Mąka, Przybułek (76′ Goncalves)

Rezerwowi: Buczkowski – Wszołek

Unia:
Wlazłowski – Krajewski, Kacprzycki (52′ Winkler), Broniarek, Stępień – Nowak, Waśniowski (57′ Kosior), K. Kowalczyk, Niedzielski, Ogłoziński – Sabiłło

Rezerwowi: Grocholski – Gierach, Szczodry, Curkan, Jasiński

Żółte kartki: Dawid, Owczarek – Waśniowski, Stępień

Sędzia: Paweł Pskit (Zgierz)

Subskrybuj
Powiadom o
16 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
16
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x