Widzew Łódź – Puszcza Niepołomice 2:0 (1:0, 2:0)
19 lipca 2026, 17:02 | Autor: Marcel
Widzew Łódź pokonał 2:0 Puszczę Niepołomice w „Sercu Łodzi” w ostatnim sparingu przed startem sezonu 2026/27. Początkowo planowano rozegranie trzech tercji po 45 minut, ale ostatecznie trzecią partię skrócono do 30 minut. Gole strzelali Mariusz Fornalczyk oraz samobójczego gola zanotował Omar Kocar.
W 7. minucie z dystansu spróbował Shehu, ale w koszyczek złapał Wiktor Kowal. Pierwsze minuty były natomiast pod dyktando Widzewa. Parę minut później zmuszony do zejścia był Carlos Isaac. Hiszpan próbował ratować piłkę w środku boiska, ale został sfaulowany i zszedł z murawy z grymasem bólu. Naturalnie zastąpił go Marcel Krajewski.
Potem było dużo walki w środkowej strefie boiska. W 21. minucie znakomitą solową akcję przeprowadził Christopher Cheng, który dryblingiem przedarł się w pole karne i zdołał oddać strzał celny, ale poradził sobie z nim bramkarz gości. Później szansę dla Shehu wykreował Fornalczyk, ale Albańczyk zbyt długo zwlekał ze strzałem. Uderzył natomiast Świderski, ale został zablokowany.
W 28. minucie padł gol dla Widzewa, a jego autorem był Juljan Shehu. Okazało się jednak, że pomocnik był na spalonym. Pięć minut później ciekawa akcja ze strony gospodarzy – długa piłka prostopadła Visusa do Fornalczyka, następnie spadła ona pod nogi Świderskiego, który zgrywał głową do Bergiera. Napastnik uderzył z około 18. metra z powietrza, ale poradził sobie z tym Kowal.
Niedługo potem padł pierwszy gol dla Widzewa! Dokładnie w 35. minucie klepka Świderskiego z Bergierem przed polem karnym. „Bergi” zagrał do stojącego po lewej stronie Fornalczyka, a ten bez przyjęcia znakomicie wpakował piłkę do siatki.
W 39. minucie do tablicy wywołany został Drągowski po szybkiej akcji gości i strzale głową Cholewiaka. Poradził sobie z tym jednak „Drago„. Dwie minuty później próba Alvareza z 18. metra z rzutu wolnego, ale ponad bramką Hiszpan. Już chwilę później kolejne zagrożenie – tym razem Kornvig z bliskiego dystansu, ale zablokowany. Piłka spadała jeszcze w kierunku bramki Puszczy i Kowal musiał ją zbijać ponad poprzeczkę.
Po zmianie stron Fornalczyk w swoim stylu po akcji lewą stroną zszedł do środka i oddał strzał w polu karnym, ale jego uderzenie wylądowało znacznie obok bramki. W 55. minucie znakomitą akcję zespołową pokazali piłkarze Widzewa. Zakończyła się ona strzałem Świderskiego po obrocie, ale Polak nie trafił w światło bramki. W 62. minucie niezła wrzutka Puszczy z prawej strony boiska, zakończona strzałem obok bramki Drągowskiego.
W 66. minucie było blisko gola dla Puszczy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Głową próbował Konrad Stępień, któremu zabrakło naprawdę niewiele! Swoją okazję miał też Sebastian Bergier, który skorzystał z niecelnego podania zawodnika Puszczy pod własnym polem karnym, ale wyszło z tego zagranie do nikogo.
Chwilę później kolejna dobra akcja Widzewa, po zagraniu na lewą stronę do Chenga. Norweg ponownie odnalazł się w polu karnym i oddał strzał, ale piłka wylądowała na bocznej siatce.
W 73. minucie było już 2:0! Był to kuriozalny gol po rzucie rożnym i odbitce od defensora Puszczy, Kacpra Wołowca piłka wpadła do siatki. Następne minuty pod dyktando Widzewa, ale bez większego zagrożenia. Sędzia następnie odgwizdał k0niec drugiej części spotkania.
Na trzecią tercję trener Vuković dokonał wielu zmian kadrowych. Na murawie pojawili się m.in. Zeqiri, Kapuadi, Ilić, Pape Meissa Ba, Kuba Nawrocki, a także nowy transfer, Mario Garcia.
W 97. minucie okazja Kapuadiego po rzucie rożnym, ale strzał był niecelny. Mecz w trzeciej tercji bardzo zwolnił. W 102. minucie goście oddali strzał z dystansu, próbując wykorzystać wyjście Ilicia z bramki, ale Serb poradził z tym uderzeniem.
W tej samej minucie powinno być 3:0! Okazję sam na sam miał Klukowski, ale trafił prosto w Andrzejczaka. Chwilę później ciekawym rajdem po lewej stronie popisał się Mario Garcia. W 106. minucie mocno uderzał Klukowski, ale piłka odbiła się od jednego z piłkarzy gości.
Parę sekund później groźna akcja podopiecznych Tomasza Tułacza. Jeden z zawodników gości miał dużo miejsca w polu karnym Widzewa, ale został zablokowany. W 113. minucie znów atakowała Puszcza, natomiast dogranie w pole karne przeciął Mario Garcia. Na koniec meczu uderzał jeszcze zza pola karnego Nawrocki, ale jego strzał odbił się rykoszetem.
Widzew Łódź – Puszcza Niepołomice 2:0 (1:0, 2:0)
35′ Fornalczyk, 72′ Kocar (sam.)
Widzew:
Drągowski (91′ Ilić) – Isaac (16′ Krajewski), Wiśniewski (91′ Kapuadi), Visus, (91′ Andreou), Cheng (91′ Garcia) – Alvarez (91′ Selahi), Kornvig (91′ Nawrocki), Shehu, Fornalczyk (83′ Cybulski) – Świderski (72′ Akere), Bergier (91′ Zeqiri)
Rezerwowi: Ba, Klukowski
Trener: Aleksandar Vuković
Puszcza:
Kowal (61′ Andrzejczak) – Szabaciuk (61′ Kasolik), Przybyłko, Wołowiec (91′ Piekarski), Strajnar (82′ Klimek) – Stępień (79′ Sajdak), Kocar – Trubeha (72′ Barkouski), Nascimento (61′ Testowany 1, 110′ Cisak), Cholewiak – Gjoni (61′ Iwao)
Rezerwowi: Pieprzyca, Zawodnik testowany 2, Luzar
Trener: Tomasz Tułacz
Sędzia: Albert Różycki (Łódź)
Żółte kartki: Szabaciuk, Przybyłko
Frekwencja: 7942







Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Podobno nie da się tego oglądać….a co się dziwią kibice. Przecież żadnych nowych zawodników, którzy by to rozruszali. I sobie napisze, bo mam prawo po tym co widzę i co będzie…
GDZIE SOM CHOC 2-3 TRANSFERY!
Totalna nieruchawka. Gramy tym samym składem, który ledwie się utrzymał plus Świderski, który jakby na razie szybuje ponad kolegami z zespołu. Wypada Isaac (plus Baena?) Prawa strona całkowicie do przebudowania.
i jeszcze Shehu nadal kapitanem…
Transfery już były wywalono w błoto kilkanaście milionów euro na beztalencia tak pomagierzy Dobrzyckiego go oskubali,a teraz trzeba oszczędzać.
A kto tych pomagierów zatrudnił i płaci(ł) im kasę?Nie Dobrzycki czasem?
Jak to wyglądało na żywo?
Transferów już nie będzie bo nie ma kasy. Zainwestowano ogromne środki i teraz czas na spłatę. Robert nie będzie utrzymywać 30 osobowej kadry tylko do tego że kibice chcą transferów.
No i zostajemy z Krajewskim na skrzydle. Prawa strona wygląda wyśmienicie. Przeciwnicy już będą wiedzieli jak grac. Co za Baran. Powinni go skasować za to wejście.
Czyli jak ja to mówię…Klub pechowy:))). Się zaczyna.
Fornal się rozbrykał…to będzie nasz czarny kon :)))
To jest ewenement. Ponad 7 tys kibicow na sparingu, bilety płatne…a nas więcej niż dworcowych w lidze. Szacun.
I to nie był mecz z np FC koln czy jakas sevilla. Pietwszoligowa mała drużyna.
Jak na razie piłkarski cymesik i prawdziwa uczta dla piłkarskiego konesera.
Co z isaciem. Pol roku przerwy, czy sie wykaraska z tego?
Trzeba bedzie sie posilkowac pilkarzami z rezerw,kadra szczuplutka
Jugol i wy kibice nie wydzicie brak agresji na atak Bukariego lepiej patrzeć na lelum po lelum
Do wzięcia jest Żelazko. Wczoraj znów piekna brama. Mena i Chlan był super. Na co wy czekacie.
Nie wiem z czym czekają, zastanawiają się? Powinniśmy się wzmacniać, ogranymi, najlepszymi z ligi tak jak to było w latach 90.
Teraz po kontuzji ISSACA,potrzeba minimum 3 pilkarzy chyba ze wzmacnia zespol pilkarze z Rezerw
Garcia fajnie sie pokazal widac w nim drybling i kontrole nad pilką.
Bukari wróć znowu decyzja jak z Galapeni…dramat..
trzecia „połowa” pokazała, że chyba szkoda już czasu na zeqiriego i ba; tu nic i nikt już nie pomoże
Zaquiry nie jest od grania tylko od brania!
sądzę że trochę za wcześnie te lamenty. widać różnicę na plus w grze. zmieniają pozycję, są ruchliwi i kreatywni w grze. poza tym zwróćcie proszę uwagę że padał deszcz, boisko mokre i śliskie. łatwo o kontuzję i jak sądzę to mieli przykazane aby oszczędzać kości na ligę. poczekajmy trochę.
Bez kilku dobrych transferów znów walka o utrzymanie…
3 minimum
W związku z wywiadem dziś jakiego dziś Vuko udzielił dla klubowej tv, gdzie powiedział, że chciałby mieć główny rdzeń 14-15 zawodników, potwierdzić ich przydatność i na nich opierać główny wysiłek, ale na obozie mówił, że szersza kadra to dobrze by liczyła chyba z 25-26 osób do grania. Przejrzałem sobie na szybko listę zawodników jakich mamy, to może z kontuzjowanymi jakby byli w formie, to mamy może z 18 postaci do grania, którzy mniej lub bardziej mogliby grać w ekstraklasie. Ani numer mi się nie zgadza do góry (-> potrzeba wzmocnień), ani do dołu (-> jakieś rozstania?). Co tam się dzieje?… Czytaj więcej »
Nie tak powiedział, mówił że cieszy się z tego że cały rdzeń zespołu 14-16 z poprzedniego roku pilkarzy na których mógł liczyć został w Widzewie.
Znakomity to był mecz. Wręcz trzeba powiedzieć, że bukmacherzy mieli rację z tym wicemistrzem dla nas. Przecież to logiczne, że skoro w jednym sezonie drużyna cudem się utrzymała to w następnym sezonie te same gwiazdy nagle nauczą się grać w piłkę xD oj Masłowski dobrze wiedział co robi z tym przyjściem w sierpniu bo jego pierwsze letnie okienko może być sporo łatwiejsze, już ligę niżej. Spalarnia pieniędzy Dobrzyckiego pracuje na pełnych obrotach. Pomyśleć, że to samo mieliśmy nie mając w portfelu nic xD
Zasadniczo pełna zgoda, ale stwierdzenie, że „Spalarnia pieniędzy Dobrzyckiego pracuje”, zdaje się sugerować, że ktoś za plecami Dobrzyckiego marnuje jego pieniądze. A kto tych „fachowców” zatrudnił i płaci(ł) im kasę? Dobrzycki właśnie, i to przy jego pełnej aprobacie, jego kasa jest tak właśnie spalana… Nieśmiało też pozwolę sobie się nie zgodzić, że to samo mieliśmy, nie mając nic w portfelu. Myślę, że za Stamirowskiego Widzew był jednak odrobinę silniejszy. Poza tym, pamiętając o tym jak skromny był wcześniej budżet, słaba gra (choć nie tak słaba gra jak obecnie), mniej raziała… ;-)
po co nam jest Klukowski?wytłumaczy mi ktoś jego fenomen… to jest gość z zewnatrz, którego na sił pokazujemy.
Nowy zawodnik nr 40 (Garcia) jest zdolny technicznie i walił jedno dośrodkowanie za drugim.