Widzew – Universitatea (bramki)
12 stycznia 2026, 23:40 | Autor: BercikPierwszy mecz kontrolny podczas tureckiego zgrupowania w Belek mają za sobą piłkarze Widzewa. Zawodnicy Igora Jovićevicia zremisowali z rumuńską ekipą Universitatea Cluj 1:1, a gola zdobył Andi Zeqiri.
Oba trafienia z tego starcia można zobaczyć w materiale Widzew TV, zawierającym również pomeczowe wypowiedzi.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?







Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Olimpia Zambrów
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża
No bardzo ładnie Kikolski poprzeczkę rozbujał…nawet pokazał gdzie ma piłka ma lecieć, po czym przyklęknął jak dziecko
Schemat ten sam, Fornalczyk odpuszcza zawodnika a Theo….
I tak w koło macieju…Nic się nie zmieniło….
Pierwszy sparing z wymagającym przeciwnikiem uważam za udany, zwłaszcza, że w drugiej połowie skład i ustawienie zawodników na pozycjach eksperymentalne Widoczne są braki u niektórych zawodników zwłaszcza u Bukariego. Ale od tego jest okres przygotowawczy aby sprawdzać warianty gry szukać ustawienia, sprawdzać zawodników na nowych pozycjach i doprowadzić ich do optymalnej dyspozycji. Wolę aby drużyna przegrała wszystkie sparingi, a trener znalazł optymalny skład, sposób gry, który zaowocuje zwycięstwami w wiosennej rundzie.
Jak widać, dzisiejszy Widzew najwyraźniej nie byłby sobą, gdyby nie stracił gola pod koniec gry, a „Czerwone Czapki”, bo taki ma jeden z przydomków Universitatea z Kluż, też by chyba sobą nie były, gdyby w końcówce meczu… nie dały w czapę… panu w czapeczce, czy jak tam go nazywacie.
Sparing nie sparing, kto tylko chce, ten dziś Widzewowi zawsze bramkę strzeli.
I to nie przypadek niestety, to już smutna prawidłowość…