Zapowiedź meczu Widzew Łódź – Stomil Olsztyn

18 września 2020, 22:30 | Autor:

Emocje po 65. Derbach Łodzi jeszcze na dobre nie opadły, a już za kilkanaście godzin piłkarze Widzewa rozegrają kolejny ligowy mecz! Podopieczni Enkeleida Dobiego zmierzą się na własnym stadionie ze Stomilem Olsztyn i staną przed sporą szansą, by zdobyć swoje pierwsze punkty w tym sezonie.

Derbowe starcie z ŁKS pokazało, na czym polegają główne problemy w zespole czerwono-biało-czerwonych. Widzewiacy walczyli, tego zdecydowanie nie można im odmówić, zabrakło za to umiejętności czysto piłkarskich. Za dużo było błędów, zbyt wiele niedokładności i nieporozumień, które goście wykorzystali wręcz perfekcyjnie. Widać, że drużyna wciąż jest w budowie, a na efekty pracy szkoleniowca rodem z Albanii musimy jeszcze trochę poczekać. Czasu jednak nie ma, bo ligowy peleton zaczyna coraz mocniej odjeżdżać.

Jutro szansa na odkucie się będzie idealna, zwłaszcza że naprzeciwko Widzewa stanie inny klub z kłopotami – Stomil. Olsztynianie zdobyli do tej pory tylko jeden punkt, wywalczony dzięki bezbramkowemu remisowi z GKS Tychy, nie strzelili za to jeszcze gola. W ostatnim meczu piłkarze Adama Majewskiego przegrali z Odrą Opole 0:1, choć wcale nie byli słabsi – po prostu przeciwnicy skorzystali z ich indywidualnych błędów. Jakże to podobne do wszystkich spotkań łodzian w tym sezonie…

Latem zespół z Warmii został osłabiony – odeszła z niego największa gwiazda, Szymon Sobczak, opuścił go także inny ważny gracz, Artur Siemaszko. Do drużyny trafiło kilku młodych piłkarzy, chociaż trudno spodziewać się, by któryś z nich miał być od razu wzmocnieniem. Nie oznacza to jednak, że Stomil nie będzie miał jutro kim postraszyć. Ciekawymi postaciami są wahadłowi (trener Majewski gra systemem 3-4-3) – doświadczony Janusz Bucholc oraz pochodzący z Curacao Jurich Carolina. W formacji ataku powinniśmy zobaczyć trzech obcokrajowców – Holendra Sama van Huffela, Japończyka Kokiego Hinokio oraz Łotysza Nikitę Kovalonoksa. Ten ostatni występować będzie na szpicy.

A czym spróbują zaskoczyć widzewiacy? Przed derbami trener Dobi postanowił dokonać ośmiu zmian, szokując wszystkich, nawet… pracowników klubowych mediów, którzy w zamieszaniu wypuścili w świat dwie wersje wyjściowych składów. Teraz tylu korekt raczej się nie spodziewamy, chociaż… niczego nie można wykluczyć. Wydaje nam się, że niezmieniona powinna zostać cała formacja defensywy, jednak z małym zastrzeżeniem. Po przedwczesnym zejściu z boiska w środę, w stuprocentowej formie nadal nie jest Michał Grudniewski. Może (ale nie musi) się zatem zdarzyć się tak, że były obrońca Radomiaka Radom zacznie na ławce, a do jedenastki wróci Daniel Tanżyna.

Zmiany na pewno będą w linii pomocy, choćby dlatego, że z powodu pauzy za żółte kartki zagrać nie będzie mógł Bartłomiej Poczobut. Jeżeli ktoś liczył, że jego miejsce w środku pola zajmie Merveille Fundambu, to najprawdopodobniej srodze się rozczaruje. U boku Patryka Muchy powinniśmy zobaczyć bardzo nierównego i chimerycznego Mateusza Możdżenia. A co ze skrzydłami? Wydaje się, że nadszedł czas, by przesunąć na prawą stronę Mateusza Michalskiego, który do tej pory grał wszędzie, tylko nie na swojej nominalnej pozycji. Jego vis-a-vis najprawdopodobniej będzie Dominik Kun, ale nie zdziwimy się, jeżeli trener postawi jednak na Henrika Ojamę.

Ostatnią zagadką pozostaje formacja ataku, ale tu raczej zaskoczeń być nie powinno. Wspomniany Fundambu w trzech ostatnich meczach był najlepszym zawodnikiem Widzewa i trudno wyobrażać sobie skład bez niego. Kto mu będzie partnerował? Chyba Marcin Robak, który przeciwko ŁKS zagrał jedne z najgorszych zawodów w trakcie swojego pobytu w Łodzi. Kapitan powinien jednak zachować miejsce na boisku, co oznacza, że na ławce rozpocznie Karol Czubak. Rosłego napastnika z pewnością obejrzymy na murawie po przerwie.

Trudno przewidywać, jakiego spotkania możemy się jutro spodziewać. Trzeba pamiętać, że obie drużyny mają za sobą grę w środę, przez którą czasu na przygotowania do sobotniej rywalizacji nie mieli prawie wcale. Bardziej intensywne było starcie Widzewa, jednak Stomil będzie miał za sobą trzystukilometrową podróż do Łodzi, co również może odbić się na ich formie. Niezależnie od wszelakich czynników zewnętrznych, gospodarze muszą zrobić wszystko, by w końcu zdobyć upragnione trzy punkty.

Mecz Widzewa Łódź ze Stomilem Olsztyn rozpocznie się w sobotę o godzinie 12:40, a poprowadzi go sędzia Łukasz Szczech z Kobyłki. Na trybunach stadionu przy al. Piłsudskiego ponownie powinien się stawić dopuszczalny komplet 5600 widzów, wśród których znajdzie się Redakcja WTM. Jak zawsze, przeprowadzimy dla Was tradycyjną Relację LIVE. Zawody będzie można obejrzeć na antenie Polsatu Sport, a transmisji radiowej wysłuchać w RadioWidzew.pl oraz Widzew.FM.

Subskrybuj
Powiadom o
19 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Hubert
3 lat temu

Atak Czubak Robak(jak Kita wyzdrowieje to Robak ława) za nimi Funambu. Michalski na prawym skrzydle. Mucha środek. Możdżeń ława. Obrona bez zmian bo za Kosakiewicza nie ma kogo dać.

Antonio
Odpowiedź do  Hubert
3 lat temu

Zgadzam się z Senior Hubertusem.

Tof
Odpowiedź do  Hubert
3 lat temu

Stępińskiego, Rudola

Zygfryd
Odpowiedź do  Hubert
3 lat temu

Mozdzen za Muche

Marcin
Odpowiedź do  Hubert
3 lat temu

A szkoda że nie ma kogo dać. Z kim się nie rozmawia każdy mówi to samo. Środek obrony Nowak Grudniewski naprawdę wyglada to dobrze.

Petrus
3 lat temu

Z rok mnie nie było w Sercu Łodzi bilety już kupione i takie techniczne pytanie. Czy trzeba je drukować czy na smartfonie wystarczy pokazać na bramce?

Petrus
Odpowiedź do  Kamil
3 lat temu

Dzięki. Jutro to już muszą kurła. Tylko Widzew

janusz
3 lat temu

Pewnie Stomil strzeli pierwsza bramkę po akcji lewą stroną a naszą prawą. Ciekawe dlaczego? Kosa Kosa…

Steffen
3 lat temu

Jak dla mnie na Stomil jedna zmiana: Fundambu na ŚP w miejsce Możdżenia, a za niego do ataku Czubak – to na chwilę obecną zdaje się przy naszej kadrze skład optymalny.
Pora także zacząć włączać do gry (zmiany) Daniela Mąkę, bo na pewno będzie wnosił do gry ofensywnej niepomiernie więcej, niż wiecznie bezproduktywny Ojamaa.

dino
Odpowiedź do  Steffen
3 lat temu

po prostu…uwielbiam tych netowych trenerów….Kowalski na Nowaka …Bułka za Marchewke…Łatka z lewej obrony na prawy atak…….uffff

JĘDRUŚ
3 lat temu

DLACZEGO CIĄGLE MUCHA A NIE NP.MĄKA !!!

Batgem
3 lat temu

Piszą, że Geudniewski na ławce, a dają w skaldzie

U.
3 lat temu

Robak-Czubak

Michalski – Fundambu – Kosakiewicz
Nowak

Becht-Grudniewski-Tanżyna-Stępiński
Mleczko

Tak to powinno wyglądać.

Odpowiedź do  U.
3 lat temu

Zgadzam się 100% Taki skład powinien wybiec na boisko

Ciapaty
3 lat temu

Ja bym nie przekreślał jeszcze tego sezonu, tutaj są tak niewielkie różnice między zespołami (nie licząc outsiderów) że zaraz możemy złapać serię 10 meczów bez porażki, ale wpierw czeka pierwszy krok – Stomil, także jazda z nimi!

Bogdan
3 lat temu

Bilety juz się nie rozchodzą „jak swieze bułeczki”.Ciekawe czy Zarząd i piłkarze wyciagną z tego oczywiste wnioski.Jesli Widzew znaczaco nie poprawi gry (i wynikow) to juz rekordow karnetowych nie powtorzy się.W Widzewie brak rozwaznego planowania,zkupow i wydawania kasy.Mam nadzieję ze wszyscy w klubie wyciagną wnioski z tego co napisł w sWym komentarzu Tłokinski.Jesli tego nie uczynią wielu spadnie z „zajmowanych krzeseł” a Widzew bedzie w tej lidze (oby tylko)przez lata jak Stal Mielec.

M@r1910
3 lat temu

Jeszcze nie ma meczu więc można pofantazjować. Wiele osób mówi o wypróbowaniu Kosakiewicza na lewej pomocy fajnie by było to zobaczyć. Skoro już mamy to co mamy, to wolałbym żeby trener zmieniał pozycje tym którzy są słabi na swojej nominalnej pozycji, a nie robić tak z Michalskim czy Fundambu. Może Ojamaa na prawą obronę…Może ktoś młody z rezerw na defensywnego pomocnika ciężko sobie wyobrazić, że osłabi drużynę bardziej niż Poczobut. Może Poczobut powinien być obrońcą, to dla niego chyba jedyna szansa by coś znaczyć w drużynie.

19
0
Would love your thoughts, please comment.x