Krajewski zagrał przeciwko Turkom
15 października 2024, 15:55 | Autor: RyanReprezentacja Polski do lat 20 ma za sobą kolejne spotkanie w ramach rozgrywek Elite League. We wtorkowe popołudnie w Łomży biało-czerwoni zmierzyli się z rówieśnikami z Turcji, pokonując ich 4:2. W meczu tym zagrał Marcel Krajewski.
Dla obrońcy Widzewa był to drugi występ w narodowych barwach na przestrzeni ostatnich czterech dni. W miniony piątek Krajewski spędził godzinę na boisku w Ahlen, gdzie Polacy zmierzyli się z drużyną Niemiec, ulegając jej 1:3. Z kolei we wrześniu defensor rywalizował w wyjazdowym starciu z Portugalczykami, również przegranym przez Polaków.
Krajewski ponownie znalazł się w wyjściowym składzie, znów zajmując miejsce na prawym wahadle, a więc na swojej standardowej pozycji w zespole selekcjonera Miłosza Stępińskiego. Występował na niej również przez cały ubiegły sezon, jeszcze w barwach Znicza Pruszków, do którego był wypożyczony z Legii Warszawa. Jak wiadomo, przy Piłsudskiego jest typowym bocznym defensorem. W starciu z Turkami 19-latek przebywał na murawie do 86. minuty.
Kolejne starcie biało-czerwoni rozegrają w listopadzie. Ich będą wówczas Włochy. Będzie to prawdopodobnie kolejna okazja dla „Kraja” na zaliczenie występu z orłem na piersi. Póki co, włącznie z dzisiejszym, ma ich w zespole U-20 sześć.






Lech Poznań
Górnik Zabrze
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Piast Gliwice
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Motor Lublin
Wisła Płock
Cracovia
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Mazovia Mińsk Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
To po Marcelu…86 minut!…to teraz miesiąc przerwy. Musi nadrobić odpoczynek i filozofię.
W końcówce pierwszej połowy nie popisał się Marcel Krajewski, który stracił orientację w terenie i przy próbie wybicia piłki z pola karnego kopnął przeciwnika w nogę. Sędzia podyktował rzut karny, a pewny strzał z jedenastu metrów oddał Arda Sune. Z pewnego prowadzenia nagle zrobił się remis.