Kolejna oferta za Widzewiaka odrzucona. Tym razem dziwny ruch klubu
11 lutego 2026, 07:59 | Autor: RyanZimowe transfery przychodzące w wykonaniu włodarzy Widzewa wzbudziły olbrzymie zainteresowanie mediów, ale od czasu do czasu do mediów przedostają się też informacje na temat możliwych ruchów wychodzących. Właśnie pojawiła się kolejna.
We wtorkowy wieczór portal Goal.pl przekazał, że do Łodzi wpłynęła oferta zakupu obrońcy. Chodzi o Samuela Kozlovskyego, którego na celownik miał wziąć czołowy zespół ligi słowackiej – Slovan Bratysława. 24-krotni mistrzowie kraju mieli być zainteresowani transferem lewego defensora jeszcze tej zimy, mimo iż jego umowa z RTS wygasa już za kilka miesięcy, choć jest w niej jeszcze zawarta opcja przedłużenia po rozegraniu odpowiedniej liczby minut. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne. W grę zapewne wchodziłaby więc niewielka kwota odstępnego, ale bez względu na jej wysokość, propozycja miała zostać odrzucona.
Jak przekazał dziennikarz Piotr Koźmiński, włodarze Widzewa nie chcą osłabiać kadry w obliczu bardzo prawdopodobnej walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Taka decyzja może nieco zaskakiwać, ponieważ na lewej stronie obrony trener Igor Jovićević ma w tej chwili do dyspozycji aż trzech zawodników. Oprócz Kozlovskyego, w odwodzie pozostają Dion Gallapeni oraz sprowadzony w grudniu Christopher Cheng, który w dwóch pierwszych meczach tego roku zaliczył dwa pełne występy.
Gdyby pozwolono odejść 26-latkowi, nic poważnego z personalnego punktu widzenia by się nie stało, zwłaszcza że mowa o piłkarzu, który od pewnego czasu znajduje się daleko od idealnej formy i za kadencji chorwackiego szkoleniowca zaliczył w lidze w sumie tylko 200 minut na możliwych 810, co daje niecałe 25%. Zmiana barw mogła by być dla Słowaka szansą na powrót do drużyny narodowej, która wywalczyła awans na Mistrzostwa Świata. Zostając w Łodzi naraża się na siedzenie na ławce rezerwowych, przez co wyjazd na mundial może być dla niego nieosiągalny. Slovan to klub, którego Widzewiak jest wychowankiem, więc z pewnością mógłby odgrywać w nim większą rolę. Nie można wykluczyć, że zablokowanie transferu obniży morale gracza, który będzie teraz jedynie odliczał dni do końca umowy i zbyt dużego pożytku wciąż z niego nie będzie.
Co ciekawe, pod koniec stycznia Samuel Kozlovsky udzielił wywiadu serwisu Dennik Sport, w którym mówił o swojej sytuacji. „Na każdej pozycji jest duża rywalizacja, więc sam nie wiem, czy jestem teraz numerem jeden czy dwa. Ciężko pracuję nad wywalczeniem miejsca w składzie, bo chcę grać. Ewentualny wyjazd na Mistrzostwa Świata jest świetną motywacją, byłoby to dla mnie spełnieniem marzeń” – mówił jeszcze przed meczami z Jagiellonią Białystok i GKS Katowice, w których obrońca nie zaliczył ani minuty.
Przypomnijmy, że wcześniej Łodzianie mieli odrzucić ofertę sprzedaży Sebastiana Bergiera do Ferencvarosu Budapeszt za 2,5 miliona euro. Pojawiała się też opcja wypożyczenia z opcją wykupu Steliosa Andreou do belgijskiego KAA Gent czy spekulacje na temat Juljana Shehu, łączonego m.in. z Valencią czy Frana Alvareza, którego losom przyglądać ma się Jagiellonia Białystok. Cała trójka jest bardzo ważna dla zespołu, więc w tym przypadku chęć zatrzymania jej w składzie nie dziwi.








Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin
Cracovia
Raków Częstochowa
Lech Poznań
Radomiak Radom
Korona Kielce
Piast Gliwice
GKS Katowice
Lechia Gdańsk
Motor Lublin
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Może niech zostanie. Pomoże w powrocie do ekstraklasy, bo raczej reszta wielkich gwiazd po spadku odejdzie. Napiszecie że trzeba wierzyć, że nie spadniemy, ja nie wierzę w to że się utrzymamy, a argumentem są mecze jakie przyszło nam wszystkim oglądać. Z taką grą to my w I lidze będziemy toczyć zaciekłe boje o zwycięstwo z Siedlcami czy z Legnicą. I nie pisać mi tu głupot o wierze w Wielki Widzew czy inne dyrdymały. Pragmatycznie trzeba patrzeć na sytuację. Niektórzy tutaj wieszczą zwycięstwo w Płocku z Wisłą, zobaczycie zwycięstwo w Płocku jak świnia niebo.
To trzeba sobie szybciej zdjęcia z gwiazdami porobić
A którzy to?
Bardzo dziwna. Jesteśmy jak pies ogrodnika, sam nie zje i drugiemu nie da…
Według mnie to najlepiej broniący nasz lewy obrońca. Może to nie przypadek że z nim w składzie Widzew zagrał 3 najlepsze swoje mecze za kadencji Jovanovica.
Trudno się z tym nie zgodzić, do utrzymania wyniku lub silny lewy obrońca to tylko Kozioł nikt inny, na dzień dzisiejszy 2 kolejni to perspektywa ale wzrostu im nikt nie doda, chociaż Cheng dobrze z GKS-ą grał w obronie.
…i dlatego zostaje. Na pewno jest lepszy w defensywie od Gallapeniego.
Na pewno jest najbardziej przydatny w ofensywie. Ma ciąg do przodu. Cheng potrafi jedynie zatrzymać akcję i podać do tyłu.
Stać nas!
Dla mnie Koza powinien grać na lewej obronie a przed nim Cheng na lewej pomocy.
Cheng niedługo ława to bedzie grał
Koza w grze destrukcyjnej jako tako się prezentował w grze do przodu niczym nie odstawał od obecnych gwiazd więc wytłumaczenie jest jedno. Wynalazki Adamczuka są promowane na siłę bo wydano kupę kasy i mają mega kontrakty więc ławka im nie przystoi!
A tak na marginesie to szkoda mi chłopaka bo w obecnym zestawieniu jest wyborem nr 3 i nie widać szansy na wyjściową 11-stkę.
„Z niewolnika nie ma zawodnika” – mam nadzieję, że sam Kozłowski też chciał zostać. Solidny zawodnik – na pewno przyda się w rundzie wiosennej.
Zobaczcie co się stało z Shehu – ostatnie 2 mecze to cień samego siebie. Mam nadzieję, że to nie z powodu odrzucenia ofert z La Liga…
Kozłowski na obronie, a Cheng wyżej. Tak to widzę.
Dobrze, że oferty z F.C. Bayern za Zeqiriego i nie odrzucili. Jednak 70 milionów Euro piechotą nie chodzi. A tak na serio: Rydze i spółka, sami fachowcy. Z niewolnika nie ma pracownika. Shehu, Alvarez, Bergier – chcieli odejść to droga wolna. Dwóch pierwszych gra za karę , a raczej udają że grają Tym bardziej ,że żaden już lepszy nie będzie, a środki na zastępców są. Kadra jest zbyt liczna, jeździec bez głowy za to w czapce nad niczym nie panuje . Autostrada do pierwszej ligi stoi otworem.
ani mnie ta informacja ziembi ani parzy. Można by się ekscytować transferami jak by to coś zmieniało. Może trzeba było podkupować konkurencje by ją osłabiać skoro my nie potrafimy być silniejsi…….
Adamczuk już wie to czego my jeszcze nie dopuszczamy – Kozlovsky będzie pierwszym wyborem… w I lidze
według mnie Kozlovski na tę chwilę powinien grać w pierwszym składzie z całej trójki na tej stronie on najlepiej broni a teraz nie czas na fajerwerki , Cheng może i dobry zawodnik ale to raczej wachadłowy nie boczny obrońca