Ławka trenerska w Płocku osłabiona
11 lutego 2026, 13:16 | Autor: RyanW niedzielnym spotkaniu z GKS Katowice piłkarze Widzewa nie zostali ani razu ukarani przez sędziego Damiana Kosa żółtą kartką. Nie oznacza to jednak, że Łodzianie suchą stopą przeszli przez to starcie. Okazuje się, że dwóch członków sztabu obejrzeli… czerwone kartoniki!
Czerwono-biało-czerwoni popełnili w tym meczu jedenaście fauli, ale żaden nie został wyceniony na „żółtko”. Ostatni taki przypadek miał miejsce w połowie września, gdy przed własną publicznością prowadzona jeszcze przez Patryka Czubaka drużyna pokonała 2:0 Arkę Gdynia. Później Widzewiacy często byli karani przez arbitrów i jak pokazywaliśmy w przerwie zimowej – skończyli rundę jesienną na ostatnim miejscu w klasyfikacji fair-play.
Co ciekawe, w transmisji telewizyjnej pokazano na planszy napomnienie dla Przemysława Wiśniewskiego z 36. minuty, ale był to błąd realizatora, ponieważ obrońca nie został ukarany za lekkie dotknięcie symulującego groźny faul bramkarza Rafała Strączka. Do notesu sędziego – za pretensje – trafił wówczas napastnik gospodarzy Adam Zrelak. Podobne zdarzenie miało miejsce przy okazji potyczki z Jagiellonią Białystok, gdy na ekranach widzów wyświetlono kartkę dla Ricardo Visusa, której finalnie sędzie Paweł Raczkowski nie wpisał do meczowego protokołu.
W Katowicach nie było się jednak bez „strat w ludziach”, choć mowa o członkach sztabu szkoleniowego. Tuż przed przerwą czerwoną kartką ukarany został Łukasz Włodarek. Powód? Zbyt ekspresyjnie zareagował na decyzję Kosa o podyktowaniu rzutu rożnego dla GKS, po którym ten strzelił bramkę. Drugi taki incydent z udziałem innego asystenta miał miejsce w doliczonym czasie drugiej połowy, kiedy po interwencji VAR i własnej analizie sytuacji rozjemca z Wejherowa zmienił zdanie i anulował rzut karny dla RTS. Na trybuny wyrzucony został wtedy Tomasz Krzywonos.
Wspomnianej dwójki zabraknie więc na ławce trenerskiej w sobotnim pojedynku z Wisłą Płock i Igor Jovićević będzie musiał liczyć na wsparcie mniej licznego sztabu. W gronie tym z pewnością znajdzie się tzw. pierwszy asystent Jurij Benio, a zwolnione miejsca zająć mogą Andrij Chanas oraz Marcin Pogorzała.








Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Ważne że dal 6 min w gratisie i chcial karnego dac ale mu Var przeszkodził
Varciniak
Ławka trenerska to i tak najsłabszy punkt Widzewa – więc nie ma się czym dodatkowo martwić.
może to skutkować jednym strzałem na bramkę w Płocku zamiast dwóch
Mało to istotne oni i tak nie wiele mogą pomóc jest to bez znaczenia . Trzeba pokazać jaja i to co się potrafi na boisku .Obstawiam porażkę z Wisłą Płock
A ja myślę, że ponieważ w tej lidze logika kompletnie nie działa, akurat w Płocku wygramy, może nawet wysoko.
Czyli nagle zaczniemy stwarzać sytuacje bramkowe i oddawać strzały?
Drugi taki bezjajeczny mecz jak w Katowicach nie może nam się przytrafić. Nasi piłkarze by się spalili ze wstydu, gdyby się przytrafił. I żadne tam „nagle”. Jakość jest duża, potrzebny katalizator w postaci większej determinacji niż u przeciwnika, a będą strzały, będą sytacje, będą bramki i będzie zwycięstwo.
nie wiem, może sobie sami strzelą
Zgadzam się też liczę na przełamanie w meczu w Płocku pozdro
tych asystetów to połowę powinni pogonić z klubu bo im ich więcej tym gra bardziej tragiczna
w sedno
Odnośnie sztabu trenerskiego to ja chciałbym wiedzieć kto, z imienia i nazwiska, jest u nas odpowiedziany za stałe fragmenty gry, zwłaszcza rzuty rożne. Niech jakiś dziennikarz zapyta o to naszego geniusza-trenera na konferencji. Póki nie mamy zbudowanego zespołu, to stałe fragmenty gry, dobrze wykonywane, mogłyby nam zapewnić sporo punktów i utrzymanie.
Oto wielka tajemnica sztabu…
Niech zadzwonia i zaprosza na trening trenera Tułacza z Puszczy to im pokaze