Oceny Widzewiaków po meczu z Pogonią
3 marca 2026, 10:02 | Autor: Oskar
Z bardzo złej strony zaprezentowali się Widzewiacy w pojedynku z Pogonią w Szczecinie. „Portowcy” nie zagrali wielkiego meczu, po prostu wykorzystali swoją szansę, a w obronie nie musieli się zbytnio pocić, gdyż Łodzianie nie stwarzali sobie nawet żadnych szczególnych szans. Jak oceniliśmy podopiecznych Igora Jovićevicia?
Bartłomiej Drągowski (zawodnik meczu):
Najlepszy zawodnik na boisku – po raz drugi w tej rundzie przypisujemy ten tytuł bramkarzowi, a to dużo mówi o zespole. Nie można mieć do niego pretensji przy straconej bramce, bo uprzednio świetnie bronił uderzenie Keramitsisa. Piłki do swojej lewej nie mógł parować, bo dostrzegł tam rywala, a do prawej byłoby to ciężkie, o ile w ogóle wykonalne. Defensorzy Widzewa mieli naprawdę trochę czasu, żeby tą piłką się zaopiekować. Niestety dopadł do niej Angielski i nasz golkiper nie miał już żadnych szans. W pierwszej połowie bronił jeszcze strzał Grosickiego – więcej celnych uderzeń rywale nie oddali. Miał skuteczność podań na poziomie 90%, a konkretnie tylko dwa razy niecelnie podawał, z czego raz, gdy zagrywał długą piłkę. Pewnie wychodził do dośrodkowań i wykonał dobrą robotę. Wisienką na torcie było jego zagranie do Bukariego, które wylądowało idealnie na nodze Ghańczyka. Koledzy mu tego dnia nie pomogli.
Ocena: 6
Carlos Isaac:
Zaliczył najwięcej strat – czternaście i tylko dziewięciokrotnie piłkę odzyskiwał. Wygrał wszystkie sześć starć w defensywie i tylko jedno z czterech w ofensywie. Do tego zanotował sześć przechwytów, czyli najwięcej w zespole. W ofensywie jest absolutnie bezużyteczny. Na boisku był przez prawie półtorej godziny, a przebiegł 8,8 km. Dla porównania Cheng (a schodzili w tym samym momencie) pokonał 9,5 km. Po Hiszpanie nie było widać zaangażowania, chęci i woli walki, co bardzo nas martwi.
Ocena: 3
Stelios Andreou:
Początek miał niezły, choć przez początek rozumiemy naprawdę sam start meczu, czyli do jakiejś dziesiątej minuty. Dwukrotnie spod jego krycia z lewej strony uciekał rywal i to w sposób dosyć przypadkowy. To były ciężkie do zrozumienia czy wytłumaczenia decyzje. Siedem razy piłkę tracił i tyle samo razy ją odzyskiwał. W defensywie wygrał trzy z pięciu starć, natomiast w powietrzu jedno z dwóch. Absolutnie niczym się nie wyróżnił.
Ocena: 3
Przemysław Wiśniewski:
Przy straconej bramce Angielski znalazł się między Shehu, Andreou, a właśnie nim. Po powtórkach ciężko nam stwierdzić, kto zawiódł w tej sytuacji, ale nawet nie będziemy się nad tym szczególnie zastanawiać, bo po ostatnim gwizdku wiemy, że zawiedli praktycznie wszyscy. Wiśniewski liczbowo zagrał jednak naprawdę niezły mecz. Miał najwięcej podań i wykręcił najwyższy procent podań celnych. Jedenaście razy piłkę tracił, ale czternastokrotnie ją odzyskiwał – najwięcej w zespole. Wygrał pięć z ośmiu starć w obronie i pięć z sześciu w powietrzu. Dołożył do tego trzy przechwyty i pięć wybić – najwięcej w drużynie. Obsłużył rów
Ocena: 4,5
Christopher Cheng:
Dziesięć strat i sześć odzyskanych piłek. Wygrał natomiast wszystkie trzy starcia obronne i dwa z czterech w ofensywie, do czego dołożył pięć przechwytów. Najlepsza akcja Łodzian, która miała miejsce w pierwszej połowie, odbyła się z jego udziałem. Norweg wykonał dobry ruch po skrzydle i naprawdę dobrze dograł piłkę do Bergiera, który zmarnował swoją okazję.
Ocena: 5
Lukas Lerager:
Najczęściej odzyskiwał piłkę ex aequo z Wiśniewskim – czternaście razy, z czego ośmiokrotnie na połowie rywala, a tracił ją jedenastokrotnie. Wygrał osiem z dwunastu starć w defensywie, trzy z czterech w ofensywie i dwa z trzech w powietrzu. Dołożył do tego sześć przechwytów – najwięcej w zespole ex aequo z Isaakiem. Dodatkowo miał drugą co do wielkości ilość prób podań w trzecią tercję – osiem, z czego połowa była celna. Przebiegł nieco ponad 10,5 km, co jest drugim najlepszym wynikiem w zespole. Co my możemy o nim powiedzieć więcej, niż przedstawić Wam statystyki. Nie on odpowiada za kreację i ofensywę. Naprawdę nie możemy mu nic wytknąć ani nic zarzucić. Zrobił swoją robotę.
Ocena: 5,5
Osman Bukari:
Efektywnie i efektownie przyjął wybitą przez Drągowskiego w jego kierunku piłkę. Podjął decyzję o strzale z ostrego kąta, ale wydaje się, że mógł zejść do środka i próbować strzelać z lewej nogi, co przecież potrafi. Miał trzy udane dośrodkowania z pięciu prób i stuprocentową skuteczność w dryblingu (dwie próby). Wygrał trzy z czterech starć w defensywie i zaledwie dwa z siedmiu pojedynków w ofensywie.
Ocena: 3,5
Emil Kornvig:
Jedenaście razy tracił piłkę i tyle samo razy ją odzyskiwał. Tradycyjnie już przebiegł największy dystans – prawie 11,5 km. Wygrał trzy z pięciu starć w defensywie i trzy z sześciu zarówno w ofensywie, jak i w powietrzu. Wyróżnić należy podania w trzecią tercję, bo na jedenaście prób aż osiem razy znajdywał adresata. Niestety nic z jego gry nie wynika. Widzew nie potrafi jako drużyna „usiąść” na rywalu, „docisnąć” go. Zatem jego bieganie, choć robi robotę w strukturze samej sobie, to nie jest tak efektywne, jakby mogło być. Warto dodać, że był znacznie dokładniejszy i skuteczniejszy pod każdym względem, niż w starciach poprzednich. Szkoda, że nic to nie dało.
Ocena: 4
Juljan Shehu:
Choć miał celność podań na poziomie 92%, to ma na koncie zero – strzałów, dryblingów, dośrodkowań i kontaktów z piłką w polu karnym. Wygrał dwa z czterech starć w defensywie i dwa z pięciu w ofensywie. Dorzucił do tego trzy przechwyty. Z zawodnika absolutnie dominującego, kreującego grę i będącego mózgiem zespołu, stał się zupełnie szary. Coraz częściej się zastanawiamy, ile w tym spadku formy, a ile dostosowanie się do poziomu zespołu.
Ocena: 2
Fran Alvarez:
Nie grał na swojej nominalnej pozycji, niemniej był jednym z najsłabszych na boisku. Miał najgorszą celność podań na boisku, zaliczył jedno celne dośrodkowanie z czterech prób. Dziewięć razy tracił piłkę i pięciokrotnie ją odzyskiwał. Wygrał tylko jedno z pięciu starć w ofensywie i żadnego z czterech pojedynków o bezpańską piłkę. Był elektryczny, niedokładny i zagrał zdecydowanie poniżej swoich możliwości.
Ocena: 2
Sebastian Bergier:
To był bardzo słaby mesz Bergiera, a to głównie za sprawą zmarnowanej sytuacji. Rola napastnika jest niestety niewdzięczna – na tę jedną okazję możesz czekać całe spotkanie i gdy ta nadejdzie nawet w 90. minucie, to musisz wykazać się pełną koncentracją. On miał swoją okazję już w szóstej minucie. „Bergi” urwał się obrońcy, wygrał pozycję, uniknął spalonego, ale uderzył bardzo nieczysto. Wspiął się na taki poziom, że oczekuje w takiej sytuacji od niego przynajmniej strzału celnego, a on fatalnie spudłował. Dwanaście razy tracił piłkę i raz ją odzyskiwał. Nie wygrał żadnego z pięciu starć w ofensywie, a w powietrzu górą był zaledwie raz z sześciu pojedynków.
Ocena: 2
REZERWOWI
Steve Kapuadi:
Z całym szacunkiem do Kapuadiego, który nie zdążył wiele pokazać, ale tej zmiany kompletnie nie rozumiemy. Wyglądała jak pokazanie kibicom „nowej zabawki”. Trzy razy futbolówkę tracił i sześciokrotnie odzyskiwał. Stoczył tylko jeden pojedynek w powietrzu i go wygrał, a do tego dołożył jedno wybicie.
Ocena: 5
Andi Zeqiri:
Goniący wynik Widzew pozwolił swojemu napastnikowi wymienić trzy podania (dwa celne) i nie oddać ani jednego strzału. Nie miał też żadnego udanego dryblingu czy dośrodkowania. Nie wygrał żadnego starcia w ofensywie, a wygrał dwa z czterech pojedynków w powietrzu. Takie liczby napastnika w sytuacji, w której zespół ze strefy spadkowej goni wynik, są po prostu żałosne. I żeby była jasność, to nie jest wina Andiego samego w sobie, a całego zespołu.
Ocena: 2
Angel Baena:
Dokładnie dwadzieścia cztery minuty gry, siedem podań i cztery celne. To się samo komentuje. Przypominamy – zespół gonił wynik. Wygrał jedno starcie z dwóch w ofensywie. Miał zero celnych dośrodkowań i jeden udany drybling na jedną podjętą próbę.
Ocena: 2
Samuel Kozlovsky:
Grał zbyt krótko, aby móc go ocenić. Warto dodać, że ani razu piłki nie stracił i dwukrotnie ją odzyskiwał. Do tego wygrał wszystkie trzy pojedynki stoczone w tym meczu.
Ocena: brak
Marcel Krajewski:
Grający tyle samo minut po drugiej stronie Krajewski odwrotnie, bo dwa razy piłkę tracił i ani razu jej nie odzyskał. Nie stoczył żadnego podania i z pięciu wymienionych podań, dwa były niecelne. W końcówce miał okazję pokonać bramkarza, ale oddał bardzo słaby strzał, który po rykoszecie trafił w słupek.
Ocena: brak
Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 5)
Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 5. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut na boisku.







Jagiellonia Białystok
Zagłębie Lubin
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Cracovia
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
GKS Katowice
Motor Lublin
Radomiak Radom
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Broń Radom
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Bukari , Shehu ława , Alvarez jak już to na swoją pozycje wystawianie go na skrzydło to chyba tylko po to by go do końca zdołować
Takie są efekty przepalania kasy.
Latem zrobiono rewolucję, co było umiarkowanym błędem, więc aby go naprawić zimą chciano uzupełnić skład i zrobiono jeszcze większą rewolucję, co jest zwyczajnie idiotyczne.
W ten sposób nie buduje się drużyny – w ten sposób się ją zabija.
Po co te minusy? A czy te słowa nie są prawdą? Nie było rewolucji? Który z nowych daję tą mityczną jakość? Czy nie wydymano nas na grubą kasę? Kominy płacowe cyrki z podpisywaniem kontraktów w pałacach wysyłanie prywatnych samolotów czy to norma i standard czy brewerie?
Trener, niebędący w układzie, o silnej pozycji, doprowadziłby do właściwej selekcji, odsuwając graczy będących porażka transferową
Do końca ramadanu zakaz wychodzenia na boisko nawiedzonego Shehu
Jeszcze ocena dla trenera 0,brak zaangazowania,brak zmian, wczesniejszych ,druzyna gra slabo,trzeba krzyknac,zrobic zmiany dla mnie od 46 minuty powinni zejsc beznadziejny Sehu I rownie slaby Alvarez, wejsc Selachi I Pawlowski, albo Zaqiri, A za Issaca Krajewski twz od 46 minuty,3 ,zmiany w przerwie ,a nie pod koniec meczu ,jak juz pozamiatane,do widzenia panie trenerze
Ktoś potrafi wytłumaczyć mi ostatnie zdanie tej oceny Przemka?
co wydarzyło się w szatni, zostaje w szatni… :)))
„Oszczędzali się” na mecz z GieKSą. Jest nadzieja na jakąś poprawę, na takiej zasadzie, że chyba gorzej już nie da się zagrać niż w drugiej połowie z Pogonią (oby tylko się ponownie nie zdziwić) ;)
A co do ocen to co tu oceniać? Jeśli zespół nie kreuje sytuacji, jeśli przez 90 minut nie oddaje strzałów lub 1 strzał. To co tu oceniać!? Obecnie nawet słonie w swej grze wizualnie dają więcej postronnemu widzowi niż nasz hegemon!
Na dziś oglądanie wyczynów naszych gwiazd jest jak kara dla konesera futbolu. Kapłan w ramach rozgrzeszenia dale za pokutę obejrzenie meczu Widzewa w następnej kolejce…
Tragedia. Ci zawodnicy zapominają jak się gra w piłkę.
Bergier marnuje takie sytuacje niestety nie pierwszy raz. Przy obecnej formie Alvareza i Shehu to nie bardzo widać po ostatnich meczach kto te bramki miałby strzelac.
Jeżeli Mroczkowski nie ceni Bergiera to coś w tym musi być
Bergier jest napastnikiem pokroju Imada Rodnić-a! Karnego strzeli czasem dostawi głowę czasem wpadnie z piłką do bramki od taki typowy napastnik z piłkarskiego demobilu…
Trąci jakością nie ma co…
I tylko pomyśleć, ile pieniędzy poszło na Bukari’ego, ile „zachodu” było z przekonaniem Zeqiri’ego do transferu… . W czym lepszy od Krajewskiego jest Isaac, czy nie lepiej było grać Gallapanni’m zamiast sprowadzać Chenga? Shehu, takie nadzieje, przymierzany na lidera drużyny, właśnie w takim momencie, kiedy tak bardzo potrzebujemy punktów… . Obraził się, bo niektórzy nowi zarabiają więcej od niego?
Nie kumam zupełnie decyzji Jovicevica. Skład, moment zmian i personalne wybory. Nie znam się ale tu nic się nie zgadza tu żaden element nie pasuje do pozostałych.
#JovicevicOut
Shehu i Isaac dramat trener i jego zmiany wstyd jeden strzal…nie sądziłem że możemy spaść ale po meczu z Pogonią jest to możliwe .
Brak trenera i brak drugiego napastnika o ile Bergera mozna nazwać typowym napastnikiem. Generalnie sądzę, ze raczej spadniemy bo nie ma kto tymi biegaczami porzadnie potrząsnąć. Trener bez charyzmy, i pomysłu na gre. Niestety błąd p. Dobrzyckiego,ze dal sakiewwke ludziom, którzy wcześnie w życiu takiej kasy nie widzieli. Rzucili sie na zakupy byle szybko wydać kasę bez myśli przewodniej. Mozna bylo Kupić mniej ale bardziej jakościowych zawodnikow i powoli budować zespół. Kilka zakupów mimo wszystko udanych ale widać ze lepszy zaciąg naszych zawodników i ze skanndynawi niż z południa. Do tego trenerzy którzy mieli obycie w ligach południowych o innej… Czytaj więcej »