Oceny Widzewiaków po meczu z Rakowem

7 kwietnia 2026, 19:39 | Autor:

Nie tak to miało się skończyć. Widzew grał ponad godzinę w przewadze i gdy wydawało się, że zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, to przydarzyła się seria błędów, która doprowadziła do bramki wyrównującej. Jak oceniliśmy Łodzian?

Bartłomiej Drągowski:
Na jego bramkę oddano dwa strzały, z czego pierwszy w 89. minucie meczu. Według współczynnika xG strzał ten oceniono na równe zero. Drugi celny strzał to ten Svarnasa, który zatrzepotał w siatce. Drągowski tego dnia był bezrobotny, a w tym najważniejszym momencie… Ciężko powiedzieć, czy mógł zrobić coś więcej, bo on był raczej tym starającym się naprawić błędy po kolegach. Tym razem się nie udało. Pretensji jednak o porażkę do niego mieć nie można. Jedenaście razy posługiwał się długim podaniem i tylko dwie zagrane przez niego piłki były niecelne.
Ocena: 4

Mateusz Żyro:
Przeżywa naprawdę dobry moment, od kiedy trenerem został Aleksandar Vuković. Jest aktywny z piłką przy nodze i skuteczny w defensywie. Serb, jeśli chodzi o defensywę zrobił kapitalną robotę, bo RTS za jego kadencji w czterech meczach stracił zaledwie dwa gole. Po pierwszej połowie zszedł z boiska, ale była to zmiana w pełni taktyczna. Marcel Krajewski mógł więcej zaoferować z przodu, co było potrzebne w perspektywie gry w przewadze. Miał trzy dośrodkowania, z czego dwa celne. Sześć razy piłkę tracił i zaledwie dwa razy odzyskiwał. Wygrał dwa starcia z trzech w defensywie i ani jednego z dwóch w ofensywie.
Ocena: 4

Przemysław Wiśniewski:
Gdyby Widzew wygrał, tytuł ten zgarnąłby Fran Alvarez, ale niestety jego bramka realnie nic nie zmieniła. Gdyby jej nie strzelił, to RTS nie cofnąłby się, więc też nie straciłby gola – tak czy siak byłby remis. „Wiśnia” gra kolejny bardzo solidny mecz, w którym biega od lewej do prawej, a wszystko to znajduje potwierdzenie w liczbach. Zanotował piętnaście strat, ale odzyskiwał piłkę aż dwadzieścia cztery razy. To dwa razy więcej od drugiego najlepszego Widzewiaka pod tym względem. Jeśli chodzi o pojedynki defensywne, to nie wygląda to dobrze, bo na pięć stoczonych wygrał jeden, natomiast w powietrzu stoczył dwanaście starć i wygrał dziesięć z nich. Do tego w ofensywie górą był w dwóch z trzech starć. Do tego miał najwięcej przechwytów – osiem i najwięcej wybić – cztery. Błędu przy straconej bramce nie popełnił – do końca był przyklejony do Dawidowicza, a krycie raczej zgubili inni koledzy z defensywy.
Ocena: 5

Ricardo Visus:
To jego pierwszy występ za kadencji serbskiego szkoleniowca. Trzynaście razy tracił piłkę i dwanaście razy ją odzyskiwał. W defensywie wygrał jedno z dwóch starć, natomiast w powietrzu zaledwie trzy z jedenastu. Znacząco wyróżnia się w podaniach w trzecią tercję, w czym jest specjalistą. Wykonał osiemnaście takich podań, z czego czternaście znalazło adresata. W końcowej fazie meczu przegrał pojedynek główkowy z Leonardo Rochą, co doprowadziło później do straty bramki. Tu trzeba jednak dodać, że Widzew jako drużyna popełnił ogromny błąd, decydując się cofnąć do głębokiej defensywy na ostatnie kilka minut. To zawsze źle się kończy. Zabrakło spokoju i przytrzymania futbolówki przy nodze. Zbyt łatwo ją oddaliśmy. To główny i najważniejszy błąd tego meczu.
Ocena: 3

Samuel Kozlovsky:
Dwanaście strat, dziewięć odzyskanych piłek. W defensywie wygrał trzy z czterech starć, a w ofensywie jedno z dwóch. Do tego dołożył osiem przechwytów, co jest najlepszym wynikiem w zespole (ex aequo z Przemkiem Wiśniewskim). To zza jego pleców wyskoczył Diaby-Fadiga przy bramce dla gospodarzy. Widzewiacy jednak pogubili się tam w kryciu. Visus odpuścił jednego rywala, żeby wyjść do główki z Rochą, którą przegrał. Przez to Kozlovsky został sam z dwoma piłkarzami Rakowa, skupiając się na tym pozostawionym przez Hiszpana. Możliwe, że mógł to jakoś przeciąć, ale ciężko to ocenić z kamery telewizyjnej. W jakimś sensie jest zamieszany w bramkę, ale tak jak wspomnieliśmy – doszło tam do serii błędów, a każdy taki skutkował kolejnym. 
Ocena: 3

Emil Kornvig:
Był w tym meczu irytujący. Znów przebiegł największy dystans, ale nie był pod tym względem tak wyraźnie lepszy od innych, jak w poprzednich meczach. Mieliśmy odczucie, że gdy RTS miał już dobrze zapowiadającą się akcję, to Duńczyk ją spowalniał. Najwięcej, bo aż dziewiętnaście razy tracił piłkę. Odzyskiwał ją tylko siedmiokrotnie. Wygrał jedno starcie z sześciu w defensywie i połowę, również z sześciu w ofensywie. W powietrzu również mierzył się z rywalem sześciokrotnie i przegrał wszystkie te pojedynki. Miał inną rolę w tym meczu, niemniej był po prostu nieskuteczny i swoją dyspozycją tego dnia drużynie nie pomógł. 
Ocena: 3

Lindon Selahi (zawodnik meczu):
Godnie zastępuje Lukasa Leragera. Gdyby Widzew wygrał, tytuł zawodnika meczu zgarnąłby Fran Alvarez, ale niestety jego bramka realnie nic nie zmieniła. Gdyby jej nie strzelił, to RTS nie cofnąłby się, więc też nie straciłby gola – tak czy siak byłby remis. Dał sygnał trenerowi, że ten może na niego liczyć. Miał 95% celności podań (najwyższa w zespole), trzy razy tracił piłkę i sześciokrotnie ją odzyskiwał. Wygrał oba stoczone pojedynki w defensywie i jeden z dwóch w ofensywie. Dołożył do tego sześć przechwytów (drugi wynik w zespole), a trzeba pamiętać, że jeden z nich sprowokował Arsenicia do popełnienia błędu w konsekwencji czego obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska. Selahi miał również dziewięć podań w trzecią tercję i wszystkie z nich znalazły adresata. 
Ocena: 5,5

Juljan Shehu:
Słaby mecz. Shehu nie wygrał żadnego z czterech starć w powietrzu i tylko jedno z czterech w ofensywie. Osiem razy piłkę tracił i tyle samo razy ją odzyskiwał. Robił wszystko za wolną, zwlekał z podaniem czy strzałem i podejmował złe decyzje w kluczowych momentach.
Ocena: 3

Fran Alvarez:
Strzelił piękną bramkę, która wydawało się, że da Widzewowi zwycięstwo. Wszyscy wiemy, jak to jednak się skończyło. Skupiając się najpierw na samym Franie, to niezależnie od jego formy, trzeba przyznać, że odwdzięcza się trenerowi Vukoviciowi, bo w czterech meczach ma już dwa gole. Notuje tym samym sezon z największą liczbą bramkę. Jak do końca sezonu zaliczy jedną asystę, to wyrówna swój najlepszy wynik asyst w karierze, a co za tym idzie, będzie to jego sezon z najlepszym wynikiem w „kanadyjce”. Obecnie wyrównał swój rekord wynoszący dziesięć punktów. Uważamy jednak, że przyczynił się do straty gola. Ruszył odważnie z piłką do przodu, stracił ją, a następnie rywale rozpoczęli swoją akcję, która zakończyła się bramką. Powtarzamy – zabrakło spokoju, przytrzymania piłki poprzez wymianę kilku podań, żeby rywal pobiegał trochę za futbolówką. Nie można też powiedzieć, że czysto piłkarsko Fran jest w świetnej formie, bo znamy jego znacznie lepsze oblicze. Dalej z przekroju meczu nie podejmuje najlepszych decyzji i tak jak Kornvig i Shehu – działa za wolno. Miał zero celnych dośrodkowań i tylko jeden celny strzał z pięciu prób – tych miał najwięcej w drużynie. Do tego aż osiemnaście razy tracił piłkę (drugi najgorszy wynik w zespole) i sześciokrotnie ją odzyskiwał. W defensywie wygrał jedno z pięciu starć, natomiast w ofensywie trzy z dziewięciu. Nie są to dobre liczby. Ma jednak w sobie to coś, że jak już komuś ma spaść piłka na nogę, to spadnie właśnie jemu. Jeżeli już teraz jest ważnym elementem drużyny, to w formie może być problemem dla wielu wysoko wycenianych zawodników, ściągniętych w ostatnich dwóch okienkach. 
Ocena: 5

Andi Zeqiri:
Dziesięć strat i jedna odzyskana piłka, a do tego stoczone dwadzieścia pojedynków, z których wygrał tylko trzy. Oddał jeden strzał – w dodatku niecelny – i zaliczył aż siedem fauli. Szwajcar jest po prostu słaby. Wielu zawodników pokazało w tym sezonie jakiś błysk umiejętności, czy po prostu zrobili nawet jedną akcję, po której można było powiedzieć: „Jak zaaklimatyzuje się na dobre, to będziemy mieli z niego multum pociechy”. Zeqiri miał swoją bramkę z Pogonią i tyle. Naprawdę myśleliśmy, że jak przetrenuje okres przygotowawczy, to pokaże swoje inne, lepsze oblicze. Niestety tak się nie stało. To skandal, że zawodnik okrzyknięty jako perła w koronie, która zarabia astronomiczne pieniądze, nie to, że nie ma liczb, ale po prostu wybitnie źle gra w piłkę nożną. Daliśmy się wszyscy nabrać.
Ocena: 2

Mariusz Fornalczyk:
Miał sporo dośrodkowań, bo dziewięć, ale tylko trzy znalazły adresata. Miał również tylko trzy udane dryblingi na osiem prób. Stoczył dwanaście pojedynków w ofensywie i wygrał pięć z nich. No nie był to rewelacyjny występ, ale fakt jest taki, że dzięki niemu Widzew grał w przewadze. To po faulu na nim Arsenić obejrzał drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Ocena: 4,5

REZERWOWI

Marcel Krajewski:
Dał dobrą zmianę. 90% celności podań, dwa na trzy dryblingi udane i cztery dośrodkowania, z których dwa były celne. W ofensywie wygrał natomiast połowę z czterech pojedynków. Miał również stuprocentową celność podań w trzecią tercję z pięciu prób takiego zagrania. Dał w ofensywie to, czego oczekiwał trener Vuković. Występ zwieńczył asystą drugiego stopnia – to po jego zagraniu pod linię końcową Bergier podawał prosto na nogę Alvareza. Jest jednak zamieszany w bramkę dla Rakowa, choć nie tak bardzo, jak inny zawodnik, do którego za chwilę przejdziemy. „Kraju” nie kontrolował tego, co dzieje się za jego plecami, a tam czyhał Svarnas. 
Ocena: 4,5

Sebastian Bergier:
Również dał dobrą zmianę. Asystował przy bramce Frana Alvareza i można by powiedzieć, że było to całkiem ładne podanie. W dodatku trzeba go pochwalić za akcję, po której padał w polu karnym Baena. Bergier opanował piłkę z dwoma rywalami na plecach, zgrał do lepiej ustawionego Alvareza, a ten uruchomił hiszpańskiego skrzydłowego. To byłaby bramka jego imienia… lub wywalczony rzut karny jego imienia. Szkoda, że sędzia dopatrzył się tam zagrania ręką. W ostatnich meczach nie wyglądał najlepiej i od jakiegoś czasu wyrażaliśmy to w naszych pomeczowych ocenach. Za występ w Częstochowie nie można się jednak przyczepić, oby tak dalej, bo w takiej dyspozycji go potrzebujemy.
Ocena: 5

Angel Baena:
Żenująca zmiana. Najpierw zmarnował setkę – i naprawdę abstrahując czy był tam faulowany, czy nie, to zachował się w tej sytuacji po prostu fatalnie. Dostał dobre podanie, źle przyjął piłkę – zbytnio ją sobie wysuwając do przodu i nie miał możliwości jej dogonić. Ratował się wymuszeniem rzutu karnego, gdy tylko poczuł kontakt – padł jak rażony prądem. Jest też zamieszany w straconego gola. O ile Krajewski nie kontrolował, co się za nim dzieje, to Baena stał za Svarnasem. Doskonale widział go i całą sytuację. Nie wrócił, a wręcz, gdy Svarnas go minął, to Hiszpan zwolnił. Wychodzi też na to, że nie krzyknął nic swojemu partnerowi. 
Ocena: 1

Bartłomiej Pawłowski:
Grał zbyt krótko, aby móc ocenić jego występ.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 5)

Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 5. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut na boisku.

Subskrybuj
Powiadom o
24 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
edzio listonosz
4 godzin temu

Tego Visusa to może by do drugiej linii przesunąć? Gorszy od albańskiego żółwia nie będzie

kuzy
4 godzin temu

A cóż to za geniusz pozbył się z Widzewa Kerka???

Leszek
Odpowiedź do  kuzy
3 godzin temu

Kerk był slaby w Widzewie, nie oglądałeś meczów?

Reminio
Odpowiedź do  Leszek
3 godzin temu

Brawo. Tutaj wszyscy są nagle dobrzy wg komentujących którzy odeszli z Widzewa

Mario
Odpowiedź do  Leszek
2 godzin temu

w sumie trochę racja ale tylko trochę bo nie grał na swojej pozycji

Reminio
Odpowiedź do  kuzy
3 godzin temu

Ty tak na poważnie…a co on takiego wielkiego robi. A strzelil druga bramkę wozów!!!
Napisz jeszcze by wrócili Sypek, Cybulski , bo cis im wpadnie raz na kilkanaście kolejek.
Poziom tzw chorągiewki tutaj przebija poziom wiedzy i fachowości w komentarzach.
Przypomnij sobie zadowolenie z jego odejścia.

Sęk
Odpowiedź do  Reminio
3 godzin temu

Tak !Poważnie! Z tamtymi zawodnikami utrzymaliśmy się w lidze a teraz spadniemy.O liczbach i golach Sypka to nasi skrzydłowi mogą tylko pomarzyć.

Bench Warmer
3 godzin temu

Zeqiri: „Dziesięć strat i jedna odzyskana piłka, a do tego stoczone dwadzieścia pojedynków, z których wygrał tylko trzy” – nie no to jest dramat, ocena 2 za wysoka, powinno być 0.

nasztata
Odpowiedź do  Bench Warmer
1 godzina temu

Zeqiri to nie jest zły zawodnik, tylko że nie na takie granie, jak w naszej lidze. Ładowanie lagi na niego nie ma sensu, bo jest słaby fizycznie i nie potrafi tej piłki przyjąć i przytrzymać. I jeszcze jest do tego stosunkowo wolny. To jest gość do gry kombinacyjnej, tylko tu nie ma z kim kombinować. Tak, czy inaczej, przepłacony. Było widać, że Bergier po kontuzji o niebo lepiej radził sobie w tych pojedynkach.

Radek
3 godzin temu

I co miejsce niżej. Fryzjer działa. Wszystko przeciw nam

Dario
Odpowiedź do  Radek
3 godzin temu

To też ale wystarczy by drużyna za kilkadziesiąt baniek zaczęła grać w piłkę a żaden sędzia nic nie będzie w stanie zrobić . Widzew za Smudy jakoś takich problemów nie miał.

dasert
3 godzin temu

Żenujące oceny… Tak się zastanawiałem kogo obarczą winą za gola dla Rakowa… No i się doczekałem, szczerze to Baeny nie brałem w ogóle pod uwagę…. Szanowni redaktorzy szanujmy się rozumiem rozgoryczenie ale, no właśnie nie dostrzegacie że nie jest blokowana wrzucona piłka na aferę (kto tam sobie odpuszcza redaktorki?, potem kolejny raz w końcówce górną piłkę przegrywa Visus, to nie ten sam co chyba w Lubinie też w końcówce przegrał piłkę meczową…? taki firmowy numer…) a wy dostrzegacie błąd Baeny…. dziecinada i tyle.

Mario
Odpowiedź do  dasert
2 godzin temu

na powtórce widać ewidentnie że Baena był przy strzelcu ale na kilka metrów przed bramką przestał go kryć

daan
3 godzin temu

No chyba latem perła będzie do odstrzału. Ale jedno mnie zastanawia: on jest/był reprezentantem Szwajcarii, a tam przeciez raczej cieniasy nie grają. I jeszcze ta czarna pantera następny…W głowie sie nie mieści.

gucio
3 godzin temu

arka pomaga Widzewowi w spadku , a Kerk robi swoje – dla widzewa był za słaby ? . Dziwna jest też niemoc zagłębia . Spadek jest pewny. porażka z teramiką i żegnamy nieudaczników i dobrze bo przykro na to patrzeć .

Volt
Odpowiedź do  gucio
3 godzin temu

Mecz z Termą to już mecz 1 ligowców – brawo Rydz

Senior84
3 godzin temu

Patrzę obserwuje i nie dowierzam jak gra Widzew co robią w tym klubie tacy piłkarze za tyle milionów gdzie są ci piłkarze tak mający zawaliście grać tak reklamowani tak mający poparcie Rydza i Adamczuka . Jak można w meczu oddać dwa trzy strzały w światło bramki , niema strzałów przed bramką z dystansu . Shehu gra do tyłu uspokaja grę Zaqiri zaś gra chaotycznie zbyt agresywnie zamiast skupić się na walce tutaj jakby brak motywacji brak zaangażowania czy oni wiedzą już o co grają już nie o LM ale o spadek więc pobudka bo każdy mecz jest ważny każde 3… Czytaj więcej »

Volt
3 godzin temu

Krajo- 4,5? – za co ? – no chyba że za ładny wyblok – uniemożliwiający Kozlowskiemu wybicie piłki przy straconym golu – Krajo,Żyro,Zeqiri,Shehu – powinni mieć zakaz gry do końca rundy

Stardust
2 godzin temu

Kiepsko z kondycją u Juljana. Po dwóch niedawnych meczach w reprezentacji, w tym po dobrze zagranym meczu z Polską, w sobotę ledwo słaniał się na nogach, a po 15 minutach oddychał rękawami.

seba
2 godzin temu

Visus głowa mu sie zagotował w 2 połowie bramka na jego konto niestety tez nie wniósł spokoju i rozegrania przerzutów w czym był mocny . Żyro za szybko zlazł ta zmiana była nie potrzebna . trza było przejść na 2 napastników a nie kombinować z obrona .Emil Kornvig niestety nic nie wnosi mozna było go zdjąć . Perła sie nie nadaje na 9 wiadomo od miesięcy tez partnerzy nie pomagaja .

nasztata
Odpowiedź do  seba
1 godzina temu

Chyba nikt nie oczekiwał od Visusa, że po miesiącach na ławie nagle stanie się ostoją defensywy. Kornvig to grał na pozycji, na której chyba jeszcze nigdy nie grał i miotał się jak ryba bez wody. Zeqiri nie nadaje się do walki wręcz, ale w sytuacji problemów z Bergierem nie mamy alternatywy, bo dyr sportowy zaczął budowę od kupowania na pęczki graczy defensywnych i zapomniał, że jeszcze czasem warto przejść połowę.

Krzysztof
2 godzin temu

Arka wygrała, Legia wygrała. Jesteśmy naprawdę na krawędzi spadku. Musimy zacząć wygrywać.

Jaco
2 godzin temu

Shehu powinien już dawno odpocząć środek pola selahi i lerager i zaczniemy punktować..Tylko Widzew

Grzegorz
1 godzina temu

W meczu real bayern pilkarz odbija pilke reka i pilka wychodzi do zawodnika na czysta pozycje strela gola.i co nie ma reki gol uznany.Co tu sie dzieje?A nam reke odgwizdali!cyrk na kółkach.

24
0
Would love your thoughts, please comment.x