Futsal: Remis w Opolu i spadek Ekstraklasy
23 kwietnia 2026, 08:27 | Autor: RyanWidzew Łódź nie będzie w przyszłym sezonie występować w rozgrywkach Futsal Ekstraklasy. Czerwono-biało-czerwoni pogrzebali w środowy wieczór swoje szanse na utrzymanie w elicie i spadła z niej na kolejkę przed końcem.
Podopieczni Michała Stanisławskiego przystępowali do wyjazdowego starcia z Dremanem Opole Komprachcice w pełni świadomi, że do domów mogą wrócić w fatalnych nastrojach. Aby przedłużyć swoje szanse na utrzymanie, musieli przede wszystkim odnieść zwycięstwo, a w dalszej kolejności liczyć na wpadki pozostałych rywali. Zaczęli bardzo dobrze, bowiem już w 2. minucie wynik otworzył Davi Moreno. Prowadzenie Łodzian utrzymywało się do 12. minuty, gdy dla gospodarzy trafił Noel.
Jeszcze przed przerwą w Opolu padły trzy kolejne gole. W 16. minucie po raz drugi z trafienia cieszył się Moreno, a gdy kilkadziesiąt sekund później na 3:1 podwyższył Dmytro Rybicki, wydawało się, że Widzewiacy mają sytuację pod kontrolą. Niestety pod sam koniec pierwszej połowy kontaktową bramkę strzelił Brayan Parra Toloza i zrobiło się nerwowo. Stan ten pogłębił się niedługo po wznowieniu potyczki, ponieważ w 22. minucie znów gola zdobył Noel.
Na domiar złego fatalne wieści zaczęły napływać z Katowic, gdzie swój mecz rozgrywała drużyna z Bochni. Po remisie w pierwszej części, w drugiej jej zawodnicy rozpoczęli istną strzelaninę, uciekając swoim przeciwnikom. Zrezygnowani gracze Stanisławskiego nie mieli wobec tego szans na pozostanie w walce o utrzymanie. Nawet gdyby zdołali pokonać Dreman, i tak pożegnaliby się z najwyższą klasą rozgrywkową. Ostatecznie zawody zakończyły się więc rezultatem 3:3, a po końcowej syrenie oba zespoły pogrążyły się w rozpaczy, gdyż układ wyników sprawił, że jedni i drudzy zaliczyli degradację.
W najbliższą sobotę Widzew rozegra jeszcze pożegnalne spotkanie z Futsalem Świecie. Początek pojedynku w Hali Parkowej o godz. 15:30.
Dreman Opole Komprachcice – Widzew Łódź 3:3 (2:3)
12′, 22′ Noel, 20′ Parra Toloza – 2′, 16′ Moreno, 18′ Rybicki
Dreman:
Lach – Bugański, Molins, Noel, Xavier
Rezerwowi: Burduja, Matuszak – Barański, Ivanov, Kruk, Mielcarek, Parra Toloza, Pautiak, Suchodolski
Trener: Nacho Juncal Valero
Widzew:
Hula – Baco, Moreno, Ortiz, Rybicki
Rezerwowi: Dąbrowski – Babiłow, Bobrowski, Cumplido, Grabowski, Jaśkiewicz, Marton, Pióro
Trener: Marcin Stanisławski
Żółte kartki: Molins, Bugański, Noel – Ortiz
Sędzia: Damian Grabowski








Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Szybko poszło. Jeszcze spadek z EX i spadek rezerw, i czas na zasłużony odpoczynek. Także dla działaczy.
Rezerwom spadek już nie grozi.
Niestety, jeśli chodzi o spadki widzewskich sekcji, prawdopodobnie nie jest to ostatni w tym sezonie.
To do kompletu jeszcze 1 zespol kopanej i można otwierać szampana
Ruszyło DOMINO niestety ależ czasów doczekaliśmy spierniczymy się z eks pewnie też ale na bogato
Z Ruchem ciężko było się dogadać ? Gdzie jest ta „przyjaźń” ?
Czyli lezymy na wszystkich polach..Brawo Widzew….Przegrywy..
Bochnia zasłużenie się utrzymała: ruch-bochnia 0:11, widzew-ruch 3:3, widzew-bochnia 5:6. Widzew był tragiczny. Ostania wygrana 17 kolejek wstecz (w tym 10 porażek) właśnie z Opolem, które też spadło.
Dobry sezon dla wszystkich drużyn ….a tak serio…dramat
W piłce jak w życiu: raz na wozie, raz pod wozem…
Ja tam paradoksalnie tą kilkuletnią przygodę i grę futsalistów na najwyższym krajowym poziomie zapamiętam pozytywnie, pomimo spadku.
Dlaczego?
Przynajmniej parę razy ograli ległą, przypominając Kibicom Widzewa „stadionowym” coś, co kiedyś było normą, a dziś wspomnieniem tylko pozostało…
Rychłego powrotu więc za rok, Panie Marcinie i niech teraz „trawiaści” pokażą, co potrafią.
Oby nie podzielili Waszego losu, na co się zanosi, bo to dopiero by był prawdziwy wstyd.
A Wasz spadek, cóż… mógł się przytrafić, i się przydarzył.