A. Vuković: „Moja przeszłość w Legii jest nieistotna. Liczy się cel”

28 kwietnia 2026, 15:10 | Autor:

Przy okazji wtorkowego treningu drużyny Widzewa, jaki odbywa się na stadionie przy Piłsudskiego, klubowe media miały okazję porozmawiać z Aleksandarem Vukoviciem. Trener Łodzian mówił o minionym starciu z Motorem Lublin i zbliżającym się klasyku w stolicy.

O przybliżeniu się do utrzymania po wygranej z Motorem

„Chciałbym, żeby tak było. Zdaję sobie sprawę z emocji, jakie nam towarzyszą – nie tylko kibicom, ale nam również. Najchętniej wybralibyśmy prostszą drogę do utrzymania, ale szanujemy także tą, którą podążamy. W takiej sytuacji jesteśmy jednak nie tylko my, ale też kilka innych drużyn. Doceniam to, co robi nasz zespół. Zachowując takie tempo, ono doprowadzi nas do celu”.

O sentymentalnej podróży na Łazienkowską

„Na pewno będzie to dla mnie mecz inny niż wszystkie, ze względu na przeszłość w tym klubie. Moment, w którym się znajdujemy, przesłania to jednak i sprawia, że zostawiam gdzieś z dala. Nie jest istotne to, że tam byłem i grałem. Liczy się tylko tabela i cel, jaki mamy przed sobą – zarówno my, jak i przeciwnicy. Dla mnie to dobre, bo dzięki temu nie mam czasu na myślenie o rzeczach związanych z sentymentami. Gdyby to była trzecia kolejka, można byłoby o tym porozmawiać, a tak chcemy zapunktować. Legia też, każdy przygotuje się jak najlepiej i liczę, że my będziemy w tym skuteczniejsi”.

O podobnej sytuacji w Legii i Widzewie

„Musimy pamiętać, że w ostatnim czasie Legia przegrała tylko jeden mecz, co świadczy o poprawie jej gry. Trener Marek Papszun mozolnie wychodzi z drużyną z trudnego położenia, co przypomina naszą sytuację. Ten sezon jest szalony i nie jest łatwo naprawić zaległości powstałe na początku. Kontekst sytuacji jest bardzo ważny i on musi determinować ogólną ocenę. Nie mogę myśleć o tym, co by było, gdyby wcześniej zdobyto więcej punktów, czy patrzeć na swoją średnią. Myślę, jak zapunktować na Legii, ponieważ to pierwsze spotkanie, jakie mamy przed sobą. Wierzę, że stać nas nawet na poprawę tego punktowania. W naszych głowach jest jednak tylko myśl, jak wygrać w Warszawie”.

O pomysłach na obsadę środka pola w obliczu ubytków kadrowych

„Mam w głowie pewne rozwiązania, by być wystarczająco solidnym i grać na dobrym poziomie w sytuacji, w jakiej jesteśmy. Nie możemy płakać nad swoim losem, choć szczególnie wypadnięcie Lukasa Leragera nas bardzo boli, bo to poważna kontuzja. Musimy poradzić sobie w tym gronie, w jakim jesteśmy. Jest nas wystarczająco dużo, żeby wyjść na boisko w jedenastu zdrowych ludzi, gotowych do walki. Wtedy mamy swoje szanse”.

O zneutralizowaniu atutów Motoru

„Przygotowując się do meczu wiedzieliśmy, że Motor ma różne rozwiązania w budowie niskiej od bramki. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak mój zespół pracował. Szczególnie dwójka z przodu – Fran Alvarez i Sebastian Bergier – wykonała kawał pracy w defensywie. Spowalniali wprowadzanie piłki przez Motor, choć oczywiście nie zawsze udawało nam się wysoko ją odbierać. Sam fakt, że rywal nie mógł tego robić tak swobodnie, jak w poprzednim meczem, cieszy. Nie pamiętam meczu w wykonaniu Motoru, w którym stworzył tak mało dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. To świadczy o tym, że drużyna podołała temu zadaniu”.

O ofensywnym podejściu mimo prowadzenia

„Chcieliśmy tak nastawić się na drugą połowę. Myślą przewodnią było strzelenie drugiej bramki i gra ofensywna, a nie zamknięcie się w mentalności minimalizmu i czekania na ruch przeciwnika czy bronienia wyniku. To kolejna rzecz, z jakiej jestem zadowolony. Od razu po przerwie było widać, że chcemy cały czas grać do przodu. Może zabrakło nam trochę spokoju i dokładności po strzeleniu gola na 2:0, ale to już szukanie dziury w całym. Warto podkreślić też zaangażowanie zawodników, na które nie mogę narzekać od momentu, odkąd tutaj jestem. Może końcówka meczu w Radomiu wyglądała inaczej, ale to jest piłka nożna. Radomiak się napędził i nas zaatakował, ale nie wynikało to z braku zaangażowania drużyny. Ona cały czas udowadnia, że to we krwi”.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x