Podsumowanie 30. kolejki Ekstraklasy
28 kwietnia 2026, 08:28 | Autor: AlanMiniona kolejka przyniosła sporo emocji i kilka wyników, które mogą mieć ogromne znaczenie w końcówce sezonu. W centrum uwagi znalazł się hit kolejki, w którym Legia została rozbita przez Lecha aż 0:4, co tylko pogłębia kryzys stołecznego zespołu. Ważne zwycięstwo odniósł Widzew, który dzięki trzem punktom awansował o jedno miejsce w tabeli. Łodzianie wciąż znajdują się w strefie spadkowej, ale jako 16. zespół tracą już tylko punkt do bezpiecznej pozycji.
Spotkanie długo układało się po myśli gospodarzy, którzy objęli prowadzenie po golu Marcela Reguły. Termalica nie złożyła jednak broni i w drugiej połowie odwróciła losy meczu po trafieniach Damian Hilbrychta oraz w doliczonym czasie gry Ivana Durdova. To bardzo cenne zwycięstwo „Słoników”, które wciąż walczą.
Długo wydawało się, że spotkanie w Białymstoku zakończy się remisem bezbramkowym, ale końcówka przyniosła prawdziwy rollercoaster. Najpierw pechowy samobój Bartosza Mazurka dał prowadzenie Górnikowi, by w doliczonym czasie gry wyrównał Afimico Pululu. Jagiellonia nie wywiozła nawet punktu ponieważ z karnego gola na wagę zwycięstwa zabrzan zdobył Rafał Janicki.
Wyrównane starcie w Kielcach, w którym obie drużyny miały swoje momenty. Prowadzenie GKS-owi dał Arkadiusz Jędrych, a po przerwie wyrównał Marcel Pięczek. Podział punktów wydaje się sprawiedliwy, choć żadna ze stron nie może być w pełni usatysfakcjonowana.
W meczu przyjaźni, Lechia rozpoczęła znakomicie, obejmując prowadzenie po rzucie karnym wykorzystanym przez Tomasa Bobcka. Raków szybko odpowiedział golem Oskara Repki, a w końcówce decydujący cios zadał Jonatan Brunes. Gospodarze byli blisko punktu, ale ponownie zabrakło koncentracji do ostatniego gwizdka.
Wieczorem Pogoń długo kontrolowała przebieg meczu po trafieniu Kellyna Acosty w pierwszej połowie. Cracovia walczyła do końca i została nagrodzona w doliczonym czasie gry golem Kahveha Zahiroleslama.
W niedzielnie południe spotkanie było bardzo zamknięte i długo brakowało konkretów pod obiema bramkami. O wszystkim zdecydował jeden moment – Maurides wykorzystał swoją szansę w drugiej połowie i zapewnił Radomiakowi zwycięstwo. Wisła nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywala.
Przed meczem było jasne, że to jedno z trudniejszych wyzwań dla Widzewa w ostatnim czasie – Motor był w dobrej formie i regularnie punktował. Tym razem jednak łodzianie stanęli na wysokości zadania i od początku wyglądali konkretniej. Wynik otworzył Carlos Isaac, a w drugiej połowie prowadzenie podwyższył Lukas Lerager, dając większy spokój swojej drużynie. Widzew zagrał dojrzalej niż w poprzednich spotkaniach, kontrolując przebieg meczu i nie dopuszczając do nerwowej końcówki. Przy bardzo płaskiej tabeli – gdzie różnice między 8. a 17. miejscem są minimalne – to zwycięstwo znacząco poprawia sytuację łodzian w walce o utrzymanie.
Klasyk okazał się jednostronnym widowiskiem. Lech od początku narzucił swoje warunki, a gole Aliego Gholizadeha, dwukrotnie Mikaela Ishaka oraz Michała Gurgula nie pozostawiły Legii żadnych złudzeń. Warszawianie byli bezradni i zostali całkowicie zdominowani przez rozpędzonych gospodarzy. Mecz dla gości rozpoczął się fatalnie, bo już w 21. minucie spotkania z boiska wyleciał Rafał Augustyniak po czerwonej kartce. Co ciekawe, meczowa kara przełoży się na absencję w meczu w z Widzewem przez eks-Widzewiaka.
Choć przez długi czas mecz był wyrównany, końcówka należała już zdecydowanie do Piasta. Gole Quentina Boisgarda, Filipa Borowskiego, Igora Drapińskiego i Hugo Vallejo zapewniły gospodarzom efektowne zwycięstwo. Arka odpowiedziała jedynie trafieniem Dawida Kocyły, ale nie była w stanie powstrzymać rozpędzonych gliwiczan w końcowych minutach.
Mecze 30. kolejki Ekstraklasy:
piątek, 24 kwietnia
Zagłębie Lubin – Termalica Nieciecza 1:2 (Reguła – Hilbrycht, Durdov)
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 1:2 (Pululu – Mazurek s, Janicki k)
sobota, 25 kwietnia
Korona Kielce – GKS Katowice 1:1 (Pięczek – Jędrych)
Lechia Gdańsk – Raków Częstochowa 1:2 (Bobcek k – Repka, Brunes)
Cracovia – Pogoń Szczecin 1:1 (Zahiroleslam – Acosta)
niedziela, 26 kwietnia
Wisła Płock – Radomiak Radom 0:1 (Maurides)
Widzew Łódź – Motor Lublin 2:0 (Isaac, Lerager)
Lech Poznań – Legia Warszawa 4:0 (Gholizadeh, Ishak x2, Gurgul)
poniedziałek, 27 kwietnia
Piast Gliwice – Arka Gdynia 4:1 (Boisgard, Borowski, Drapiński, Vallejo – Kocyła)








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Lechia Tomaszów Maz.
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
GKS Wikielec
Broń Radom
GKS Bełchatów
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Po sezonie porządki czyli out dla 3 panów odpowiedzialnych za ten wstyd czyli: A B R.
Jako doradcę niech Robert bierze Mirka Tłokińskiego, on mu nie będzie nawijał makaronu na uszy jak Rydz tylko powie parę słów prawdy o bajerantach w gabinetach i na boisku.
Piszą na stronie legii, że piątkowy mecz z Nami to najważniejszy mecz sezonu w kontekście utrzymania. Wszystkie bilety srzedane,w nawet strefy Vip czy inne boxy jakie tam mają. Chciałoby sie, żebyśmy zagrali z nimi jak Lech ostatnio. Tylko u nas nie ma takiej jakości i ilości z przodu w tworzeniu akcji i strzałach. Mimo wszystko mam taką wiarę i nadzieje,że wygramy. Może.3-2 jak za starych pięknych czasów. U nich lipa w obronie. Wszolek łamie spalone, Piatkowski spóźniony a Augustyniak pauza za czerwień. Trzeba grać takie prostopadle podania między nimi. No i skrzydełka ich rozjada Fornal, Baena i Bukari będą dogrywac… Czytaj więcej »
Obawiam się, że się na nas odkują po tym blamażu. Oni przegrali 1 mecz od 10 spotkań. Ale obym się mylił.
Jak Widzew wygrał to tabela była zaktualizowana nim piłkarze zeszli z bliska, jak przegra, albo po wczorajszym meczu, mogą 24h nie wystarczyć. Przynajmniej jesteśmy nad kreską…
prawdziwemu kibicowi tabela nie potrzebna bo zna ją na pamięć
Ale byłą by świetna historia jakbyśmy wygrali z Legią, a ona by przegrała z Niecieczą potem/ po 32 kolejce by mieli 4 pkt straty do bezpiecznej strefy jakbyśmy wygrali z Lechią. „Wielki” tak kochany przez dziennikarzy z wawy Papszun by spuścił Legię do 1 ligi. ale raczej to mrzonka
Szkoda,że nie remis w piast-arka.Arka leci jako 2 drużyna w takim razie.Kto 3 ? Myślę, ze piątkowy mecz to wyjasni, bo jak przegramy to chyba pa pa EX.
Dlaczego pa pa EX?. Pozostaną 3 kol do końca. Każdy z tych trzech to przeciętniak. Spokojnie można zrobić min 7 pkt. To nie są Bayerny.
Warszawę należy zdobyć jeśli mamy myśleć o utrzymaniu!
Żadne remisy nas nie satysfakcjonują…
Tu liczy się zwycięstwo!
Ten mecz to ma być pokaz charakteru i walki zarówno dla piłkarzy jak i trenera!
Vuko sentymenty z kieszeń i motywuj tak zespół by po meczy działacze ległej pluli sobie w brodę myśląc a było brać Vuko a nie Papszuna!
Ta legia jest jak najbardziej do pyknięcia więc jak nie teraz to kiedy?
o Vuko to ja się nie martwię bo on też ma coś działaczom Legii do udowodnienia
Wierzysz w to? Przecież Legia z pomocą sędziów bedzie przepychana. Nie wierzę w to, że pozwolą nam wygrać. Poza tym, kto ma to zrobić? Legia jest cieniutka…ale my tak samo.
Remis jest bardzo dobry w tym meczu, zważywszy na kalendarz
Poleci Motor jako trzeci. Teraz tabela nie wskazuje na to, ale mają bardzo słaby terminarz, grają z drużynami walczącymi o coś, na koniec finał na Łazienkowskiej i tam się stołeczni zepną. Będą musieli się jakoś pozbierać po tym wp*******, który dostaną od Widzewa w najbliższy piątek 1.05. Do boju, do boju, do boju RTS!!
DO BOJU