P. Wiśniewski: „Podejdziemy z chłodnymi głowami i to będzie całkiem inny sezon”

7 lipca 2026, 19:06 | Autor:

Wczoraj na kanale YouTube Meczyki odbył się „dzień z Widzewem”, w ramach którego porozmawiano m.in. z liderem defensywy Łodzian Przemysławem Wiśniewskim. O czym mówił reprezentant Polski?

Jak przebiega zgrupowanie?

„To jest dla nas ciężki okres. Chłopacy zaczynają trzeci tydzień treningów, natomiast ja zaczynam drugi. Jesteśmy po pierwszym sparingu i było widać po nas, że te przebiegnięte na treningach kilometry dały się we znaki”.

Jest czas na oglądanie Mistrzostw Świata?

„Ciężko śledzić Mundial, bo te mecze zaczynają się z reguły bardzo późno. Człowiek po dniu obozu, w którym wziął udział w dwóch treningach, jest tak wykończony, że nawet nie chce się oglądać”. 

Jak będzie wyglądał nowy sezon?

„Myślę, że gra w porównaniu do tej z zeszłego sezonu będzie spokojniejsza. Jednak cały czas towarzyszyła nam presja, oddech innych rywali na karku i do końca walczyliśmy o utrzymanie. Teraz podejdziemy do tego z chłodnymi głowami i to będzie całkiem inny sezon”.

Widzew będzie grał trójką, czy czwórką z tyłu?

„Nie wiem, zobaczymy, co trener wymyśli. Na razie rzeczywiście coś próbujemy tą czwórką z tyłu. Dla mnie nie ma problemu, żeby przestawić się z trzech obrońców na czterech, bo grałem w obu systemach. Nie ma to dla mnie znaczenia”.

Steve Kapuadi odpoczywa po MŚ. Z kim zatem stworzy parę stoperów na początku sezonu?

„Ja patrzę przede wszystkim na siebie, ale oczywiście bardzo ważna jest komunikacja. Jestem tym głównodowodzącym w środku obrony, więc muszę mieć obok siebie dobrze zgranego zawodnika. To dwóch środkowych obrońców decyduje praktycznie o linii obrony i początku akcji ofensywnej. Wspólny feeling i komunikacja są bardzo ważne. Na ten moment na treningach jesteśmy tak mieszani, że nie ma przypisanych dwóch par stoperów. Trener Vuković cały czas rotuje, żebyśmy mieli wspólne nawyki – czy to z Visusem, czy z Andreou, czy z Żyrą, który teraz wypadł z gry na krótki czas. Steve Kapuadi przyjedzie chyba na sparing z Puszczą Niepołomice, czyli chwilę przed startem ligi. Znamy się dosyć dobrze, bo rundę wiosenną praktycznie całą przegrałem z nim u boku. Muszę jednak powiedzieć, że z każdym ze stoperów jestem dobrze zgrany”.

O dotychczasowych doświadczeniach z napastnikami w Ekstraklasie

„Na pewno miałem wyższy poziom, jeśli chodzi o napastników nawet w Serie B, bo tam jednak każdy zwraca uwagę na to, żeby napastnik był wielki i silny jak koń. Z takim zawodnikiem musisz się przepychać cały mecz i to nie jest łatwe. W Ekstraklasie nie ma takiej reguły. Wiadomo, że w niektórych meczach pewni napastnicy sprawiali większy lub mniejszy problem, ale przez te pół rundy nie spotkałem się z napastnikiem, który mnie stłamsił”.

Jak przebiegł u niego proces aklimatyzacji?

„Grałem już w Ekstraklasie przez pięć lat, dlatego mi na pewno było łatwiej wdrożyć się w ligę i zespół. Nie musiałem robić dużego rozeznania o kluby czy zawodników, bo ja nawet we Włoszech to śledziłem. Ja nie miałem żadnego problemu z aklimatyzacją”.

Czy po pięknym golu w spotkaniu z Nigerią będzie częściej podejmował próbę strzału w meczach ligowych?

„Czy będą próby, to się okaże. Jeżeli raz wpadło, to nie znaczy, że będę cały czas strzelał. Niech teraz wszyscy gadają, że potrafię uderzyć z dystansu, bardzo mnie to cieszy. Pierwszy trening po powrocie do klubu, uderzyłem sobie, to trener od razu mi powiedział, żebym nie robił głupot (śmiech)”.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x