A. Vuković: „Jestem niezadowolony z pierwszego meczu”
29 lipca 2026, 14:07 | Autor: Marcel
Aleksandar Vuković był gościem Damiana Radowicza i Marcina Łagiewskiego na antenie WidzewTV w ramach programu „Rozgrzewka”. Co mówił Serb?
O konferencji trenerów w Łodzi
„Zawsze te konferencje przynoszą fajne inspiracje. Czasem dają potwierdzenia tego, co człowiek ma już w głowie, ale też pewne nowości – tak było właśnie też z tą konferencją. Uważam, że jest zorganizowana na bardzo wysokim poziomie. Bardziej niż wszystkim innym żyje tym, co dzieje się z naszą drużyną. Analiza spotkania już za nami. Kolejne przed nami. Jestem niezadowolony z tego pierwszego meczu i liczę, że zaliczymy dużą poprawę w następnym”.
Czy wynik 2:2 z Motorem był sprawiedliwy?
„Wiadomo, że wynik to kwestia, która zostaje na koniec i interesuje wszystkich najbardziej. Podchodzę do tego trochę inaczej. Zawsze oceniam naszą postawę. Są mecze, kiedy grasz dobrze, a nie masz wyniku. Bardziej skupiając się na naszej postawie, to w pewnych fragmentach była ona poniżej przyzwoitości. Mam nadzieję i wierzę, że jesteśmy tego świadomi. Mogliśmy ten mecz wygrać, mieliśmy najlepszą okazję do gola w 89. minucie. Można było osiągnąć więcej, ale remis jest po tym meczu dobrym wynikiem”.
O dyspozycji kadrowej
„Nie ma nic nowego. W tym meczu mieliśmy trochę problemów, bo niektórzy byli w tym dniu osłabieni. Wczoraj Emil Kornvig odpoczywał. Dziś już jest do naszej dyspozycji i liczę, że to się nie zmieni”.
O Papanikolaou i Gazibrgoviciu
„Jusuf jest naszą szybką reakcją na kontuzję Carlosa Isaaca. Tego transferu nie planowaliśmy, ale bardzo dobrze, że szybko zadziałali nasi dyrektorzy i mamy wartościowego zawodnika do rywalizacji, bo tak byłby tylko Marcel na prawej obronie. Giannis to temat który był planowany, ta pozycja była przeze mnie wyznaczona jako priorytetowa praktycznie od początku przygotowań – tam potrzebujemy większego pola manewru i konkurencji. Papanikolaou jest zawodnikiem idealnie pasującym do tego, co sam zakładałem. Bardzo się cieszę, że z nami jest, a teraz czas, żeby potwierdzili, że dobrze trafiliśmy z transferami”.
O największym pozytywie meczu z Motorem
„Było ich kilka. Na pewno to, że potrafiliśmy wrócić po straconej bramce i już do przerwy odwrócić losy spotkania. Potem też zareagowaliśmy na stratę drugiego gola. Był słabszy moment i była obawa, że będzie to trwać przez całą drugą połowę, a my od 60. minuty wróciliśmy do gry. Mariusz Fornalczyk jest dla mnie dużym pozytywem ze względu na swoją postawę. Były efekty w postaci bramki, udział przy drugim golu. Na pewno jeszcze kilka pozytywów by się znalazło”.







Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Legia Warszawa
Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
GKS Katowice
Widzew Łódź
Cracovia
Wisła Płock
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
ŁKS II Łódź
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Vuko, dlaczego nie grał Kapladi.. wiem odpoczywał po mistrzostwach.
Visus to pecha przynosi…
Korving odpuścił przy bramce.
Po co zmieniać ustawienia które się sprawdzały.
Alvarez siły tylko na pierwszą połowę.
Sehu… osłabienie drużyny.
Jak się sadza Świdra na ławce….
…. no i 89 minuta negatyw. Zamiast wyłożyć piłkę napastnikom, to wali na pałę w nogi obrońcy. Może i Walczak, ale też jeździec bez głowy….
Zobaczymy to ,,wkurzenie” w piątek. Skład zapewne bez zmian. I być może trener – niereformowalny murator nie doczeka do września.
80 minuta zamiast wposcic ofensywnych np Cybulskego to wpuszcza Defensywnego Selachi,a w Piatek bez zmian
Tylk9 szkoda że do tego czasu rozpieprzy nam drużynę mentalnie
Czemu o minusach nic powiedział Vuko, a tym zdecydowanie był występ Shehu, wolny, przewidywalny do bólu grajek. I niestety coś czuję że do końca okna transferowego, czyli do początku września będzie wystawiany, nawet kosztem osłabiania zespołu, kosztem kaleczenia oczu… byle potencjalny kupiec się znalazł. Tyle że po co? Shehu wyżej obecnego prezentowanego poziomu już nie wskoczy, gra tak samo jak na wiosnę, a skoro nie było chętnych to i nie będzie, chyba że za czapkę śliwek.
Motor zremisował, bo chciał. Widzew chciał wygrać, ale nie mógł.
Widzew grać k.. mać
Bardzo słabo Trenerze zaczął Pan nowy sezon i to w Sercu Łodzi. Obóz przygotowawczy był, a efektów na boisku nie ma. Do tego pozbywa się Pan graczy z zespołu, nie tylko słabych, ale także tych ktorych Pan skutecznie zniecheca do gry w naszych barwach, a poziom gry nie jest taki jakiego w Widzewie oczekują kibice. Najbardziej martwi bezradność w meczu piłkarzy, których Pan wybiera do składu. Czas najwyższy, aby trenowani przez Pana piłkarze dawali radość kibicom swoją grą oraz zdobywanymi punktami za zwycięstwa. Jest teraz okazja pokazać umiejętności w dwóch meczach wyjazdowych.
Pelna zgoda ,a granie z Sehu,czy Visusem to sabotaz
My Kibice także jesteśmy niezadowoleni z gry i wyniku. Wiem że jesteśmy po porządnym – w końcu- obozie przygotowawczym. Czekamy na świeżość u piłkarzy i tym samym lepszą grę .
Potrzeba wstrząsnąć co niektórymi zawodnikami – Shehu – by wzięli się do roboty i wrócili do wcześniejszego poziomu. Odnoszę wrażenie że Shehu bardziej myśli o transferze niż grze.Zresztą od momentu przedłużenia kontraktu obniżył loty. Brak prostopadłych podań, strzałów zza 16-stki,gry do przodu.
Kubeł zimnej wody może zrobić swoje. Kraju też nie był sobą,ale u niego widać,że brak świeżości. M
Trudno być zadowolony z remisu u siebie z Motorem, który przeszedł podobną rewolucję, jak Widzew w ubiegłym sezonie, z tą różnicą, że na razie widać, iż wychodzi mu ona na dobre. Zadowolony to można być z nieprzegranej z Lechem czy ległą na Łazienkowskiej, ale nie z niewygranej ze słabszym na papierze Motorem… Bywa jednak też tak, że czasem ma się gorszy dzień i mecz się nie układa, wtedy trzeba się cieszyć z tego, że się go nie przegrało, bo liga to ciułanie punktów — nie oszukujmy się: jeśli nie mogłeś spotkania wygrać, przynajmniej nie przegraj go. I to się udało.… Czytaj więcej »
Jaki trener i zawodnicy taki styl i gra. U Nas niema jednego i drugiego wiec jest totalna parofia na boisku. Niesrety marzenia o powrocie Wielkiego Widzewa na salony mozemy o tym zapomniec na mininu 2-3lata,bo na tyle obecni grajkowie maja kontrakty. Wymiana ich teraz to ogromne koszta. Teraz zostało sie modlic o kolejne utrzymanie w ekstraklasie,a to nie bedzie latwe zadanie z aktualnym sztabem trenerskim i zawodnikami.
Na własne życzenie
Był czas się przyzwyczaić…
Murarz dostajesz max 5 meczow na rozkrecenie ekipy. Pierwszy mecz na minus dla Ciebie. Jak gra i wyniki sie nie poprawia to do konca sierpnia juz Cie tu nie bedzie
Przepraszam ale „Co mówił Serb? „.. Nie można było sformułować tego inaczej? Co mówił szkoleniowiec, trener czy cokolwiek innego? Gdyby trener był z Chin to za dałbyś pytanie co mówił Chińczyk?
Pomijając kwestie taktyki i ultradefensywy po strzeleniu gola (jakby to była 90 minuta meczu…) to dziwnie się patrzy jak klub nieograniczony finansowo ma na ławce jednego ofensywnego gracza gotowego do wejścia na boisku. Najgorsze, że w drugiej kolejce będzie podobnie. I pewnie dopiero od drugiej połowy sierpnia się to zmieni, bo nowe nabytki też potrzebują czasu. Wygląda to jak klub mający problem z finansami i czekający na koniec okienka, aby ściągnąć niechcianych zawodników za pół ceny..
Na wyjeździe odpuszczanie stykowych piłek może przejdzie, ale w domu chcemy piłkarzy gryzących trawę. Środek pola jakby grał sparing. Zamiast powalczyć odstawianie nogi. Wszystkie przebitki dla Motoru.
Vuko my też nie jesteśmy zadowoleni ale jak będziesz grał Alwarezem od 1 minuty i sadzał na ławce kadrowicza Świderskiego to przestaniemy ci wierzyć.
Zgadzam się, też jestem rozczarowany. Gra w obronie fatalna, bronienie stałych fragmentów również, co dziwne, bo powinna być nauczka, że ta liga na tym stoi. A tu każdy stały fragment robił popłoch w naszym polu karnym. Może brakuje im presji jak na wiosnę. Nie widziałem pressingu, agresywnego odbioru, do skoku do rywala. Nie widziałem też szybkości, zarówno u zawodników, jak i w rozegraniu. Liczę na poprawę w kolejnych meczach. Ciekawe jak wypadną na wyjeździe, bo to w zeszłym sezonie była bolączka i też za Vukovica się nie poprawiło zbytnio. Mam nadzieję, że przestaniemy przegrywać na wyjeździe we frajerski sposób jak… Czytaj więcej »