Jakim graczem jest Giannis Papanikolaou?
28 lipca 2026, 18:06 | Autor: Oskar
Trzecim letnim nabytkiem łódzkiego Widzewa został ogłoszony w niedzielę Giannis Papanikolaou. Grecki pomocnik w przeszłości z sukcesami występował w Polsce, ale czego możemy spodziewać się po nim w najbliższej przyszłości?
SYLWETKA
Giannis Papanikolaou to zawodnik wychowany w greckim Platanias Chania. Jako siedemnastolatek został przesunięty do pierwszego zespołu i występował w nim przez trzy kolejne lata. W tamtejszej ekstraklasie w barwach Plataniasu zagrał w czternastu meczach. Spadł z ligi i na zapleczu wystąpił w dwudziestu ośmiu meczach, w których strzelił dwa gole i zaliczył pięć asyst. Swoją dobrą grą przyciągnął uwagę Panianiosu, który w sezonie 2018/2019 został szóstą najlepszą ekipą w Grecji. Niestety po transferze „Papy” wszystko zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Jego nowa drużyna zajęła ostatnie miejsce w tabeli i spadła z ligi. Stało się to za sprawą sześciu odjętych punktów przez tamtejszy związek.
Jasne było, że grecki pomocnik nie wróci do drugiej ligi greckiej. Z tej okazji skorzystał Raków Częstochowa, gdzie Papanikolaou przeżył najlepszy okres w swojej karierze. W Częstochowie spędził cztery lata – dwukrotnie zdobywał Puchar Polski i Superpuchar. Raz udało mu się podnieść puchar za mistrzostwo Polski. Był w tym czasie istotną postacią zespołu Marka Papszuna, dla którego zagrał w aż stu osiemnastu spotkaniach. W tym zawarte są mecze w kwalifikacjach do Ligi Konferencji (12), kwalifikacjach Ligi Mistrzów (7) czy bezpośrednio w Lidze Europy (2).
Gdy w Polsce zdobył już wszystko, co możliwe – doszło do pewnego wypalenia. Zdecydował się szukać nowych wyzwań i te doprowadziły go do Turcji, gdzie grał dla tamtejszego Rizesporu. W tym klubie spędził dwa pełne sezony, będąc ważnym elementem zespołu. W dwa lata zagrał w pięćdziesięciu dwóch meczach na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w tym kraju. W pierwszym sezonie z tym klubem zajął dziewiąte miejsce w tabeli ze stratą pięciu punktów do miejsca gwarantującego grę w kwalifikacjach do europejskich pucharów. W drugim sezonie zdobyli aż osiem punktów mniej, ale udało im się zająć wyższe, bo ósme miejsce. Strata piątego miejsca wynosiła tym razem szesnaście „oczek”.
W CV ma również występy w reprezentacji Grecji. Pod koniec 2019 roku zadebiutował w kadrze do lat dwudziestu jeden, w której zagrał w sześciu spotkaniach. Trzy lata później dostał pierwsze powołanie do dorosłej reprezentacji swojego kraju. Wystąpił w czterech meczach, ale za każdym razem wchodził z ławki na ogony.
FAKTY
Imię i nazwisko: Giannis Papanikolaou
Data i miejsce urodzenia: 18 listopada 1998, Marousi (Grecja)
Wzrost/waga: 182 cm/73 kg
Noga wiodąca: lewonożny
Pozycja wiodąca: środkowy pomocnik defensywny
Poprzednie kluby: Platanias Chania (Grecja), Panionios FC (Grecja), Raków Częstochowa (Polska), Caykur Rizespor (Turcja)
Kariera reprezentacyjna: 4 mecze
Numer na koszulce: 32
Kontrakt z Widzewem: do 30 czerwca 2028 z opcją przedłużenia o kolejny rok
LICZBY
Warto na początku dodać, że poniższe liczby oparte są tylko i wyłącznie na meczach rozegranych w lidze. Coś, co na pewno cieszy w kontekście nowego pomocnika Widzewa Łódź to fakt, że jest w ciągłym treningu zespołowym. Przez ostatnie dwa lata omijały go poważne urazy i od dłuższego czasu pozostaje w rytmie meczowym. Jest typową „szóstką”, mogącą zagrać nieco wyżej na pozycji numer osiem, więc nie ma co spodziewać się od niego bramek i asyst.
Na poziomie tureckiej ekstraklasy, która w rankingu jest ligą lepszą od polskiej, zanotował dobrą celność podań, a także dobrą skuteczność w pojedynkach – szczególnie tych defensywnych. Warto też zwrócić uwagę, że rzadko traci piłkę. Średnio tracił ją sześć razy na mecz, ale niestety nieznacznie rzadziej ją odzyskiwał. Ta proporcja powinna być odwrotna. Grek ma bardzo solidne liczby w teoretycznie lepszej lidze od polskiej. Nie ma wątpliwości, że jeżeli będzie prezentował formę choćby zbliżoną do tej z mistrzowskiego Rakowa to Widzew będzie miał w swoich szeregach bardzo dobrego defensywnego pomocnika.
Ciekawi nas, jak to poukłada trener Aleksandar Vuković. Obecnie najniżej grającym pomocnikiem Widzewa jest Juljan Shehu, który znacznie lepiej prezentował się, gdy grał wyżej. Niemniej za nim bardzo przeciętne pół roku i słaba inauguracja sezonu z Motorem Lublin. Czy w takim wypadku serbski szkoleniowiec zdecyduje się posadzić swojego kapitana na ławce? A może na obecności Greka ucierpi Emil Kornvig, co tym samym uwolni z przodu albańskiego kapitana Widzewa. Trener może również zdecydować się na posadzenie na ławce rezerwowych Frana Alvareza, ale według nas jest on obecnie najlepiej wyglądającym pomocnikiem RTS-u i taka zmiana byłaby bardzo niesprawiedliwa.
Kluczowe statystyki Papanikolau w sezonie 2025/2026:
Mecze: 30
Czas gry: 2017
Udanych akcji: 68%
Gole: 1
Asysty: 0
Strzały (celność): 17 (12%)
Gole oczekiwane: 2,13
Asysty oczekiwane: 0,41
Podania (dokładność): 770 (84%)
Podania do przodu (dokładność): 226 (69%)
Podania w trzecią tercję (dokładność): 92 (66%)
Podania w pole karne (dokładność): 12 (67%)
Dośrodkowania (dokładność): 2 (50%)
Dryblingi (skuteczność): 15 (53%)
Kontakty z piłką w polu karnym: 27
Rajdy progresywne: 10
Pojedynki (wygrane): 292 (55%)
Pojedynki w defensywie (wygrane): 146 (60%)
Pojedynki w ofensywie (wygrane): 60 (48%)
Pojedynki w powietrzu (wygrane): 54 (48%)
Spalone: 1
Przechwyty: 90 (3,00/mecz)
Faule/Faulowany: 32/18
Stracone piłki (na własnej połowie): 185 (52%)
Odzyskane piłki (na połowie rywala): 174 (39%)
Żółte kartki: 6
Czerwone kartki: 1
foto: widzew.com







Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Legia Warszawa
Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
GKS Katowice
Widzew Łódź
Cracovia
Wisła Płock
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
ŁKS II Łódź
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
,,Jest typową „szóstką”, mogącą zagrać nieco wyżej na pozycji numer osiem, więc nie ma co spodziewać się od niego bramek i asyst”…. i tego nam teraz najbardziej brakowało….Choć może być alternatywą dla słabego nie oszukujmy się w tym roku Shehu
W tym roku??? Ta saga trwa już dłuższy czas
Powiem trochę prześmiewczo:-)….
Jaki by nie był i tak pewnie bedzie grzał ławkę do 11 kolejki…
Shehu musi grać.
Ty tak poważnie czy żart? Shehu to hamulec. Nie ten Shehu 2 lata temu
nasz trener tak nie uważa i będzie grał shehu i alvarezem
Wydaje mi się , że Shehu będzie grał tak długo jak będzie Vuko. Myślę, że Vuko bez powodu nie zrobił go kapitanem… To taki paszport polsatu…. Nie rozumiem tylko, że w klubie nie myślą o ściągnięciu prawdziwego środkowego rozgrywającego… przecież wszyscy widzą że środek pomocy to u nas czarna dziura…
Alvarez i Shehu to dwójka największych hamulcowych. Razem przyszli do Widzewa za free, bo nikt inny ich nie chciał. To jeszcze nie do końca problem. Problem jest taki, że ich umiejętności doskonale odzwierciedlają cenę. Są praktycznie żadne. Obaj panowie pojawili się we Widzewie, kiedy koncepcja klubu była znacząco inna: awans do ekstraklapy / utrzymanie w ex, najtańszym kosztem. Od biedy się sprawdzili. Jednak teraz, gdy przynajmniej w teorii cele są wyższe, budowanie kadry wokół tej dwójki jest zwyczajnym samobójstwem…
I tak będzie lepszy niż Shehu
hamulec do tej ukladanki to jest vukoiwic poznacie prawde jeszcze
Snikers Shehu powinien zakosztować grzania ławki. Od przedłużenia kontraktu mocno obniżył loty. Skupia się na dyskusji z sędziami,machaniu rękami i w ten sposób prokuruje kartki. Dodajmy kręcenie kółek,podania do boku lub do tyłu. Gdzie te jego prostopadłe podania. Obecnie jeśli przyjdzie dobra oferta ja sprzedałbym go. On się u nas dusi… W jego miejsce zawodnika,któremu się chce kreatywne grać.
My powinniśmy mieć dobrego środkowego pomocnika i dobrych bocznych obrońców bo chang i Krajewski się nie nadaja
Vuko zaraz poleci i będzie inny trener i inna filozofia gry , na razie gra wygląda topornie
gorzej od Shehu chyba sie nie da grac wiec powinien dac rade