Zapowiedź meczu Wisła Płock – Widzew Łódź

30 lipca 2026, 21:17 | Autor:

Już jutro łódzki Widzew stoczy pierwszy wyjazdowy pojedynek. W ramach 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy czerwono-biało-czerwoni zagrają z Wisłą Płock, której udało się wygrać na inaugurację sezonu.

W Wiśle Płock doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Zmiana prezesa, dyrektora sportowego, a także trenera. Towarzyszyło temu również niemała ilość ruchów transferowych. Wydaje się zatem, że Widzew Łódź znów jest faworytem tego meczu, choć z przebudowanym Motorem na własnym stadionie nie zdołał podnieść z murawy trzech punktów. „Nafciarze” w przeciwieństwie do czerwono-biało-czerwonych wygrali swój mecz i to nie z byle jakim rywalem, bo grającym w europejskich pucharach Rakowem Częstochowa. Pomocną dłoń wyciągnął do naszego jutrzejszego rywala młody golkiper „Medalików”, który popełnił prosty błąd i nie omieszkali z niego nie skorzystać gracze Adama Majewskiego

Płocka Wisła mimo zmiany trenera kontynuuje grę trójką obrońców z tyłu, choć trener Majewski stara się zmienić nastawienie drużyny z mocno defensywnego na bardziej ofensywny. W pierwszej połowie mieli takie samo posiadanie piłki co Raków, ale nie potrafili wykreować sobie wielu sytuacji. Przy korzystnym rezultacie Płocczanie cofnęli się niżej, choć sam trener twierdzi, że nie taki był plan i raczej zostali po prostu zepchnięci. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Wisła żadnej z dwóch bramek nie zdobyła po akcji. Strzelili gola po wrzucie z autu i po błędzie bramkarza. Dodając do tego przeciętny występ w ofensywie zespołu, pozostaje sądzić, że będzie to mecz nieco łatwiejszy od tego z Motorem

Istnieją jednak przesłanki, że Wisła znów może i się nie cofnie, ale zostanie zepchnięta do defensywy. Widzew będzie musiał uważać na szybkie ataki, z którymi od zawsze miał problem, a także popisać się wytrenowaną w okresie przygotowawczym grą w ataku pozycyjnym. Jeżeli RTS poprawi defensywę, która była za Alesakndara Vukovicia najlepszą w Ekstraklasie wiosną i w ofensywie zagra przynajmniej tak jak z Motorem, to szczęście rywala lub zwykły przypadek nie powinien zabrać Łodzianom tych trzech punktów. 

Na przeszkodzie może stanąć jeszcze jedna rzecz, która spotkanie z „Nafciarzami” będzie weryfikować. Mianowicie chodzi o grę na wyjazdach, która w wykonaniu Widzewiaków była słaba, żeby nie powiedzieć fatalna. Wiosną oglądaliśmy dwie twarze czerwono-biało-czerwonych. Domową i wyjazdową. Mamy nadzieję, że ten trend już się skończył i podopieczni serbskiego szkoleniowca będą utrzymywali równą, dobrą dyspozycję.

Co ciekawe Łodzianie nie wygrali żadnego z ostatnich siedmiu meczów wyjazdowych (licząc z Pucharem Polski). Przegrali pięć spotkań i zremisowali dwa. Co jeszcze bardziej interesujące, ostatni mecz, który wygrali w delegacji to walentynkowe starcie z… Wisłą Płock. RTS wygrał wtedy 2:0. Jest to również jedyne wyjazdowe zwycięstwo Widzewiaków w tym roku. Warto też dodać, że „Nafciarze” na własnym stadionie w tym roku zagrali siedem razy i wygrali tylko dwa mecze – pozostałe pięć przegrali. Inną ciekawostką jest fakt, że początek sezonu 2026/2027 układa się dla Płocczan bardzo podobnie, co początek rundy wiosennej. Wtedy również na początku wygrali z Rakowem 2:1, a w drugim meczu podejmowali Widzew na własnym stadionie. Mamy nadzieję, że skończy się podobnie. Oba zespoły od powrotu czterokrotnego mistrza Polski do Ekstraklasy mierzyły się cztery razy. Dwukrotnie wygrywał Widzew i dwa razy padał remis.

Patrząc na statystyki po pierwszej kolejce, Wisła oddała najmniej strzałów ze wszystkich ekstraklasowiczów – trzy, z czego wszystkie były celne. Nasz jutrzejszy rywal w stosunku do reszty ligi miał także siódme najniższe średnie posiadanie piłki. Również na siódmym od końca miejscu byli pod kątem celności podań. Mieli również czwarte najwyższe xGA (oczekiwane gole przeciwnika). Współczynnik ten wynosił 1,43. Płocczanie mieli także trzecią najniższą ilość dośrodkowań, co należy interpretować tak, że nie szukali wielu tego typu rozwiązań – przynajmniej w pierwszym meczu. Co więcej, tylko jedno dośrodkowanie w spotkaniu z Rakowem było celne. Są także w tym momencie piątą najczęściej faulującą ekipą w lidze i drugą najrzadziej faulowaną.

Po spotkaniu z Rakowem trener Adam Majewski chwalił Adama Radwańskiego, który na boisku ma być motorem napędowym swojego zespołu. Uważać należy także na Marcina Flisa, którego transfer do Ekstraklasy z Pogoni Siedlce wielu kwitowało uśmiechem. On już w pierwszym meczu strzelił gola i zagrał solidne spotkanie w defensywie. To bardzo bramkostrzelny obrońca (głównie strzelał z rzutów karnych). Niemniej przy wszelkich rzutach wolnych, rożnych czy wrzutach z autu Widzewiacy nie mogą go dopuścić choćby do oddania strzału.

Poza kadrą Widzewa na ten mecz dalej powinni znajdować się Samuel Akere i Tonio Teklić. Z dłuższymi urazami zmagają się natomiast Lukas Lerager, Carlos Isaac oraz Szymon Czyż. W Wiśle Płock w ostatniej kolejce zabrakło Deniego Juricia, którego powodu absencji są nieznane. Nieobecny był również ściągnięty Michał Król – w jego przypadku trener już poinformował, że zawodnik dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. To o tyle ciekawe, że Król przeniósł się z Motoru do Wisły Mariusza Misiury. W Lublinie jest teraz trener Misiura bez Króla, a w Płocku szybko z jego usług zrezygnował trener Majewski. Warto też dodać, że w widzewskiej kadrze powinno pojawić się dwóch nowych zawodników – Giannis Papanikolaou oraz Jusuf Gazibegović. Raczej niewielkie szanse są na to, że któryś z nich wystąpi już w Płocku od pierwszej minuty.

W szeregach łódzkiego Widzewa spodziewamy się zatem jednej zmiany, oczywistej zmiany. Ricardo Visusa zastąpi wracający do składu po Mistrzostwach Świata 2026 Steve Kapuadi. Biorąc pod uwagę dwóch nowych graczy – najwyższą dyspozycję musi zaprezentować Marcel Krajewski, a także gracze środka pola. W innym wypadku przed trzecią kolejką może dojść do kolejnych zmian w jedenastce.

Przewidywana jedenastka Widzewa Łódź:

Drągowski – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Cheng – Alvarez, Shehu, Kornvig – Baena, Bergier, Fornalczyk

Przewidywana jedenastka Wisły Płock:

Leszczyński – Haglind-Sangre, Kamiński Flis – Rogelj, Radwański, Pacheco, P. Kun – Jimenez, Kobacki – Sekulski

Mecz pomiędzy Wisłą Płock a Widzewem Łódź rozpocznie się jutro o godzinie 18:00 na Orlen Stadion w Płocku. Arbitrem tego spotkania będzie Mateusz Piszczelok. Na liniach wspierać go będą Sebastian Mucha i Damian Rokosz, natomiast sędzią technicznym będzie Maciej Kuropatwa. W warszawskim centrum VAR mecz ten będą śledzić Bartosz Frankowski i Łukasz Szczech.

Piszczelok jest młodym, bo zaledwie 27-letnim sędzią, który dopiero przed rokiem zadebiutował w Ekstraklasie. W zeszłym sezonie sędziował między najwyższym szczeblem rozgrywkowym, a jego zapleczem. Na koncie, jak dotąd ma łącznie dziewięć spotkań w PKO BP Ekstraklasie. W trwającej kampanii 2026/2027 był już arbitrem w pierwszoligowym spotkaniu Odry Opole z Arką Gdynia. Mecz Wisły Płock z Widzewem Łódź będzie dla niego pierwszym na tym poziomie rozgrywkowym w tym sezonie. Arbiter z katowickiego okręgu tylko raz sędziował w meczu z udziałem czerwono-biało-czerwonych. Wydarzyło się to w zeszłym sezonie, kiedy Motor Lublin przejechał się po drużynie prowadzonej wtedy przez Igora Jovićevicia 3:0. Płocczanie spotkali się z tym sędzią już trzy razy. Raz wygrywali, raz remisowali i raz przegrywali. 

Na mecz z Widzewem Płocczanie sprzedali już około 7500 biletów. Na stadionie zjawią się również przedstawiciele Redakcji WTM, którzy przeprowadzą dla Was tradycyjną Relację LIVE. Spotkanie to będzie można śledzić w CANAL+ Sport3 Ekstraklasa TV a posłuchać go – w RadioWidzew.pl oraz Widzew.FM.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Reminio
3 godzin temu

Mam nadziehe, że sklad bez Świdra to zart i pomyłka. Bo jeśli nie wygramy, bo znow kombinacje i strach gra defensywna , to trener może mieć.klopoty

1
0
Would love your thoughts, please comment.x