Ł. Masłowski: „Nie wszyscy zdają sobie sprawę, w jakim klubie się znajdują”

29 września 2026, 18:21 | Autor:

Łukasz Masłowski był gościem kanału „Rozmowy Tylko Sportowe”. Dyrektor pionu sportowego Widzewa Łódź mówił między innymi o obecnym poziomie drużyny, braku powtarzalności, podejściu zawodników oraz celu na trwający sezon. Poniżej najciekawsze fragmenty rozmowy.

O jakości obecnej drużyny

„Mamy bardzo dużo jakości, jeżeli chodzi o poszczególnych zawodników, ale na razie trudno przełożyć ją na jakość całego zespołu. To jest jedna z głównych przyczyn tego, że jako klub nie możemy wejść na poziom, na którym chcielibyśmy się znaleźć”.

O świadomości zawodników

„Ostatni sparing pokazał, że nie wszyscy chyba do końca zdają sobie sprawę z tego, w jakim klubie się znajdują i czego się od nich oczekuje. Swoje wymagania mają kibice, właściciel i pion sportowy. Grając w Widzewie, trzeba mieć świadomość miejsca, w którym się jest”.

O budowaniu odpowiedniego środowiska

„Z właścicielem mamy świadomość, że kluczowe jest stworzenie środowiska złożonego z ludzi głodnych, nienasyconych i chcących coś wygrać. Dotyczy to nie tylko piłkarzy, ale również osób pracujących w klubie. Chcemy, żeby zawodnik przychodzący do Widzewa myślał nie tylko o rozwoju własnej kariery, ale też chciał rozwijać się razem z klubem. Do tego potrzeba cierpliwości, dużo pracy i odpowiednich ludzi”.

O największym problemie zespołu

„Największym problemem tej drużyny jest obecnie brak powtarzalności. Gdybym miał wskazać zawodnika, który na dziewięć spotkań siedem rozegrał dobrze, a dwa słabo, miałbym z tym duży problem. Są dobre momenty, ale za chwilę przychodzą słabsze. Musimy doprowadzić do sytuacji, w której określony poziom będzie utrzymywany regularnie. Nie chcę drużyny, która będzie dobra tylko epizodami. Chcę zespołu powtarzalnego, bo dopiero wtedy można myśleć o regularnym wygrywaniu. W tym momencie poziom tej powtarzalności jest zdecydowanie zbyt niski”.

O realizowaniu założeń

„Jeżeli mamy określone założenia, musimy realizować je konsekwentnie. Jeśli skrzydłowi mają grać wysoko i szeroko, to powinni robić to do momentu otrzymania piłki, a nie tylko przez pewien fragment meczu. Jeżeli po stracie mamy wracać pod piłkę, musi robić to cały zespół, a nie siedmiu zawodników, podczas gdy trzech zostaje z przodu. Podobnie wygląda to przy stałych fragmentach gry – jeżeli ustalamy konkretny sposób rozegrania, powinniśmy się go trzymać, a nie zaczynać improwizować”.

O ocenie obecnego sezonu

„Nie chcę oceniać udanego sezonu wyłącznie przez pryzmat miejsca w tabeli. Można zająć dziewiątą pozycję, ale jednocześnie rozwinąć kilku piłkarzy do takiego poziomu, że w następnym sezonie będą gwarantowali odpowiednią jakość. Ważne jest to, żebyśmy po zakończeniu rozgrywek wiedzieli, że wykonaliśmy krok do przodu. Patrząc na miejsce, w którym obecnie jesteśmy, ósma pozycja na koniec sezonu byłaby bardzo dobrym wynikiem. Nie wyobrażam sobie natomiast ponownej walki o utrzymanie. To oznaczałoby kolejny stracony sezon”.”.

O deklaracjach piłkarzy dotyczących TOP 3

„Nie mam pretensji do zawodników o to, że mówią o walce o pierwszą trójkę. Są ambitni i to dobrze. Chciałbym jednak, żeby zaczęli pokazywać te ambicje również na boisku”.

Mooshinsky

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
kapitan Żbik
1 godzina temu

Masło również ma kiepską świadomość, gdzie się znajduje… na razie ujada jak rottweiler, a efekty pracy niczym kundelek

1
0
Would love your thoughts, please comment.x