Odbić się w górę tabeli!

2 października 2026, 22:24 | Autor:

Za Widzewiakami ciężkie tygodnie, w których trakcie rezerwiści przegrali cztery mecze z rzędu – w tym odpadli z Pucharu Polski. Tym razem o przełamanie tej niekorzystnej passy powalczą w Łowiczu z tamtejszym Pelikanem.

Tegoroczny sezon w III lidze jest pełen niespodzianek. Dość powiedzieć, że w pierwszej piątce jest aż trzech beniaminków, z czego dwóch okupuje pozycje kolejno lidera i wicelidera. Tym trzecim jest Pelikan, który obecnie plasuje się na czwartym miejscu w tabeli. Łowiczanie mają na koncie dziewiętnaście punktów w dziesięciu spotkaniach (1,9 pkt/mecz). Dzisiejsi gospodarze wygrali ostatnie dwa mecze, a ich forma w ostatnich pięciu kolejkach to trzy zwycięstwa i dwie porażki. Pelikan ma piątą najgorszą ofensywę w lidze, która zdobyła tylko szesnaście goli. Z drugiej strony mają czwartą najlepszą defensywę, która pozwoliła na stratę zaledwie dwunastu bramek. 

Najlepszymi strzelcami ex aequo są Krzysztof Supera, Paweł Gierach i Maksymilian Czeczko z trzema trafieniami. Najlepszym asystentem natomiast z dwoma ostatnimi podaniami jest Adam Stankiewicz. Ogółem w klasyfikacji kanadyjskiej najlepiej wypadają Supera i Gierach, którzy do trzech bramek dołożyli po jednej asyście.

Oba zespoły spotkały się stosunkowo niedawno, bo cztery miesiące temu. Wtedy to czwartoligowiec przyjechał do „Serca Łodzi” na finał wojewódzkiego Pucharu Polski. W nim – na nasze szczęście – polegli w serii jedenastek, której bohaterem został Jan Krzywański. Golkiper obronił dwa rzuty karne i dał swojemu zespołowi zwycięstwo – przy nieomylności widzewskich strzelców. Gospodarze nadchodzącego starcia mają zatem rachunki do wyrównania.

Skład ten od czasu awansu przeszedł sporo zmian. Odeszło siedmiu zawodników, ale tylko trzech z nich zagrało z Widzewem w finale. Co więcej, cała trójka pojawiła się na boisku, wchodząc z ławki rezerwowych. Nie mówimy zatem o kluczowych dla zespołu zawodnikach. Cały wyjściowy skład z tamtego meczu dalej reprezentuje barwy Pelikana. Mimo tego dokonano aż dziewięciu wzmocnień, a do tego pozyskano na stałe – wcześniej byli wypożyczeni – Pawła Płachetę, Maksymiliana Czeczkę, Dawida Musialskiego i Krzysztofa Superę. Do tych graczy dołączyli, występujący w minionym sezonie na trzecioligowych boiskach Maksym Czekała, Jakuba Złocha czy duet z ŁKS-u Łomża w postaci Dawida Dzięgielewskiego i Kamila Niewiadomskiego. Wybijają się jednak dwa inne nazwiska. Jednym z nich jest Bartosz Biel, który ma na koncie ponad 240 meczów w I lidze m.in w barwach ŁKS-u Łódź czy GKS-u Tychy. Biel jednak z Widzewem nie zagra z powodu zawieszenia. Drugim – jeszcze bardziej znanym zawodnikiem – jest 36-letni Maciej Rybus. To wielokrotny reprezentant Polski, który piłkarską karierę rozpoczął właśnie w drużynie z Łowicza. Rok był bez klubu i jego rodzimy klub postanowił dać mu szansę. 

Nie brakuje także widzewskich wątków. Czerwono-biało-czerwoną ekipę w swoim CV mają Mateusz Wlazłowski, Krzysztof Supera, Ernest Kurzawa, Adam Stankiewicz oraz Dawid Musialski, który w zeszłym roku był wypożyczony RTS-u do Pelikana, a latem przeniósł się do Łowicza na stałe. Warto również dodać, że Maciej Rybus w przeszłości deklarował sympatię do czterokrotnego mistrza Polski. 

Spotkanie 11. kolejki III ligi Grupy 1 pomiędzy Pelikanem Łowicz a Widzewem II Łódź rozpocznie się dzisiaj o godzinie 15:00. Arbitrem głównym w tym starciu będzie Adam Marczuk, którego na liniach wesprą Krzysztof Kaczmarek oraz Mateusz Śliwowski. 

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Stary kibic
1 dzień temu

Tacy zawodnicy jak Drągowski, Wiśniewski, Świderski muszą wziąć odpowiedzialność za wyniki zespołu. Po to zostali ściągnięci do zespołu, na bardzo wysokich jak na polskie warunki kontraktach. W latach 80ych zdarzało się, że np Zbigniew Boniek grzecznie poprosił trenera Żmudę, żeby ten wyszedł na kilka minut z szatni w przerwie, i dał mu czas na meską rozmowę z kolegami z zespołu. Bardzo męską rozmowę. To się nazywa odpowiedzialność za zespół i za wyniki, liderów zespołu, tak się „trzyma” szatnię. Zawodnicy mają odczuć, że w Widzewie nie ma miejsca na byle jakość, mają czuć respekt do liderów zespołu. Zapytajcie Kamila Grabare, jak… Czytaj więcej »

Last edited 1 dzień temu by Stary kibic
1
0
Would love your thoughts, please comment.x