J. Niedźwiedź: „Widzew zasługuje, żeby być wyżej”
28 października 2026, 14:17 | Autor: RedakcjaJanusz Niedźwiedź był gościem audycji „Trzecia połowa” w Radiu Widzew, podczas której omówiono sytuację Widzewa Łódź po remisie 1:1 z Górnikiem Zabrze. Były szkoleniowiec czerwono-biało-czerwonych wskazał elementy wymagające poprawy, wyjaśnił swoje podejście do taktyki i odniósł się do pracy obecnego trenera, Mateusza Stolarskiego. Nie zabrakło także pochwał pod adresem kibiców i atmosfery na stadionie przy al. Piłsudskiego.
Zdaniem Janusza Niedźwiedzia jednym z problemów Widzewa Łódź jest brak odpowiedniej jakości i intensywności przez większą część spotkania. Pojedyncze dobre fragmenty nie wystarczą, by regularnie zdobywać punkty. „Przede wszystkim mecz trwa dziewięćdziesiąt minut i dwadzieścia-dwadzieścia pięć minut, czy nawet początek drugiej połowy, pięć-dziesięć minut, to za mało” – podkreślił trener.
Były szkoleniowiec Łodzian zwrócił również uwagę na konieczność poprawy płynności rozgrywania piłki, spokojniejszego przenoszenia jej między sektorami boiska oraz skuteczniejszego atakowania na połowie przeciwnika. Istotne jest także lepsze kreowanie sytuacji podbramkowych i ich finalizowanie. Niedźwiedź przestrzegł przed sprowadzaniem problemów drużyny wyłącznie do przygotowania fizycznego. Jak zaznaczył, motoryka stanowi ważny element pracy, ale nie jest jedynym czynnikiem decydującym o wynikach. „Motoryka jest bardzo ważną częścią całego procesu i ja akurat tę motorykę wplatam w to, co robimy pod kątem taktycznym” – wyjaśnił w Radiu Widzew.
Niedźwiedź odniósł się także do zmian trenerów i zawodników, które mogą utrudniać budowanie stabilnie funkcjonującej drużyny. Każdy zespół ma swoją specyfikę, a wdrażanie określonych zasad gry wymaga czasu. Szkoleniowiec zaznaczył, że podstawowe założenia można przekazać piłkarzom stosunkowo szybko, ale ich utrwalenie i przełożenie na boisko to dłuższy proces. Dodatkowym utrudnieniem mogą być kontuzje oraz zmiany w składzie. „Przełamanie jest też ważną częścią, natomiast żeby nastąpiło przełamanie, to musi nastąpić poprawa pewnych elementów” – zauważył.
Były trener Widzewa przypomniał również, dlaczego podczas pracy w Łodzi zdecydował się na ustawienie z trzema środkowymi obrońcami i wahadłowymi. Jak wyjaśnił, wybór wynikał przede wszystkim z charakterystyki dostępnych zawodników i warunków, w jakich musiał przygotować zespół. „Ten system był dopasowany przede wszystkim do piłkarzy, których mieliśmy” – zaznaczył Niedźwiedź. Przypomniał przy tym udany początek pracy w Ekstraklasie. W pierwszych 13 spotkaniach pod jego wodzą Widzew Łódź zdobył trzydzieści dwa punkty, odnosząc dziewięć zwycięstw i ponosząc jedną porażkę. Trener podkreślił jednak, że nie jest zwolennikiem sztywnego przywiązania do jednego ustawienia. „Ja nie jestem przywiązany do jednego systemu” – zadeklarował.
W rozmowie nie zabrakło odniesień do obecnej sytuacji Widzewa Łódź. Janusz Niedźwiedź nie chciał szczegółowo oceniać spraw wewnętrznych klubu z zewnątrz, ale przyznał, że dostrzega pewne zmiany w funkcjonowaniu zespołu. Zaznaczył jednocześnie, że na efekty pracy trzeba poczekać. Były szkoleniowiec wyraził wsparcie dla obecnego trenera i jego sztabu. „Wspieram tutaj trenera Mateusza i jego sztab” – powiedział.
Niedźwiedź wierzy w możliwość poprawy sytuacji drużyny i ma nadzieję, że Stolarski otrzyma czas potrzebny do wykonania pracy. Zwrócił uwagę, że zespół ma jeszcze wiele do poprawienia w poszczególnych fazach gry. Jednocześnie jasno zaznaczył, że Widzew powinien zajmować wyższą pozycję. „Widzew zasługuje, żeby być wyżej” – stwierdził. Pozytywnie ocenił również atmosferę podczas spotkania z Górnikiem Zabrze. Szczególne wrażenie zrobiły na nim pokaz świateł, oprawa przygotowana przez kibiców oraz doping przez całe spotkanie. „Poziom był europejski i zrobiło to naprawdę duże wrażenie” – ocenił.
Były szkoleniowiec podkreślił, że Widzew Łódź i jego kibice zasługują na drużynę prezentującą wysoki poziom. Podziękował także za ciepłe wspomnienia i wsparcie, jakie wciąż otrzymuje od sympatyków czerwono-biało-czerwonych. Niedźwiedź określił okres pracy w Łodzi jako ważny etap swojego życia trenerskiego. Na zakończenie rozmowy podkreślił, że nadal trzyma kciuki za Widzew Łódź i liczy na poprawę wyników zespołu.
Z wypowiedzi byłego trenera wynika, że kluczem do wyjścia z trudnej sytuacji będzie konsekwentna praca, poprawa konkretnych elementów gry i większa regularność. Janusz Niedźwiedź deklaruje wsparcie dla Mateusza Stolarskiego i podkreśla, że Widzew zasługuje na lepsze wyniki.
Mooshinsky






Lech Poznań
Górnik Zabrze
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Wisła Kraków
Piast Gliwice
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Korona Kielce
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
KOMBINUJEMY Z TRENERAMI a nigdy nie dalismy szansy widzewiakowi , tu powinien być Majak!
Mój ulubieniec po reaktywacji . Szkoda że mu podziękowano po tylko 7 meczach nowego sezonu.