Duży i mały jubileusz Wiśniewskiego. Oba smutne

1 listopada 2026, 19:03 | Autor:

Sobotni pojedynek w Katowicach był wyjątkowy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa i reprezentacji Polski zagrał w Ekstraklasie po raz sto pięćdziesiąty! Był to także jego jubileuszowy występ w łódzkim zespole, ale tu nie mówimy już o tak dużym wydarzeniu.

Wiśniewski zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej 22 lipca 2018 roku w meczu Górnika Zabrze z Koroną Kielce. Stoper wybiegł na boisko w podstawowym składzie gospodarzy i przebywał na nim przez całe dziewięćdziesiąt minut. W końcówce zakończonego remisem 1:1 spotkania został ukarany żółtą kartką. Był to już jego trzeci mecz w pierwszym zespole Zabrzan, choć dwa wcześniejsze miały miejsce przy okazji eliminacji Ligi Europy.

Do końca sezonu 2018/2019, a także w trzech kolejnych, popularny „Wiśnia” stanowił ważnego ogniwo Górnika, ale nie poszły za tym żadne spektakularne wyniki drużynowe. Ekipa z Roosevelta za każdym razem kończyła te kampanie w środku tabeli. Dobra gra zaowocowała jednak zagranicznym transferem i latem 2022 roku piłkarz trafił do włoskiej Serie A, zasilając szeregi Wenecji. Spędził w niej zaledwie pół roku i znów został wykupiony, za jeszcze większą sumę, przez Spezię Calcio. Niestety, po przegranych barażach zespół spadł z ekstraklasy, więc Polak kontynuował grę w Serie B.

W przerwie zimowej poprzednich rozgrywek, gdy Spezia była na drodze do kolejnego spadku, po Wiśniewskiego sięgnięto przy Piłsudskiego. Defensor błyskawicznie wskoczył do wyjściowego zestawienia i miejsca w nim nie oddał do dziś. Debiutował ostatniego dnia stycznie w przegranym 1:3 domowym starciu z Jagiellonią Białystok, a później zaliczył jeszcze dwadzieścia osiem oficjalnych występów w czerwono-biało-czerwonych barwach. Ten wczorajszy był więc trzydziestym.

Niestety dla Przemysława Wiśniewskiego jubileuszowe starcie nie było udane. Nie popisał się przy pierwszym golu dla GKS Katowice, gubiąc krycie Ilji Szkurina. Finalnie blok obronny był współwinny utracie aż trzech bramek, a Łodzianie wrócili do domów bez punktów.

Mecze Przemysława Wiśniewskiego w Ekstraklasie:

Górnik Zabrze – 122 (2 gole)
Widzew Łódź – 28 (0 goli)

Razem: 150 meczów i 2 gole

Choć trzydzieści meczów nie jest imponującym osiągnięciem, i tak czyni z Przemysława Wiśniewskiego jednego z najczęściej grających w Widzewie zawodników z obecnej kadry. Rekordzistą jest Mateusz Żyro, który w łódzkiej drużynie wystąpił sto trzydzieści trzy razy. Na podium są też Fran Alvarez oraz Juljan Shehu, również mający na koncie trzycyfrową liczbę meczów dla RTS. Pomiędzy tą trójką a resztą piłkarzy różnica jest już znaczna. Wiśniewski zajmuje dziewiątą pozycję, ale jeszcze tej jesieni ma szansę wskoczyć o jedno lub dwa miejsca wyżej.

Ze wszystkich dostępnych obecnie Widzewiaków jedynym, który wciąż nie doczekał się debiutu, jest 16-letni bramkarz Franciszek Golański.

Mecze piłkarzy obecnej kadry w Widzewie Łódź:

Mateusz Żyro – 133
Fran Alvarez – 115
Juljan Shehu – 112
Marcel Krajewski – 68
Mariusz Fornalczyk – 48
Sebastian Bergier – 47
Lindon Selahi – 36
Szymon Czyż – 31
Przemysław Wiśniewski – 30
Emil Kornvig – 30
Bartłomiej Drągowski – 29
Ricardo Visus – 28
Steve Kapuadi – 25
Christopher Cheng – 14
Karol Świderski – 14
Carlos Isaac – 12
Antoni Klukowski – 12
Veljko Ilić – 11
Lukas Lerager – 11
Mario Garcia – 10
Giannis Papanikolaou – 10
Stipe Biuk – 9
Jusuf Gazibegović – 6
Darian Males – 5
Dani Silva – 5
Jan Krzywański – 3
Ioan Vermesan – 2
Paulinho – 1
Franciszek Golański – 0

(stan na 01.11.2026)

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Stary kibic
1 godzina temu

Cień piłkarza z rundy wiosennej.

Reminio
1 godzina temu

Przesyłam dwa fantastyczne komentarze dwóch.kibicow stąd. Oczywiście je sobie zapisałem, bo idealnie oddają to co się dzieje I o czym też sam pisze. Czekajacy Widzewiak pisze tak : Atak Widzewa do natychmiastowej poprawy” – trafny tytuł, dedykowany tym co podejmują takie, a nie inne decyzje. Niestety dyrektor sportowy naszego klubu nie wie o tym, albo uważa inaczej, ponieważ nie zadbał o to, abyśmy mieli bramkostrzelnego napastnika albo dwóch snajperów z prawdziwego zdarzenia. Ani pomocników, który potrafią ich wyręczyć lub wypracować im skuteczne sytuacje. Z pewnością szybko to się nie zmieni dlatego, że najbliższe okienko transferowe jest dopiero zimą, a nowy… Czytaj więcej »

2
0
Would love your thoughts, please comment.x