Mławianka Mława – Widzew II Łódź 1:4 (0:0)

1 listopada 2026, 10:57 | Autor:

Piłkarze Widzewa II Łódź w końcu mają powody do zadowolenia. Po dwóch miesiącach bez ligowej wygranej podopieczni Pawła Ściebury przełamali złą passę i pokonali na wyjeździe Mławiankę Mława 4:1. W spotkaniu 15. kolejki III ligi wszystkie bramki padły po przerwie, a bohaterem Łodzian został Daniel Gryzio, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Pierwsze groźne akcje należały do gospodarzy. Już w 5. minucie Michał Stryjewski uderzył z okolic pola karnego, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Z biegiem czasu Mławianka coraz śmielej atakowała, zmuszając gości do skupienia się na defensywie. W 14. minucie Tomasz Rojkowski oddał strzał, po którym Widzew musiał bronić się przed rzutem rożnym. Gospodarze nie ustawali w poszukiwaniach drogi do bramki. W 24. minucie Rojkowski przedarł się lewą stroną i spróbował zaskoczyć Jana Krzywańskiego uderzeniem z ostrego kąta. Bramkarz Łodzian był jednak na posterunku. Sześć minut później po dośrodkowaniu ze skrzydła pomylił się Krzysztof Janiszewski.

Rezerwy Widzewa długo nie potrafiły odpowiedzieć równie groźnymi akcjami. W 34. minucie swoją szansę miał Adrian Waliszek, ale jego strzał minimalnie minął słupek. Przed przerwą jeszcze raz zagroził Rojkowski, jednak żadna z drużyn nie znalazła sposobu na zdobycie bramki. Do szatni zespoły schodziły przy wyniku 0:0.

Po zmianie stron gospodarze nadal próbowali przejąć inicjatywę. W 50. minucie uderzenie Rojkowskiego zostało wybite na rzut rożny, a po dośrodkowaniu Robert Majewski główkował tuż nad poprzeczką. Kilka minut później ponownie spróbował Michał Stryjewski, ale i tym razem zabrakło skuteczności. Niewykorzystane okazje Mławianki zemściły się w 66. minucie. Daniel Gryzio precyzyjnym uderzeniem w prawy dolny róg bramki dał prowadzenie Widzewowi II Łódź. Cztery minuty później było już 2:0. Po podaniu Kacpra Zielskiego bramkarz gospodarzy nieczysto trafił w piłkę podczas próby wybicia, a futbolówka wpadła do siatki.

Dwa stracone gole wyraźnie podcięły skrzydła gospodarzom, a Widzewiacy nabrali pewności siebie. W 79. minucie Daniel Tanżyna skutecznie wykończył akcję strzałem głową, podwyższając prowadzenie na 3:0. W doliczonym czasie gry Marcel Bykowski zdobył bramkę dla Mławianki, dając miejscowym kibicom powód do radości. Ostatnie słowo należało jednak do gości. Chwilę później Daniel Gryzio po raz drugi pokonał bramkarza gospodarzy i ustalił wynik spotkania na 4:1.

Wygrana w Mławie ma duże znaczenie dla rezerw Widzewa Łódź. Po dwóch miesiącach bez ligowego zwycięstwa zespół Pawła Ściebury wreszcie zdobył komplet punktów i uniknął osunięcia się do strefy spadkowej. Łodzianie pokazali przy tym dużą skuteczność po przerwie, zamieniając swoje okazje na cztery bramki.

Kolejne spotkanie czeka drugi zespół już w najbliższą niedzielę. Na Łodziance zmierzą się z ŁKS-em II Łódź. Derby rezerw będą okazją do potwierdzenia, że zwycięstwo w Mławie pozwoliło drużynie wrócić na właściwe tory.

Mławianka Mława – Widzew II Łódź 1:4 (0:0)
90+1’ Bykowski – 66′, 90+2′ Gryzio, 70′ (s) Zielski, 79′ Tanżyna

Mławianka:
Piotrowski – Ślesicki, Majewski, Janiszewski, Rutkowski – Sobociński, Stryjewski, Lewandowski, Zielski (78’ Kisiel) – Rakels (46’ Stryjewski), Rojkowski (78’ Bykowski)

Trener: Marek Gołębiewski

Widzew II:
Krzywański – Kopko (84’ Winciorek), Zieleniecki, Tanżyna, Knapek – Kołodziejczyk – Gryzio, Głąb (84’ Pyzia), Supczinski (65’ Czerniatowicz), Waliszek (57’ Kozłowski) – Sołtysiński

Trener: Paweł Ściebura

Żółte kartki: Ślesicki – Zieleniecki, Waliszek, Sołtysiński, Krzywański

Sędzia: Dawid Szymański (Gdańsk)

Mooshinsky

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Oszolomiony Wieśniak
58 minut temu

A może jakieś wypowiedzi panów Dobrzyckiego i Maslowskiego? Swoją drogą zastanawiam się, kto wcisnął Dobrzyckiemu Maslowskiego jako panaceum na wszelkie bolączki. I to tylko dlatego, że przypadkiem coś mu się udało w Jagiellonii. Bo piłkarzem w Widzewie był słabiutkim, jak teraz dyrektorem zresztą.

ZAWSZE TYLKO WIDZEW
48 minut temu

Pogratulować,jest nadzieja, że się utrzymają.

Reminio
33 minut temu

No to Stolarski pojechał na konferencji. Ciekawe co na to szatnia…mam zawodnikow jakich mam i nie mogę póki co zmienić. Oczywiście ma rację. Bo mimo widocznej poprawy gry domprxodu, wyjście z pulka, ilość sytuacji…Nie jego wina , że nie potrafią strzelić i że strzelają sobie dwa swojaki w meczu.
Dodatkowo dowalił swojemu pracodawcy Maslowskiemu, bo to on zrobił chyba najgorsze transfery od powrotu do Ekstraklasy. Wprowadził słynny kult dziadostwa myslac, że jest nie omylny. I co wyszło raz dzięki siemienciwi wyjdzie tu.
Nie przewidział zrozumial.jednego. Tam już była zgrana drużyna i liderzy i dokładał klocki. Tu zastał Sajgon.

Reminio
14 minut temu

No to Stolarski pojechał na konferencji. Ciekawe co na to szatnia…mam zawodnikow jakich mam i nie mogę póki co zmienić. Oczywiście ma rację. Bo mimo widocznej poprawy gry domprxodu, wyjście z pulka, ilość sytuacji…Nie jego wina , że nie potrafią strzelić i że strzelają sobie dwa swojaki w meczu.Dodatkowo dowalił swojemu pracodawcy Maslowskiemu, bo to on zrobił chyba najgorsze transfery od powrotu do Ekstraklasy. Wprowadził słynny kult dziadostwa myslac, że jest nie omylny. I co wyszło raz dzięki siemienciwi wyjdzie tu.Nie przewidział zrozumial.jednego. Tam już była zgrana drużyna i liderzy i dokładał klocki. Tu zastał Sajgon.

4
0
Would love your thoughts, please comment.x