A. Zeqiri: „Jestem pewny, że mogę grać lepiej”

4 lipca 2026, 08:39 | Autor:

Napastnik Widzewa Łódź, Andi Zeqiri udzielił ostatnio Antoniemu Figlewiczowi obszernego wywiadu, który został opublikowany na łamach portalu Weszło. Co mówił w nim szwajcarski zawodnik?

O poprzednim sezonie

„Był dla mnie trudny, oczekiwałem więcej, także więcej czasu na boisku. To moje pierwsze kroki w Polsce, ale nic dziwnego, że kibice też liczyli na więcej. Jestem pewny, że mogę grać lepiej, teraz przede wszystkim pracuję, by tak się faktycznie stało”.

O presji związanej z Widzewem

„To jest część futbolu i, tak myślę, specyfiki Widzewa. Odkąd gram w piłkę, jestem poddawany presji – może nie zawsze w takiej skali, ale jednak – i od dawna wiem, że to po prostu czynnik motywujący do cięższej pracy. Zastanawiam się jeszcze, dlaczego tamten sezon był taki trudny i wydaje mi się, że cały klub nie miał lekko. Do ogólnej presji należy dołożyć czterech trenerów, wielu nowych zawodników… Nie było chwili stabilizacji, a to nie jest łatwe dla nikogo”.

O rywalizacji z Bergierem

„Zacznijmy od tego, że oczywiście jest świetnym piłkarzem i mimo tej walki o jak najwięcej minut dla siebie mamy dobre relacje. Za każdą wyjściową jedenastką stoi jednak decyzja trenera, a ja starałem się wyciskać jak najwięcej z minut, które dostawałem, nawet jeśli nie było ich zbyt wiele”.

O jakości Ekstraklasy

„Cóż, tak, liga jest inna. Może nawet nie sama liga, a ci, co ją tworzą. Oglądając pierwsze mecze i grając samemu w moich początkowych spotkaniach dla Widzewa, zauważyłem, jak tu walczy się o każdą piłkę i, naprawdę, o każdy centymetr boiska. Z każdą drużyną gra się trudno i nie możesz z pełnym przekonaniem powiedzieć, że któryś rywal jest tym naprawdę łatwym. Szczególnie jeśli walczysz do samego końca o utrzymanie – co pokazuje zresztą, moim zdaniem, jak trudna jest ta liga.

Może nie powiem, że byłem pod wielkim wrażeniem, ale stwierdziłem szybko, że Ekstraklasa ma swój równy poziom, przez co jest dobrym miejscem do rozwoju. Przyznaję, nauczyłem się od niej już całkiem dużo. Wiem, że mogę zdziałać tu coś dobrego, po tym jak przez rok zobaczyłem, jak to wszystko tu działa”.

O tym, czy przyjście do Widzewa było ryzykiem

„Plan, jaki mi przedstawili, uwzględniając w nim także moją osobę, przypadł mi do gustu. Oczywiście, wiedziałem, że takiemu projektowi potrzeba trochę czasu, to naturalne. Dziś wielu mówi w kontekście Widzewa tylko o pieniądzach i drogich piłkarzach ściąganych za te pieniądze i, no tak, ludzie mają prawo tak mówić. My musimy pokazać na boisku, że kryje się za tym coś więcej”.

Pełen wywiad można przeczytać TUTAJ

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x