Agent Okachiego: „Do poniedziałku jest dużo czasu”
28 stycznia 2018, 12:49 | Autor: Ryan
Trzecie podejście do gry Princewilla Okachiego w Widzewie? Sporo na to wskazuje. Jak już pisaliśmy, zawodnik ma się pojawić na poniedziałkowym treningu łodzian, a w środę wystąpić w sparingu. Potwierdził nam to agent gracza.
Tomasz Kaczmarczyk zachowuje jednak ostrożność. „Temat jest, ale do poniedziałku jest jeszcze dużo czasu i wiele może się jeszcze wydarzyć” – stwierdził w piątkowej rozmowie. Co menedżer miał na myśli? Najprawdopodobniej chodzi o zainteresowanie Nigeryjczykiem ze strony innych klubów, o którym także pisaliśmy wcześniej na łamach WTM.
Okachi bliski był przeniesienia się do II-ligowego GKS Jastrzębie, ale problemem był brak polskiego obywatelstwa. „Paszport rzeczywiście jest problemem” – twierdzi Kaczmarczyk. W Widzewie nie ma obecnie ani jednego zawodnika spoza Unii Europejskiej, więc nie byłoby to żadnym problemem.
Przypomnijmy, że Princewill Okachi już dwukrotnie występował w czerwono-biało-czerwonych barwach. Debiutował w łódzkim klubie w 2011 roku, a cztery lata później, po powrocie z Grecji, znów został widzewiakiem. W sezonie 2015/2016 pomógł drużynie wywalczyć awans do III ligi.







Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Legia Warszawa
Radomiak Radom
Motor Lublin
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Cracovia
Widzew Łódź
Korona Kielce
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Lechia Tomaszów Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
GKS Bełchatów
Broń Radom
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
JEŚLI CZUJESZ SIE NADAL WIDZEWIAKIEM? I W SERCU MASZ WIDZEW? TO WRACAJ Princewilli do Nas , do WIDZEWA
czekamy !!Nie jestem do konca pewny czy on ma Widzeww sercu I czy bedzie realnym wzocnieniem druzyny.obawiam sie se3 bedzie mocno obciazal budzetklubowy
Widzew w sercu to On akurat ma jak mało kto…tylko fatalnie potraktowali go obecni działacze. A jeśli tylko jest zdrowy (dr Domżalski tak twierdzi), to spokojnie zawodnik na I ligę/ekstraklasę…