Arka Gdynia – Widzew Łódź 3:1 (1:1)

18 sierpnia 2021, 20:32 | Autor:

„Z nieba do piekła” – tak można zatytułować relację z dzisiejszego meczu pomiędzy Arką Gdynia a Widzewem Łódź. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia przez dwadzieścia minut całkowicie zdominowali swoich przeciwników i powinni zdobyć kilka bramek. Niestety, zdobyli tylko jedną, a później kompletnie oddali inicjatywę gospodarzom, którzy skwapliwie to wykorzystali, zasłużenie zwyciężając 3:1.

Szkoleniowiec łodzian postanowił nieco zamieszać wyjściowym składem i dokonał w nim dwóch zmian. Do jedenastki wskoczył Abdul Aziz Tetteh, który środek pola tworzył wraz z Markiem Hanouskiem. W wyniku tych korekt, do przodu przesunięty został Dominik Kun, z kolei na ławkę trafił Mateusz Michalski. W rezerwie rozpoczął także Karol Danielak, a jego miejsce za plecami Pawła Tomczyka zajął Juliusz Letniowski. W kadrze znalazł się Patryk Mucha, dla którego była to pierwsza obecność w niej po przerwie spowodowanej kontuzją. Co ciekawe, w ataku gospodarzy bardzo niespodziewanie znalazł się Karol Czubak.

Widzewiacy rozpoczęli to spotkanie bardzo ambitnie i już po dwóch minutach mogli prowadzić! Tomczyk podał celnie do przodu, a tam pozycjami zamienili się Letniowski z Pawłem Zielińskim, w wyniku czego ten drugi wyszedł sam na sam z Kacprem Krzepiszem. Minął go, jednak uderzył niecelnie, chociaż ostatecznie i tak znajdował się na spalonym, więc bramka nie zostałaby uznana. Goście wcale nie zamierzali odpuszczać! W ósmej minucie kapitalnie wyszli spod pressingu, co zakończyło się podaniem Hanouska do Tomczyka. Niestety, ten przymierzył jedynie w boczną siatkę. Na pierwszą bramkę trzeba było czekać jeszcze tylko kilkadziesiąt sekund! W dziesiątej minucie Kun dośrodkował z lewego skrzydła, do piłki dopadł Luis Valcarce, wybił ją pod nogi Hanouska, zaś Czech pokonał golkipera!

Jeżeli ktoś myślał, że teraz czerwono-biało-czerwoni się cofną, to był w wielkim błędzie, bo już kilka minut później powinno być 2:0! Zieliński fantastycznie dostrzegł Letniowskiego, ten dograł do Tomczyka, jednak napastnik na wślizgu uderzył obok słupka. Po chwili kolejna niefrasobliwość w obronie sprawiła, że snajper znalazł się z piłką przed polem karnym, niestety jego celownik był tego dnia źle nastawiony. W 21. minucie spory pech przydarzył się Kunowi, który doznał urazu i musiał opuścić murawę. Jego miejsce zajął Michalski. Po tej sytuacji nieco większą przewagę zyskała Arka. Najgroźniej było po dwójkowej akcji Christiana Alemana z Czubakiem, na szczęście strzał Ekwadorczyka czujnie obronił łódzki bramkarz.

Gdynianie zaczęli zdecydowanie przeważać, zwłaszcza że podopieczni trenera Niedźwiedzia mieli problemy z utrzymaniem się przy piłce. Gospodarze mogli doprowadzić do remisu w 31. minucie, gdy świetnie rozegrany rzut rożny zakończył się niecelnym uderzeniem Huberta Adamczyka. Do zakończenia pierwszej połowy obraz gry w zasadzie się nie zmieniał, nie licząc pojedynczych prób wyprowadzenia ataków przez czerwono-biało-czerwonych. I gdy wydawało się, że do szatni widzewiacy zejdą z jednobramkowym prowadzeniem, Arce udało się wyrównać. W drugiej minucie doliczonego czasu gry, przy bardzo niefrasobliwym zachowaniu Zielińskiego, Adamczyk dośrodkował na głowę Olafa Kobackiego, który przeskoczył Radosława Gołębiowskiego i przelobował Wrąbla. Do przerwy w Gdyni utrzymywał się zatem remis, choć od dwudziestej minuty dużą przewagę mieli żółto-niebiescy.

Po zmianie stron podopieczni Dariusza Marca wciąż niestety przeważali. Kiepsko dysponowany był Gołębiowski, który już po kilku minutach sfaulował Kobackiego kilkanaście centymetrów przed linią pola karnego. Do rzutu wolnego poszedł Adam Deja, lecz trafił tylko w mur. Dopiero po tej sytuacji widzewiacy zaczęli próbować konstruować swoje akcje, choć cały czas brakowało im precyzji przy ostatnim podaniu. W 59. minucie na dwudziestym piątym metrze przewrócony został Tomczyk. Piłkę ustawił Letniowski, ale, podobnie jak jego były kolega, obił tylko mur. Niecelna była także dobitka Gołębiowskiego.

W 66. minucie znów z dobrej strony pokazał się aktywny tego dnia Kobacki, który minął Gołębiowskiego i znalazł Marcusa da Silvę. Uderzenie Brazylijczyka było jednak niecelne. Dwie minuty później trener Niedźwiedź dokonał dwóch pierwszych zmian w tej połowie: Tetteha zastąpił Mucha, zaś Letniowskiego Danielak. Na murawie został za to bezlitośnie ogrywany przez Kobackiego Gołębiowski, co już w następnej akcji się zemściło. Piłkarz Arki nawinął swojego rywala, a następnie uderzył po ziemi, umieszczając futbolówkę obok bezradnego Wrąbla. Dopiero po tej sytuacji Gołębiowski został zdjęty z boiska. Na lewym wahadle zastąpił go Fabio Nunes, z kolei w ataku zameldował się Bartosz Guzdek.

Gra łodzian ożywiła się w ostatnim kwadransie. Najpierw w plecy rywala strzelał Michalski, a po chwili Mucha fantastycznie uruchomił Nunesa. Portugalczyk mógł w swoim debiucie wyrównać, ale skierował piłkę minimalnie obok słupka. Niewykorzystana sytuacja się niestety błyskawicznie zemściła. W 80. minucie prawym skrzydłem popędził Mateusz Stępień i dośrodkował do Czubaka, a ten z najbliższej odległości pokonał Wrąbla, praktycznie przesądzając losy tego spotkania. Co prawda obie drużyny miały jeszcze swoje szanse: Wrąbel obronił strzał Alemana, zaś Krzepisz Dejewskiego oraz Guzdka, lecz wynik się już nie zmienił. Nie licząc pierwszych dwudziestu minut, Widzew spisał się bardzo słabo i zasłużenie przegrał z Arką 1:3. Okazja do rehabilitacji już w sobotę, ze Stomilem Olsztyn.

Arka Gdynia – Widzew Łódź 3:1 (1:1)
45+2′, 69′ Kobacki, 80′ Czubak – 10′ Hanousek

Arka:
Krzepisz – Kasperkiewicz, Marcjanik, Dobrotka – Kobacki (70′ Stępień), Bednarski (46′ Da Silva), Deja, Valcarce (60′ Żebrowski) – Adamczyk, Aleman – Czubak (84′ Hiszpański)

Rezerwowi: Kajzer – Danch, Memić, Gordillo, Wilczyński

Widzew:
Wrąbel – Stępiński, Dejewski, Nowak – Zieliński, Hanousek, Tetteh (68′ Mucha), Gołębiowski (73′ Guzdek) – Letniowski (68′ Danielak), Kun (21′ Michalski) – Tomczyk (73′ Nunes)

Rezerwowi: Reszka – Tanżyna, Becht, Karasek

Żółte kartki: Kasperkiewicz, Marcjanik – Letniowski, Gołębiowski, Michalski, Dejewski

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)

Widzów: 4520

Subskrybuj
Powiadom o
148 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
148
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x