Widzew II Łódź – Skalnik Sulejów 5:0 (3:0)

18 sierpnia 2021, 18:58 | Autor:

To była bardzo dobra przystawka przed wieczornym meczem w Gdyni! Po dwóch wcześniejszych gorszych występach, w środowe popołudnie rezerwy Widzewa Łódź w pełni się zrehabilitowały i bez żadnych problemów rozbiły na Łodziance Skalnik Sulejów 5:0! Świetne zawody w ekipie trenera Patryka Czubaka zanotował Mateusz Malec, który popisał się bramką oraz dwiema asystami.

Widzewiacy przystąpili do środowego starcia z czteroosobowym wsparciem z pierwszej drużyny. Między słupkami stanął Mateusz Ludwikowski, z kolei w polu zagrali Dawid Owczarek, Daniel Villanueva oraz wspomniany Malec. Co ciekawe, łodzianie zaczęli w ustawieniu z trzema środkowymi obrońcami, bardzo podobnym do tego, które stosuje Janusz Niedźwiedź. Na prawym wahadle zaczął wracający po urazie Kamil Tlaga, zaś jego vis-a-vis był Damian Skrzeczkowski. Drugi rekonwalescent, Daniel Mąka, zasiadł na ławce rezerwowych. W zespole gości oglądaliśmy znanego z gry w rezerwach Jakuba Szlaskiego.

Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla czerwono-biało-czerwonych. Pierwszą groźną akcję stworzył sobie już w piątej minucie Malec, który uderzył po krótkim rogu, ale trafił tylko w słupek. Po chwili dobrze dośrodkowywał Villanueva, lecz piłkę niemal z linii bramkowej wybił jeden z obrońców. W kolejnej akcji w pole karne przedarł się Skrzeczkowski i ni to strzelał, ni to wrzucał, więc ostatecznie goście poradzili sobie z tym zagrożeniem. Skrzydłowy był bardzo aktywny, co przyniosło efekt tuż przed upływem kwadransa! Świetnym podaniem popisał się Villanueva, a Skrzeczkowski znalazł się w sytuacji sam na sam z Piotrem Ćwikłą. Przegrał co prawda ten pojedynek, jednak dobitka Malca z kilku metrów była już skuteczna.

Łodzianie nie zamierzali odpuszczać i tworzyli sobie kolejne sytuacje. Najpierw niecelnie uderzał Villanueva, a kilka chwil później środkiem pola przedarł się Malec, dograł do Skrzeczkowskiego, zaś ten znalazł Daniela Chwałowskiego. Pomocnik przemierzył, kapitalną interwencją popisał się jednak bramkarz Skalnika. Przewaga gospodarzy nie ulegała najmniejszej wątpliwości, co w 29. minucie przełożyło się na drugą bramkę! Prawą stroną pobiegł Malec, świetnie wypatrzył Villanuevę, zaś Hiszpan bez trudu wpisał się na listę strzelców. Na tym wcale się nie skończyło! Osiem minut później znów kapitalnie podawał Malec, w szesnastce futbolówkę przejął Tlaga i mocnym uderzeniem podwyższył wynik. W samej końcówce dobrej okazji nie wykorzystał jeszcze Villanueva, lecz nie zmieniło to faktu, że rezerwy Widzewa po fantastycznej pierwszej połowie zupełnie zasłużenie prowadziły 3:0!

Na drugą część podopieczni trenera Czubaka wyszli bez zmian w składzie, ale od pierwszych minut Skalnik starał się grać bardziej agresywnie. Sulejowianie mogli błyskawicznie nadziać się na kontratak, w którym Malec podawał do Skrzeczkowskiego. Ten drugi zbyt mocno przyjmował sobie piłkę, w efekcie czego zdążył interweniować bramkarz. Niestety, chwilę później skrzydłowy zapisał się w protokole meczowym z dużo gorszej strony – po niepotrzebnym przewinieniu na Dariuszu Dutkiewiczu obejrzał swoją drugą żółtą kartkę w spotkaniu, w efekcie czego musiał przedwcześnie udać się do szatni. Szkoleniowiec gospodarzy błyskawicznie zareagował na tę sytuację, wpuszczając Mateusza Gołdę w miejsce Filipa Zawadzkiego. Pomimo gry w osłabieniu, w 55. minucie mogło być 4:0! Po podaniu Villanuevy golkipera przelobować próbował Malec, ale Dutkiewicz wybił futbolówkę z linii.

Świetne zawody rozgrywał dzisiaj Malec, który raz za razem starał się siać zagrożenie w szeregach sulejowian. W 58. minucie pomocnik uderzył na bramkę Ćwikły, ten odbił futbolówkę pod nogi Villanuevy, a Hiszpan wpakował ją do siatki. Asystent sędziego pokazał jednak pozycję spaloną. Po chwili siły na boisku się wyrównały! Wychodzącego na wolne pole Gołdę sfaulował Dutkiewicz, zaś arbiter odesłał zawodnika gości do szatni. Na tym wcale się nie skończyło, bo od 69. minuty Skalnik grał w dziewiątkę! Tym razem czerwoną kartką ukarany został Ćwikła, który… w kuriozalny sposób postanowił złapać piłkę poza szesnastką.

Po tej sytuacji do gry wszedł wracający po urazie Mąka. I przywitał się z publicznością w najlepszy możliwy sposób! To właśnie po jego strzale z rzutu wolnego, odbitym jeszcze od muru, futbolówka wpadła do bramki, całkowicie myląc wprowadzonego chwilę wcześniej między słupki Dawida Markiewicza. W 83. minucie wyczyn swojego starszego kolegi chciał skopiować Dawid Telestak, lecz obił tylko poprzeczkę. W końcówce łodzianie szukali jeszcze podwyższenia wyniku i udało im się to w trzeciej minucie doliczonego czasu gry! Najpierw Markiewicz odbił strzał Grzegorza Brochockiego, ale przy dobitce Mąki był już bez szans. Ostatecznie rezerwy Widzewa, po naprawdę dobrym meczu, wygrały 5:0. Już w sobotę o godzinie 17:00 podopieczni trenera Czubaka zmierzą się na wyjeździe ze Zrywem Wygoda.

Widzew II Łódź – Skalnik Sulejów 5:0 (3:0)
15′ Malec, 29′ Villanueva, 37′ Tlaga, 72′, 90+3′ Mąka

Widzew II:
Ludwikowski – Lenart, Glicner (75′ Dębiński), Owczarek (80′ Pokorski) – Tlaga, Chwałowski, Telestak, Skrzeczkowski – Malec (70′ Mąka), Zawadzki (53′ Gołda) – Villanueva (61′ Brochocki)

Rezerwowi: Buczkowski – Najderek

Skalnik:
Ćwikła – Dutkiewicz, Ciołkowski, Świątczak, Jarzyński (74′ Drążczyk) – Gulej (74′ Krasoń), Jaworski (80′ Natkański), Jęcek (46′ Gul), Smolarczyk (68′ Markiewicz) – Szlaski, Śliwka (80′ Marchewka)

Rezerwowy: Kołek

Żółte kartki: Glicner, Skrzeczkowski – Śliwka

Czerwone kartki: Skrzeczkowski (51. minuta, za drugą żółtą) – Dutkiewicz (59. minuta, za faul), Ćwikła (69. minuta, za zagranie piłki ręką poza polem karnym)

Sędzia: Rafał Michalak (Skierniewice)

Foto: Franciszek Fidos

Subskrybuj
Powiadom o
9 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
9
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x