Oceny widzewiaków po meczu z Chrobrym

18 sierpnia 2021, 11:30 | Autor:

Podopieczni Janusza Niedźwiedzia nie zamierzają zwalniać tempa i w niedzielę po raz trzeci z rzędu zgarnęli komplet punktów. Tym razem zwycięstwo nie przyszło im łatwo, ale ostatecznie po wyrównanym meczu pokonali Chrobrego Głogów. Jak oceniliśmy czerwono-biało-czerwonych za to spotkanie?

Jakub Wrąbel:
Przez cały mecz musiał być w pełni skoncentrowany, bowiem drużyna gości nazbyt często przebywała pod jego polem karnym. Początek spotkania w jego wykonaniu ponownie nie należał do najlepszych, bo dwie pierwsze interwencje nie były dobre, a drobne pomyłki mogły być opłakane w skutkach. Na szczęście w obu przypadkach, gdy wypluwał piłkę przed siebie, na posterunku byli jego koledzy z bloku defensywnego.
Ocena: 6

Patryk Stępiński:
Prawdopodobnie cała formacja defensywna odczuła, że niedzielny mecz z Chrobrym był dotychczas najtrudniejszym ze wszystkich. Goście żwawo sobie poczynali na połowie widzewiaków i nazbyt często dochodzili do klarownych sytuacji. Niemniej jednak, nie udało im się wpakować futbolówki do siatki, więc obrońcy wywiązali się ze swojego zadania. Stępiński zaliczył kolejny udany występ, w którym uniknął większych pomyłek.
Ocena: 7,5

Tomasz Dejewski:
Zadebiutował w meczu przed własną publicznością i bez wątpienia poradził sobie z presją. Wielokrotnie przecinał podania do napastników gości, ale także zaliczył jedną kluczową interwencję, gdy w ostatniej chwili zablokował uderzenie Mateusza Bochnaka. Ocenę obniżamy o pół z powodu błędu, który popełnił na początku drugiej połowy. Całe szczęście, Dennis van der Heijden najpierw pogubił się z piłką, a ostatecznie sędzia i tak dopatrzył się spalonego.
Ocena: 7,5

Krystian Nowak:
Miał bardzo trudne zadanie, gdyż po jego stronie operował wspomniany wyżej Bochnak, który w niedzielne popołudnie był najgroźniejszym piłkarzem głogowian. Nie zdobył on jednak bramki, nie zaliczył też asysty, w czym duża zasługa Nowaka. Różnice motoryczne potrafił markować dobrym ustawianiem się, a wcześniej miewał i w tym aspekcie problemy. Dodatkowo bardzo często włączał się do akcji zaczepnych, co powodowało przewagę w danym sektorze boiska oraz rozproszenie formacji defensywnej gości.
Ocena: 7,5

Paweł Zieliński:
Wydaje się, że zagrał lepsze zawody niż przed tygodniem. Przy odrobinie szczęścia powinien zaliczyć asystę, bo to on na samym początku uruchomił świetnym podaniem Pawła Tomczyka. Wiemy, co się stało później, ale samo dogranie piłki zasługuje na uwagę. W defensywie sobie radził bez większych zastrzeżeń, choć goście i tak rzadziej atakowali jego stroną.
Ocena: 7,5

Marek Hanousek:
Kolejny iście profesorski występ tego pomocnika. Był właściwie wszędzie i nie odpuszczał żadnemu rywalowi. Zdarzały mu się pojedyncze straty piłki, ale bardzo szybko naprawiał swoje pomyłki. To właśnie Czech po raz kolejny nadawał tempo akcji łodzian, a swoimi podaniami wprowadzał chaos w zasieki obronne głogowian. To po jego prostopadłym zagraniu padła pierwsza bramka. Oby utrzymał formę z początku sezonu w następnych meczach, bo wtedy o wyniki czerwono-biało-czerwonych będziemy mogli być spokojni.
Ocena: 8,5

Dominik Kun (piłkarz meczu):
Ten filigranowy pomocnik nie przestaje zadziwiać. W niedzielę na jego grę patrzyło się z uśmiechem na twarzy. Imponował spokojem, nietuzinkowością oraz inteligencją boiskową. Zaliczył asystę przy drugiej bramce, ale już wcześniej powinien wpisać się do protokołu meczowego. Jego świetnej prostopadłej piłki nie wykorzystał jednak napastnik łodzian.
Ocena: 8,5

Radosław Gołębiowski:
Troszkę spuścił z tonu w niedzielę. W defensywie próbował walczyć, ale bardzo często przegrywał pojedynki ze skrzydłowym gości. W ofensywie za szybko tracił piłkę lub zagrywał ją zbyt nonszalancko, przez co jego koledzy mieli problemy z utrzymaniem tempa akcji. Wahania formy u młodzieżowców są rzeczą powszechną i miejmy nadzieję, że po tym słabszym występie przyjdzie o wiele lepszy. Okazja do rehabilitacji już dzisiaj.
Ocena: 6

Karol Danielak:
Bardzo przeciętne spotkanie w wykonaniu tego zawodnika. Rzadko był pod grą, a gdy już miał piłkę przy nodze, to niewiele z tego wynikało. Ocenę zaniżamy za fatalne pudło na początku drugiej połowy, kiedy to źle ustawił stopę i nie skierował futbolówki do pustej bramki.
Ocena: 6

Mateusz Michalski:
Gdyby nie jego wejście w pole karne, najprawdopodobniej nie padła by pierwsza bramka dla Widzewa. Oczywiście w tej sytuacji nie zachował się dobrze, bo nie zdołał opanować futbolówki, ale w końcowym rozrachunku wyszło tak jak powinno, czyli piłka zatrzepotała w siatce. Przez cały mecz był aktywny, lecz nie przekładało się to na klarowne sytuacje. Był również mocno zaangażowany w obronę korzystnego rezultatu.
Ocena: 7

Paweł Tomczyk:
Nie udało mu się podtrzymać serii meczów ze zdobytą bramką – ich licznik zatrzymał się na trzech. Miał dwie dogodne sytuacje, ale w obu przypadkach nie udało się pokonać Rafała Leszczyńskiego. W pierwszej z nich zachował się niemal idealnie, czyli minął wychodzącego golkipera, lecz strzał już zostawiał wiele do życzenia. W drugiej już samym przyjęciem piłki zaprzepaścił okazję na trafienie. Niemniej jednak, Tomczyk nadal jest ważnym ogniwem zespołu, który w trzech meczach zdobył komplet punktów. Miejmy nadzieję, że w końcu przełączą się u niego tryby i napastnik łodzian zacznie wykorzystywać okazje.
Ocena: 6

REZERWOWI

Filip Becht:
Zaliczył bardzo udaną zmianę, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jego poczynania w defensywie, bo po jego pojawieniu się na boisku goście rzadziej atakowali prawą flanką.
Ocena: 6,5

Abdul Aziz Tetteh:
Podobnie jak w przypadku Bechta, była to bardzo udana roszada. Popularny „Bizon” od pierwszych sekund poukładał grę w środku pola, przez co goście mieli ogromne problemy, aby przedrzeć się tym sektorem. Co więcej, każde jego podanie było dokładne i przemyślane.
Ocena: 7

Juliusz Letniowski:
Po meczu w Sosnowcu napisaliśmy, że zaliczył nijaki występ. Tym razem było zgoła inaczej. Od razu dał się we znaki piłkarzom Chrobrego i gdyby dokładniej zagrał do napastnika, to miałby na swoim koncie asystę. Bardzo dobrze czytał grę, co bezpośrednio przejawiało się w przejęciach piłki. Jedno z nich dało początek akcji, która zakończyła emocje w tym spotkaniu.
Ocena: 7,5

Bartosz Guzdek:
Widać jeszcze, że zrobił ogromny przeskok między ligami. Brakuje mu obycia, które pozwoli odpowiednio reagować na boisku. Niemniej jednak pokazał, że wie, jak kończyć akcje z zimną krwią. Oby na tym trafieniu nie poprzestał.
Ocena: 7

Daniel Tanżyna:
Grał zbyt krótko.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 6)
1 – najgorszy mecz w życiu
2 – poniżej wszelkiej krytyki
3 – fatalnie
4 – bardzo źle
5 – źle
6 – przeciętnie
7 – dobrze
8 – bardzo dobrze
9 – blisko perfekcji
10 – mecz życia

Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 6. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut regulaminowego czasu gry.

Subskrybuj
Powiadom o
23 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
23
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x