B. Dragowski: „W trzy minuty przeszliśmy z nieba do piekła. To boli”

8 kwietnia 2026, 13:49 | Autor:

Jednym z piłkarzy, którzy zabrali głos po sobotnim meczu z Rakowem Częstochowa, był bramkarz Widzewa Łódź, Bartłomiej Drągowski. Co powiedział po zremisowanym 1:1 udzielił spotkaniu reprezentant Polski?
O ocenie meczu

„To było niezłe spotkanie w naszym wykonaniu. Graliśmy z zespołem mogącym jeszcze walczyć teoretycznie o mistrzostwo, podczas gdy my jesteśmy – jak to niektórzy mówią – kandydatem do spadku. Także wyglądało to dobrze, mieliśmy swoje sytuacje. Wiadomo, graliśmy w przewadze, ale ogólna ocena tego meczu jest pozytywna. Na pewno szkoda tej końcówki i straconej bramki”.

O sytuacji przy golu Rakowa

„Jak się traci bramkę w takim momencie, to nerwy puszczają. Muszę zobaczyć tą sytuację, ale chyba widać po mnie, że trochę mi się oberwało. W drugą stronę, jak ja bym wybijał piłkę i trafił kogoś w głowę, to wątpię, by sędzia nie gwizdał wtedy faulu, to oczywiste. Puściły mi nerwy, może powiedziałem parę słów za dużo, ale tak trzeba. W trzy minuty przeszliśmy z nieba do piekła. To boli. Trudno mi dojść do siebie, bo uważam, że byliśmy lepsi niż Raków, choć wiadomo, że graliśmy w przewagę. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji w ostatniej minucie”.

O tym, czy jest zły na kolegów o brak utrzymania wyniku

„Na pewno jest złość, ale nie na kolegów. Jestem zły na siebie, na wszystko, że nie udało nam się dowieźć wygranej, bo jej potrzebowaliśmy. Nikt nie spodziewał się, że bylibyśmy w stanie tu wyrwać trzy punkty, a na to zasługiwaliśmy. Raków wprowadził dwóch wysokich napastników, grających dobrze głową. Polegliśmy przy długiej piłce”.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x